ZOT na Kontrapunkcie

Największa zaleta kabaretów polega na tym, że można przy okazji dać upust swoim wyuczonym rasistowskim, homofobicznym i szowinistycznym zapędom, które skrzętnie ukrywane, wybuchają przy okazji opowiadania dowcipów o czarnych, gejach czy blondynkach. Kto nigdy się nie śmiał, niech pierwszy rzuci kamieniem. A jak jest kabaret to się człowiek pobawi w elitarnym miejscu, gdzie wszyscy są eleganccy i kulturalni i także się śmieją. „Każdy czarnuch niech pamięta, dobre święta – białe  święta” skandują aktorzy Teatru Brama w Spowiedzi masochisty. Spektaklem tym artyści z Goleniowa śmiało konkurować mogą z coraz popularniejszym, stołecznym Pożarem w Burdelu, którego Gorączka Powstańczej Nocy prezentowana była widzom Kontrapunktu w roku ubiegłym. To także jeden z najmocniejszych punktów tegorocznej  Zachodniopomorskiej OFFensywy Teatralnej.

Idea ZOT zrodziła się pod koniec roku 2011, sam projekt powołany do życia został w 2012, a od 2013 towarzyszy Przeglądowi Teatrów Małych Form KONTRAPUNKT. ZOT, jak opisują twórcy, jest wyborem, spotkaniem ludzi z pasją i energią. „Trzeba wierzyć w ten kraj mimo wszystko” mówi Marek Kościółek w eksPLoracji Teatru Krzyk (Maszewo). W tej sztuce fabuła jest tylko pretekstem do odnalezienia się na scenie, interakcji z partnerem, sprawdzenia siebie. EksPLoracja to teatr mocno fizyczny, eksperymentujący, poszukujący. Najważniejsze jest zaufanie do drugiego człowieka, z którym aktor dzieli scenę. To nie tyle spektakl odegrany, co spektakl o graniu. Zachwyca zaangażowaniem, w partiach wokalnych również głosem Anny Giniewskiej. Mówi o wolności, która nie zawsze jest tak piękna, jakbyśmy oczekiwali, która ma posmak krwi. Jest symboliczny, chociaż centralne miejsce na scenie zajmuje linia pomiędzy stołem a drzwiami, akcja toczy się poza ścianami teatru Kana, w przemyśleniach i sercach postaci. Scenografia budowana jest na bieżąco, na zasadzie rozwijania skojarzeń i elementów życia codziennego. Siła kryje się w prostocie i tylko echo wystawionej dzień wcześniej w tym samym miejscu Spowiedzi masochisty może nieco utrudniać pełne skupienie i oddanie się refleksji.

Spowiedź…, w przeciwieństwie do eksPLoracji jest huczna, rubaszna, kolorowa, przekorna. Dialogi z publicznością niepoważne, riposty cięte. „Jak mało wielkiej sztuki by powstało, gdyby cierpienia nie było…” mówi Paweł Niczewski, wcielający się w tytułową postać. Jego upodobania do wiązania i dyscypliny ukazane zostają stereotypowo, parodiując przy tym polską rzeczywistość, w której największy ból i poniżenie sprawić może praca. Kabaret to doskonały, pełen śpiewu i tańca, świetnego aktorstwa. „Jeśli nie możesz być szczęśliwy na świecie takim, jakim jest to musisz zmienić ten świat krok po kroku.” – oto recepta Bramy, która otwiera się na oścież, pozwalając wejść do zakazanego miejsca, gdzie śmiejemy się do łez, bez poprawności politycznej, bez pruderii. Teraz już rozgrzani sprostalibyśmy prośbom masochisty. „Czy ktoś chciałby mnie obrazić? Czy ktoś chciałby czymś we mnie rzucić?” Z końcem ostatniej sceny już nie butelki, drobniaki czy obuwie leci w stronę Niczewskiego. Teatr z Goleniowa zasypują gromkie brawa.

Celowo nie zdradzam szczegółów scenografii, żeby nie odbierać przyjemności ucztowania w tym spektaklu, jeżeli tylko nadarzy się sposobność, a ucztą dla zmysłów jest on niewątpliwie. Pozostając jednak w temacie, zakończę wspomnieniem babci mojego partnera, która to podczas spowiedzi zamiast wyznawać grzechy, opowiadała księdzu kawały. Jak widać dowcip czai się wszędzie. Bierzmy z niego wszyscy.

Poza teatrami, których wkład w ostatnią, jubileuszową edycję festiwalu opisałam, ZOT tworzą także dwie kolejne grupy z Goleniowa, teatry z Gryfina, Stepnicy, Szczecina oraz skierniewicki Teatr Realistyczny. Ten ostatni widziałam podczas wcześniejszej OFFensywy, a następnie opisywałam w numerze 70/2013 (Teatr przetrwania) i pozostaję przy zdaniu, iż jest to jedna z najlepszych alternatyw, jaką miałam okazję na szczecińskich deskach obejrzeć. W roku 2015 nadarzyły się także:

Kronika przypadków Teatru 6 i Pół czyli gryfińskie wydanie teatru absurdu, w interpretacji nawiązujące do skeczów, kryminałów ze starego kina, performance, tańca. Tańcem też się rozpoczyna, ale nie kończy, niestety. Pierwsza z pięciu scenek śmieszy, kolejne bawią coraz mniej, a ostatnia stanowi kolaż poprzednich, całość jest więc mocno nierówna. „Wszystko co widzimy jest jedynie o włos oddalone od nieznanego”- ten fragment Kroniki… budzi we mnie nadzieję, że w nieznanym kryje się więcej dobrego, i że 6 i Pół jeszcze mnie zaskoczy. Aktorsko dziewczyny, wszakże krew to młoda, są bardzo obiecujące.

