Zacięty spust (Fantazy)

Zacięty spust (Fantazy)

Kiedy w Paryżu Chopin tworzy Balladę f-moll, na Milkowszczyźnie rodzi się Eliza Orzeszkowa, a w „New York Evening Magazine” wychodzi Kruk Edgara Allana Poego, na podolskiej wsi hrabia Respekt wydaje swoją córkę bogato za mąż. Fantazy wprowadza widzów w świat intryg, serwując cyniczny humor i realny tragizm, a tło polskiej historii jest dobrym gruntem do ukazania społecznych kontrastów, niezmiennych od prawie dwustu lat.

Fantazy Juliusza Słowackiego do dziś stoi w cieniu Kordiana. Ukazać jego blask pomógł start w konkursie „Klasyka Żywa”, mającym zachęcić twórców do korzystania z bogatej oferty polskiej literatury dawnej. Michał Zadara wziął na  warsztat prawie cały tekst dramatu. Postawił na jego słowny przekaz. Moc ma więc każde wypowiedziane słowo, każda pauza, każde aktorskie westchnięcie. Komedia Słowackiego jest pełna humoru zabarwionego ironią. Niestety, wyeksponowanie ironii w tekście dramatu wypada bardziej karykaturalnie niż faktycznie komediowo.

Aktorzy krzątający się w kostiumach stylizowanych na klasyczne stroje z epoki romantyzmu wyrzucają w powietrze patetyczne frazy. Wzorowa deklamacja tekstu przypomina warsztaty z intonacji,  a nie sztukę teatralną. Aktorzy wrośli w romantyczne role tak, jakby próbowali wyrazić domniemane wyobrażenia samego Słowackiego. Z obsady wyróżnia się Barbara Wysocka, która zrywa poniekąd ze stereotypem Idalii przedstawionej w Fantazym. Jej sposób na poprowadzenie postaci opiera się na flircie ze współczesnością przy  jednoczesnym czerpaniu wzorca z romantycznego archetypu.

Wystawność aktorstwa dopełnia muzyka, która stopniowo ewoluuje i wznosi się na coraz wyższe tony. Buduje patetyczny nastrój, po czym, w momencie wypowiadania istotnych słów, jest z impetem przerywana. Taki zabieg może służyć zaznaczeniu najważniejszych kwestii dialogowych, a także podkreśleniu motywów tragicznych dramatu. W połączeniu z aktorską oprawą daje przerysowany efekt.

I cóż z tych mocnych słów i z romantycznego przekazu, kiedy to, co dzieje się na scenie, nie jest do tych słów współmierne. Siła słownej wypowiedzi wzmaga pragnienie scenicznego zaskoczenia, ciekawych rozwiązań reżyserskich, zerwania z konwencjonalnością. Nie zawsze prostota jest najlepszym rozwiązaniem. W tym przypadku się nie sprawdza, bo oryginalny scenariusz, choć bezbłędnie zagrany, przy dużej dawce slapstickowej farsy staje się swoją własną karykaturą.

Wiadro z wodą, płonące świece, dym z papierosa, ziemia rozrzucana przy kopaniu mogiły. Te cztery żywioły przewijają się w każdym akcie, ale brakuje elementu, który by je spajał i pozwoliłby na żywsze operowanie przestrzenią. Scenografia pierwszych trzech części to kadr obejmujący wejście do dworku, kawałek podwórza i ogród. Jest niezwykle przestrzenna i funkcjonalna. Nie wzbudza jednak skojarzeń z podolską wsią. Przypomina bardziej wykwintną brytyjską florę. Granatowe tło i jasne światło dopełniają całość, tworząc niemal magiczny nastrój. Ogrodowa sceneria z pierwszych dwóch aktów pozostaje w kontraście do atmosfery kolejnych scen. Wtedy sielankowość kolorów zasłania brunatna kurtyna, przed którą grane są finałowe partie dramatu – pojedynek Majora i Fantazego, próba samobójcza, zaręczyny Jana i Dianny. To wyraźny sygnał, by zwrócić uwagę na te momenty w dramacie, w którym obyczajowa farsa staje się tragedią zbudowaną na motywie cierpienia i ofiary. Sceny rozgrywają się właśnie na wąskiej scenie, bez scenografii, przy ograniczony oświetleniu.

Inscenizacja Zadary nie zdobyła żadnej nagrody w konkursie, którego werdykt transmitowany był na żywo dwudziestego ósmego listopada w teatrach w całej Polsce. Doceniono zaś rolę Barbary Wysockiej. Bez wątpienia słusznie − Wysocka najbardziej umiejętnie skupia uwagę widza przez cały czas trwania spektaklu. Ona i partnerująca jej, świetnie dobrana obsada to jednak za mało, by spektakl mógł wyróżnić się na tle stołecznego repertuaru.

 

Izabela Lewkowicz, Teatralia Warszawa
Magazyn internetowy „Teatralia”, numer 156/2016

 

Teatr Powszechny im. Zygmunta Hubnera w Warszawie
Juliusz Słowacki
Fantazy

reżyseria: Michał Zadara

dramaturgia: Daniel Przastek

scenografia: Robert Rumas

kostiumy: Julia Kornacka
światło: Artur Sienicki
obsada: Paulina Holtz, Barbara Wysocka, Karolina Bacia, Anna Moskal, Nela Nykowska, Mariusz Beniot, Michał Czachor, Grzegorz Falkowski, Mateusz Łasowski, Michał Sitarski, Kazimierz Wysota
premiera: 19 czerwca 2015

fot. Krzysztof Bieliński

 

Izabela Lewkowicz – rocznik 1993. Studentka filologii polskiej i logopedii. Żyje, kiedy pisze, i podróżuje, kiedy ma czas. Z „Teatraliami” od 2012 roku.