O wojnie i truskawkach

O wojnie i truskawkach

O tym, że historia niejedno ma imię, wiadomo nie od dziś. Tym trudniej jest mówić o kontrowersyjnych wydarzeniach z początku II wojny światowej z perspektywy dwóch wrogich sobie (wtedy) nacji. W Teatrze Polskim w Bydgoszczy Grażyna Kania pokazała swój nowy spektakl pod dosyć nietypowym tytułem Truskawkowa niedziela.  

We wrześniu 1939 roku Bydgoszcz była areną krwawych zajść, o które po dziś dzień kłócą się polscy i niemieccy historycy. W mieście nad Brdą przed wojną mieszkali zarówno Niemcy, jak i Polacy. Po agresji III Rzeszy na Polskę doszło do licznych mordów cywilnej ludności obu narodów. W dniach 3–4 września w mieście zginęło ponad 300 osób, w tym większość niemieckich mieszkańców. W późniejszych dniach w wyniku represji wojska Wehrmachtu rozstrzelały około ośmiuset Polaków.

Podczas gdy historycy próbują  dowiedzieć się kto jest winny zabójstwa polskiej i niemieckiej ludności we wrześniu 1939 roku, Kania proponuje bardzo obiektywne spojrzenie na ten niewygodny temat. Bazując na tekście wybitnych dramaturgów – Artura Pałygi oraz Katharine Gericke – przedstawia  stosunek do tych wydarzeń dwóch pokoleń: dziadka i wnuka – świadka i ucznia.

Mieszko Szmit (Piotr Stramowski) jedzie ze swoim dziadkiem (Roland Nowak) do Niemiec, aby wziąć udział w polsko-niemieckim bankiecie pojednania, którego gośćmi są uczestnicy bydgoskiej masakry. Na miejscu poznają młodą tłumaczkę Dorę (Kathrin Ost), polonistkę, która czuje się winna za krzywdy wyrządzone Polakom przez jej przodków. Gdy Mieszko i Dora zainteresowali się sobą, dziadek Kazimierz wspomina swoją dawną miłość, którą przypomina mu nowo poznana uczestniczka bankietu Anna (Julia Blechinger) z Bromberg (z niem. Bydgoszcz).

Każda z tych postaci stanowi jeden z wielu głosów historii. Mieszko jest bystrym, dociekliwym reprezentantem trzeciego pokolenia, który z jednej strony pragnie uzyskać odpowiedź na pytania: „kto? ”, „kogo? ”, „dlaczego?”, z drugiej jednak po przyjeździe do Niemiec i spotkaniu Dory mówi, że to nieważne, że nie ma to juz znaczenia. Kazimierz żyje wspomnieniami do momentu, gdy pod naciskiem Mieszka wyjawia swoją niechlubną tajemnicę na temat tamtych tragicznych wydarzeń. Dora zdaje się kochać Polskę bardziej niż niejeden Polak. Wynika to z faktu, że wstydzi się krwawej historii swojego narodu. Anna przyjęła rolę adwokata bydgoskich Niemców w sprawie poparcia dla faszystów, usprawiedliwiając to przywiązaniem do dawnej ziemi.

Przy tej całej akcji zastanawiający jest niebanalny tytuł spektaklu. „Jest czas wojny i jest czas truskawek”– twierdzą organizatorzy bankietu, ogłaszając projekt pojednania pod nazwą Truskawkowa niedziela. Oburzające? Być może, ale ten celowy zabieg przynajmniej pozwala na swobodne ustosunkowanie się widza do całości.

W kwestii tematyki warto wspomnieć, że spektakl powstał dzięki koprodukcji Teatru Polskiego w Bydgoszczy oraz Landesbühne Niedersachsen Nord z Wilhelmshaven. Polska prapremiera odbyła się 13 października w ramach aneksu do Festiwalu Prapremier. Na początku listopada zaś Truskawkowa niedziela po raz pierwszy została pokazana w Niemczech. Jest zatem coś szczególnego w połączeniu tych dwóch teatrów. Biorąc pod uwagę kontrowersyjne wydarzenia z początku wojny, trudno jest spojrzeć na historię obiektywnie. Stąd też spektakl nabiera nowego, wiarygodnego wyrazu.

Odchodząc od tematu i idei spektaklu, ciekawość wzbudza także gra aktorska – zupełnie różna u nas i zachodnich sąsiadów. Nie można jednoznacznie stwierdzić czy gorsza, czy lepsza – jest po prostu inna. Bydgoscy aktorzy: Piotr Stramowski i Roland Nowak pokazują w pełni swoje postaci, a niemieckie aktorki zaskakują sceniczną subtelnością. Właściwa jest też dla tej sztuki sama forma. Skromna scenografia Stephana Testi pozwoliła Kani na kolejne wprowadzenie docenianego przez nią teatru słowa, co umożliwia widzom  pełniejszą analizę niezwykle znaczącego tekstu.

Grażyna Kania po raz kolejny udowodniła, że jej spektakle są szczegółowo przemyślane, a mimo skromnej scenografii sztuka (choć trochę przydługa) broni się siłą słowa i gestu. Warto zatem zobaczyć Truskawkową niedzielę chociażby ze względu na jej międzynarodowy charakter.

Maria Górecka, Teatralia Bydgoszcz
Internetowy Magazyn Teatralny „Teatralia” nr 35/2012

Teatr Polski im. Hieronima Konieczki w Bydgoszczy
Truskawkowa niedziela

na podstawie Truskawkowej niedzieli Katharina Gericke i Pokaż rany Artura Pałygi

reżyseria, opracowanie tekstu: Grażyna Kania

adaptacja: Artur Pałyga

przekład, kurator projektu: Iwona Nowacka

współpraca translatorska: Annabelle Schäll i Grażyna Kania

scenografia i kostiumy: Stephan Testi

dramaturgia: Annabelle Schäll

kamera, montaż, asystent reżysera, opracowanie materiału filmowego: Clemens Wolff

obsada: Julia Blechinger, Kathrin Ost, Roland Nowak, Piotr Stramowski, Iwona Nowacka

Prapremiery: polska – 13 października 2012, niemiecka – 4 listopada 2012