Wschodząca gwiazda brytyjskiej sceny (Jak wam się podoba)

Wschodząca gwiazda brytyjskiej sceny (Jak wam się podoba)

Zaczarowany, złowrogi, zielony, głęboki, ciemny, majestatyczny i tajemniczy głównym bohaterem Jak wam się podoba w londyńskim The National Theatre jest las. Sztuka Szekspira w reżyserii Polly Findlay to lekka opowieść o miłości i przeobrażeniu, które realizują się w magicznej przestrzeni leśnej.

Rosalinda, heroina Jak wam się podoba, ucieka wraz ze swoją kuzynką do dzikiego lasu w Arden, przybiera postać chłopca i poszukuje spokoju oraz miłości. Jej wątek każdy czytelnik może uznać za główny. Pozory mogą mylić. W spektaklu wszystkie drogi prowadzą do Lasu Arden. Postacie wchodzą do niego, by coś odnaleźć albo czegoś się nauczyć. Rosalinda poszukuje w nim miłości, Orlando uczy się o uczuciu do kobiety, Celia walczy ze swoją słabością fizyczną, w Olivierze dokonuje się wewnętrzna przemiana, Jacques w melancholijnym uniesieniu deklamuje najsławniejszy wers metateatralny „Świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają”. Las staje się miejscem przejścia. Jest  bramą do innego wymiaru, miejscem liminalnym, z którego wraca się odmienionym. Arden, czyli Eden? Las przenika bohaterów sztuki, wciąga ich, wsysa w swoją bezbrzeżną moc. Tworzy świat, gdzie kłamstwo i chciwość są tak nienaturalnym stanem, że szybko zostaną wyparte. Jest naturalnym środowiskiem, w którym najlepsze się staje wszystko, co proste i dobre. To także miejsce spotkań. W cieniu lip mogą zejść się kochankowie, głupia dziewka może pokochać głupiego pastucha, owce spotkać swojego pasterza, chłop pana. Szekspir, a za nim Patsy Findlay, oddaje część sztuki społeczności lokalnej –  wprowadza do tekstu wątek pasterski, nadając nie tylko lekkości dziełu, lecz takżebłogości sztuce, ale takżewiarygodności. W lesie, z dala od ludzi, można pozwolić sobie na więcej, na mniej ukradkowe spojrzenie, gest czy wyznanie. Choć francusko brzmiące nazwiska bohaterów i podobieństwo nazwy miejsca mogą przypominać francuskie Ardeny, wiele poszlak naprowadza czytelnika, że chodzi o przestrzeń geograficzną, w której brytyjski dramatopisarz spędził dzieciństwo. Las mówi więc do nas potrójnie: jako miejsce akcji, jako element biografii autora, ale także jako bohater.

Lizzie Clachan, scenografka spektaklu, dokonała niesamowitej rzeczy na scenie. Jej projekt puszczy, choć surowy i zaczarowany, stał się jakby żywym organizmem. Przerobiony z wiszących stołów i krzeseł złączonych ze sobą, był monumentalny, nawet złowrogi. Zdawało się, że któryś z łańcuchów może w każdej chwili się zerwać, a stoły runąć na aktorów. Niczym miecz Damoklesa, który jak klątwa wisiał nad bohaterami, a przeto stanowił kontrast w stosunku do sielanki bohaterami ich relacjach. Zastanawia może pewna niekonsekwencja pomiędzy pierwszym aktem, który rozgrywa się w jaskrawej przestrzeni nowoczesnego biura a resztą sztuki. Dzieło Szekspira miałoby się bardzo dobrze w jednej tonacji kolorystycznej. Krzykliwe barwy pierwszego aktu wprowadziły tylko dysonans do ogólnej koncepcji. Należy natomiast przyznać, że Findlay podjęła rewelacyjną decyzję o obsadzie. Rosalie Craig była zjawiskowa. Aktorkę możemy kojarzyć z musicalu The Light Princess, do której muzykę napisała Tori Amos w 2012 roku. Jej sceniczna kuzynka, Celia, grana przez Patsy Ferran, była niezrównana w swoim uroczym roztrzepaniu i dziewczęcej żywiołowości.

Szekspir był oskarżany przez krytyków o pisanie „pod publiczkę”. Autor dobrze zdawał sobie sprawę z tego, że najwierniejszym odzwierciedleniem jego talentu jest reakcja widowni. Głos publiczności uznawał za najlepsze kryterium swojej pracy. Choć tacy krytycy jak Shaw czy Tołstoj nie pozostawiali na nim suchej nitki, trzeba przyznać, że humor i wyważenie dynamiki w sztuce autora z epoki elżbietańskiego teatru są godne naśladowania. Sztuka Jak wam się podoba jest pełna ironii, której uwydatnienia reżyserka skrzętnie dopilnowała.

Choć Polly Findlay postawiła wysoko poprzeczkę spektaklem The Treasure Island i tym razem nie zawiodła widzów. Jej interpretacja Szekspira tchnie humorem i lekkością, którą przełamuje jedynie scenografia, unaoczniając kontrast i dynamikę sztuki, wprowadzając element niepewności i niepokoju. „The Independent” określa Findlay jako jedną z najbłyskotliwszych talentów The National Theatre. Prasa angielska wróży jej ogromne sukcesy, nazwiska, które pojawiają się obok niej nabierają znaczenia. Zobaczymy, jak się rozwinie jej artystyczna przyszłość.

 

Aleksandra (Pyrkosz) Laskowska, Teatralia Zagranica       
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 154/2015

 

The National Theatre London

William Shakespeare

As you like it

reżyseria: Polly Findlay

obsada: Leon Annor, Philip Arditti, Joe Bannister, Mark Benton, Paul Chahidi, Jonathan Coote, Rosalie Craig, Jonathan Dryden Taylor, Fra Fee, Patsy Ferran, Siobhan McSweeney, Ken Nwosu, Ekow Quartey, John Ramm, Jay Saighal, Alan Williams, Leo Wringer, Hazel Gardner, Patrick Godfrey, Ellie Kirk, Nathan Ives-Moiba, Gemma Lawrence

scenografia: Lizzie Clachan

kostiumy: Christina Cunningham

światło: Jon Clark

muzyka: Orlando Gough

premiera: 26 października 2015

fot. Mads Perch

 

Aleksandra (Pyrkosz) Laskowska jest z "Teatraliami" od początku. Od niedawna pisze z zagranicy. Interesują ją wydarzenia teatralne na terenie Niemiec, Wielkiej Brytanii i Szwajcarii.