Za górami, za lasami, za ośmioma planetami… (Lamaila)

Za górami, za lasami, za ośmioma planetami… (Lamaila)

…mieszka Lamaila – Księżniczka Dnia. To na jej cześć nazwano jedną z gwiazd w gwiazdozbiorze Cassiopei. Gwiazda o tym imieniu oddalona od ziemskiej rzeczywistości o 7 tysięcy lat świetlnych – tyle samo, ile baśniowa opowieść Macieja Pawłowskiego, która na dwie godziny zabiera widza z Teatru Wielkiego w Łodzi w kosmiczną podróż w dalekie zakątki wszechświata.

Królestwem Dnia i Nocy władają Księżniczka Dnia – Lamaila (Alicja Bajorek) oraz Książę Nocy – Namadil (Maciej Pletnia). Jak wskazują ich przydomki, każde rządzi tylko połową doby, w drugiej odpoczywa. Sytuacja komplikuje się, gdy pewnej nocy Lamaila nie może zasnąć i dostrzega Księcia, który pojawia się na polanie. Jedno spojrzenie i jeden taniec wystarczą, aby tych dwoje zakochało się w sobie bez pamięci. Jednak na drodze ku ich szczęściu staje Sawora (Ekaterina Kitaeva-Muśko) – biały motyl, który pragnie zostać Księżną Nocy i z powodu zazdrości o Namadila wraz ze swymi pomocnikami porywa Księżniczkę. Czy Księciu uda się uratować ukochaną? Libretto autorstwa Liwii Pawłowskiej (żony kompozytora i reżysera widowiska) napisane jest w klasyczny sposób, a zatem na poziomie konstrukcji fabularnej nie ma żadnych niespodzianek. Lamaila, jak każda baśń, kończy się zwycięstwem dobra nad złem. Zaskakują za to rozwiązania scenograficzne i charakteryzatorskie.

W krainie z opowieści Pawłowskich mieszkają barwne rośliny i kolorowe stworzenia różnych gatunków, kształtów i rozmiarów. Wielkie brawa należą się Annie Chadaj odpowiedzialnej za kostiumy. To dzięki jej pracy każdy z mieszkańców Królestwa Dnia i Nocy charakteryzuje się wyjątkowym, unikalnym wyglądem. Chadaj zadbała o najdrobniejsze detale, dzięki czemu postaci naprawdę zachwycają i przykuwają uwagę. Na pochwałę zasługują pomysły nawiązujące do dzisiejszej rzeczywistości młodych widzów. Konik morski wjeżdża na podświetlonej elektrycznej deskorolce, meduzy i ukwiały świecą się i błyszczą, a poruszający się niczym harmonijka trójgłowy czarodziej Harrat (gra go trójka aktorów – Emilia Szuwalska, Krzysztof Pabjańczyk, Kyrylo Shcherban) oraz jego podopieczni z Czerwonej Planety przypominają roboty z opowiadań Lema. Warto podkreślić, że poprzez kostiumy oraz charakteryzację ujawnia się też funkcja poszczególnych bohaterów. Gilgolaki (w ich rolę wcielili się uczestnicy programu edukacyjnego Lamaila, których twórcy wyłonili w castingach) – różowe stworki z groteskowym makijażem – śmieszą, bawią i animują szczególnie młodą publiczność, wygłupiając się z dziećmi we foyer. Z kolei czarne Kukłaki przypominają włochate pająki, a Kubikusy obślizgłe węże. Nietrudno więc zdecydować widzowi, z kim ma sympatyzować.

Kostiumy wraz z nieco już skromniejszą scenografią tworzą naprawdę wiarygodny świat. Krainę Lamaili i Namadila charakteryzuje motyw lasu. W klimat Marsa wprowadza czerwień i surowa sceneria. Z kolei Krainę Mrocznych Skał, czyli Ganimedesa, wyróżnia dekoracja przedstawiająca kamienne, groźne twarze i pajęczyny. Baśniową rzeczywistość uwiarygodniają animacje (Tomasz Grimm) oraz światła (Tomasz Filipiak), które budują atmosferę poszczególnych scen i napięcie.