Wyjęci ze Świnoujścia do Szczecina przyjechali w bagażu Teatru Ujście. Bagaż to dosłowny (walizka na scenie) i bagaż doświadczeń reżysera, Marka Kościółka (Teatr Krzyk), którego sposób pracy z aktorami widać i w tym wydaniu. Pomimo, że tym razem Kościółek osobiście się nie pojawia, znowu stawia pytania o tożsamość, wolność, polskość. Widoczna jest natomiast różnica wieku i zapewne, co za tym idzie, doświadczenia obu grup. Krzyk to teatr dojrzały, w interpretacji Ujścia pewne wątki wypadają natomiast nieprzekonywująco. „Panie kapitanie, szacuję, że trzeba wyżej./ Tak, szacunek jest bardzo ważny.” Ta zasłyszana ze sceny dwuznaczność niechaj będzie podsumowaniem.

W Strefach nieczystych mówi Teatr w Krzywym Zwierciadle o dojrzewaniu, takim, którego już nie pamiętamy, ponieważ okres wchodzenia w dorosłość mija bardzo szybko. Spektakl ten jest za to okazją, żeby przypomnieć sobie beztroskie chwile, kiedy jeszcze wiele spraw nie brało się na poważnie. Jest stonowany, ciepły, widz ma wrażenie oglądania starych slajdów, okraszonych rodzinnymi opowieściami. Jest naiwny i prosty. Jest miłą odmianą od myślenia o codzienności. „Kobiety dopóki nie wyjdą za mąż pozostają dziewicami i żerują na garnuszku tatusia”. Jest uroczy, a przede wszystkim ciekawie wykorzystuje drewniane rekwizyty, przypominające olbrzymie wykałaczki, które w zależności od sceny stają się to bierkami, to szuwarami. Strefy… kojarzą mi się z  książkami Lucy Maud Montgomery, z przygód Ani pamiętam dzisiaj już tylko detale, jednak czytanie o nich było przygodą. W spektaklu rażą natomiast częste niepisane zwroty, które, podejrzewam, wymykały się aktorom z powodu tremy.

Na temat No.body szczecińskiego Teatru Abanoia w notatkach znalazłam tylko jedno zdanie: Ciało to nie rzecz, ciało to sytuacja. I szczerze mówiąc nie pamiętam, czy pochodziło ono ze sceny, czy z moich przemyśleń, na jedno to w sumie wychodzi. Spektakl rozpoczyna próba wprowadzenia widzów w trans, mnie niestety nie zahipnotyzowano, obejrzałam sztukę skonstruowaną z akademickich wykładników tworzenia teatru. Był dowcip sytuacyjny, dialogi, narastające tempo, napięcie, akty rozpisane i rozpasane. Była interakcja z publicznością, w trakcie której okazało się, że w pierwszym rzędzie usadowił się mój dobry znajomy, dawno niewidziany. I właśnie to jest w teatrach najcenniejsze i to pielęgnuje ZOT- spotkanie z drugim człowiekiem, poświęcony jemu czas.

Kinga Cieśluk, Teatralia Szczecin
Magazyn Internetowy „Teatralia” numer 137/2015

Zachodniopomorska OFFensywa Teatralna

Teatr 6 i Pół

Kronika Przypadków

scenariusz i reżyseria: Krzysztof Gmiter

występują: Alicja Godyńska, Weronika Gizycka, Edyta Grzelińska, Magda Majewska, Karolina Kuźniewska

premiera: luty 2013

***

Teatr Ujście

Wyjęci

scenariusz: Marek Kościółek i zespół

reżyseria: Marek Kościółek

występują: Aleksandra Antczak, Oliwia Świętczak, Marta Zienkiewicz, Katarzyna Dominiak, Julia Mamrot, Karolina Piotrkowska, Karolina Wójcik, Nadia Kiełbowicz, Kamil Szadkowski, Mateusz Koczkodaj, Kamil Zwierzchowski

współpraca: Anna Giniewska, Mateusz Zadala

premiera: czerwiec 2014

***

Teatr Brama

Spowiedź masochisty

scenariusz: Roman Sikora

przekład z czeskiego: Małgorzata Sikorska-Miszczuk, Elżbieta Zimna

reżyseria: Daniel Jacewicz

muzyka: Jacek Gałkiewicz

kostiumy: ANNISS (Anna Syczewska-Grabowska)

światło: Patryk Bednarski

występują: Anna Bardaka, Jenny Crissey, Nina Khyzna, Anastasja Medviedieva, Jacek Gałkiewicz, Oleh Nesterov, Felix Meusel, Paweł Niczewski

***

Teatr Krzyk

eksPLoracja

scenariusz: zespół

reżyseria: Marek Kościółek

występują: Anna Giniewska, Mateusz Zadala, Marcin Pławski, Marek Kościółek

premiera: 21 kwietnia 2011

***

Teatr w Krzywym Zwierciadle

Strefy nieczyste

scenariusz na podstawie twórczości Witolda Gombrowicza oraz tekstów własnych

reżyseria: Michał Krzywaźnia

muzyka: Michał Wojtarowicz, Tomasz Wyziński

występują: Magdalena Olchowa, Sara Rombel Maksymilian Olchowy, Łukasz Walczyk

***

Teatr Abanoia

No.body

tekst i reżyseria: Konrad Pachciarek

opracowanie muzyczne i scenografia: zespół Teatru Abanoia

ruch sceniczny: Joanna Olejniczak

premiera: 29 listopada 2014