Należy jednak pamiętać, że Lamaila to  przede wszystkim widowisko taneczne. Choreografia autorstwa Andrzeja Morawca cechuje się lekkością i rytmicznością. Sceny tańca Lamaili i Namadila oraz rywalizacji Księżniczki z Saworą o względy Księcia Nocy, a także wszystkie fragmenty z kwiatami, zatańczone są z gracją, zwiewnością i wdziękiem. Świetnie radzą też sobie przyjazne Gilgolaki, Giwik (Magdalena Bożyk) czy Gulgacz (Wojciech Domagała) – skacząc, biegając, dynamicznie tańcząc, wywołują naprawdę radosne odczucia i nadają tempa widowisku.

W warstwie muzycznej twórcy także serwują szeroką gamę doznań. Chapeau bas dla Macieja Pawłowskiego oraz jego ojca Bogdana Pawłowskiego, którego publiczność może znać już z Królewny Śnieżki i siedmiu krasnoludków – wcześniejszego, popularnego spektaklu baletowego w Teatrze Wielkim. W Lamaili muzyka pełni funkcję ilustracyjną (na przykład poprzez odgłosy wody, kiedy bohaterowie znajdują się w podwodnym świecie Gulgacza), dopełnia część wizualną, świetnie z nią współgrając, ale też staje się osobnym bohaterem spektaklu. Podobnie jak w libretcie, w warstwie instrumentalnej rozpoznać można mieszankę różnych stylistyk. W pamięci pozostają przede wszystkim dźwięki perkusji oraz instrumentów dętych, które przywodzą na myśl energiczne występy jazzbandów. Pawłowscy, instrumentując poszczególne fragmenty, zdają się świetnie bawić i dają jednocześnie pokaz swoich niemałych umiejętności.

Tego samego nie można natomiast powiedzieć o utworach wokalnych. Kaya (Kaja Mianowana) i Martin (Martin Fitch) pełnią w spektaklu funkcję narratorów. Niestety, ich postaci ubrane w śnieżnobiałe kostiumy, w trampkach i adidasach, wydają się sztucznymi przerywnikami, nachalnie wytrącającymi z rytmu widowiska. Rozczarowująco wypadają też same piosenki autorstwa Anny Nowak-Otto. Stylizowane na disneyowskie przeboje, brzmią naiwnie i nieoryginalnie. Nie pomaga im też na pewno wykonanie Mianowanej i Fitcha, którzy śpiewają i grają w niepotrzebnie egzaltowany sposób.

Mimo że Lamaila ma kilka słabych punktów, to spektakl Pawłowskiego zdecydowanie można zaliczyć do grona udanych widowisk tanecznych. Zrobiony z zachwycającym rozmachem, kradnie serca zarówno tych młodszych, jak i starszych widzów. Dzieci urzeka bajkowość oraz interakcja aktorów z widownią. Starsi natomiast z pewnością zapamiętają co nieco z naukowego wstępu Astronoma, czyli Marcina Ciechowicza z Planetarium EC1, a także skonfrontują swoją wiedzę z pomysłami inscenizacyjnymi.

 

Patrycja Chuszcz, Teatralia Łódź

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 199/2017

 

Teatr Wielki w Łodzi

choreografia: Andrzej Morawiec

kompozytor: Maciej Pawłowski

autor libretta: Liwia Pawłowska

teksty piosenek: Anna Nowak-Otto

instrumentacja: Bogdan i Maciej Pawłowscy

kierownictwo muzyczne: Tadeusz Płatek

reżyseria: Maciej Pawłowski

scenografia: Grzegorz Policiński

kostiumy: Anna Chadaj

obsada: Alicja Bajorek (Lamaila), Maciej Pletnia (Namadil), Ekaterina Kitaeva-Muśko (Sawora), Wojciech Domagała (Gulgacz), Emilia Szuwalska, Krzysztof Pabjańczyk, Kyrylo Shcherban (Harrat), Magdalena Bożyk (Giwik), Kaja Mianowana (Kaya), Martin Fitch (Martin), Marcin Ciechowicz (Astronom), soliści, koryfeje, zespół baletowy i orkiestra Teatru Wielkiego w Łodzi, uczestnicy programu edukacyjnego Lamaila i akrobaci

premiera: 25 marca 2017

fot. Maciej Piąsta

Patrycja Chuszcz – studentka kulturoznawstwa. Wielbicielka kina, teatru oraz sztuk wizualnych, a w szczególności wzruszeń i realizmu magicznego.