Włącz światło (Oops)

Włącz światło (Oops)

Zaciemniona przestrzeń, a po niej miarowym krokiem porusza się skąpo ubrana tancerka. Nic się nie dzieje – przez pierwsze minuty spektaklu widz jest wystawiany na próbę. Ciemność uwiera, dezorientuje, powoduje zniecierpliwienie – aż w końcu scena, za pomocą zawieszonego w głębi ekranu, na wzór czatu podejmuje dialog z publicznością i tancerką. Dialog to główny motyw spektaklu Oops Anity Wach.

Scena w chwilowym zamrożeniu wszelkich działań znajduje dla siebie największą rozkosz. Odgrywa ona tutaj bowiem rolę (często niezbyt przyjemną) świadka zdarzeń mniej lub bardziej artystycznych; świadka, którego kompetencje zostały w tym przypadku poszerzone o obserwacje poczynań całej ludzkości. Świadoma więc, że zarówno cała historia, jak i życie oraz działalność artystyczna człowieka są tak naprawdę pasmem pomyłek, nierzadko bezsensów, pragnie zatrzymać moment ciszy poprzedzający katastrofę. Pauza nie trwa jednak wiecznie. Artystka zostaje dopuszczona do głosu, chociaż sposób aranżacji przestrzeni cały czas żywo komentuje każde jej działanie, a nawet próbuje zmienić jego strukturę – tak działa np. ponowne zgaszenie światła. Takie próby zaciemnienia poczynań tancerki zdarzają się parokrotnie. Scena nie zgadza się na to, co się na niej rozgrywa. Dochodzi do buntu, który wydaje się bardziej przyjacielskim droczeniem się niż poważnym konfliktem – dlatego właśnie staje się on źródłem komizmu.

Tancerka mimo wszystko nie poddaje się, również igra ze sceną, a jednocześnie puszcza oko do widza. Parodiuje tańce dworskie – z powagą i elegancją wykonuje ukłony i trzyma się przy tym za sutki. Wchodzi też w bezpośrednią interakcję z publicznością, nakłania poszczególnych widzów do namalowania na jej ciele uśmiechniętych buzi, które potem – poprzez nieco koślawe ruchy – często bezskutecznie próbuje musnąć językiem. Krótko mówiąc, cały czas właśnie takimi działaniami, pozornie nie do końca dającymi się usprawiedliwić (bo czemu mają służyć namalowane szminką buźki?), prowokuje swoją partnerkę – scenę – do tego, by w finale uzyskać kompromis, przy wsparciu świateł, dymu oraz głośnej muzyki.

Jeśli więc podążać za myślą spektaklu, to można zadać sobie pytanie: czy przypadkiem w małych ludzkich bezsensach i coraz to wymyślniejszych próbach, kończących się czasem niepowodzeniem, nie tkwi pewien urok?

Paulina Ozga, Teatralia Warszawa
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 58/2013

Centrum Sztuki Współczesnej – Sala Laboratorium CSW

w ramach Warszawskiej Sceny Tańca 2013

Oops

Anita Wach / Via Negativa

projekt: Anita Wach i Bojan Jablanovec

wykonanie i choreografia: Anita Wach

tekst i reżyseria: Bojan Jablanovec

kierownictwo techniczne i oświetlenie: Janko Oven / Łukasz Kędzierski

muzyka: Jean-Baptiste Lully, The Other Half, Michael Praetorius, Johnny Thunder

producent: Špela Trošt

produkcja: Art Stations Foundation by Grażyna Kulczyk, Poznań i Via Negativa, Lublana przy wsparciu Ministerstwa Kultury Republiki Słowenii, władz miasta Lublana oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego

koprodukcja: tanzhaus nrw Düsseldorf i Dance Ireland, Dublin w ramach programu Modul-Dance wspieranego przez Program Kultura Unii Europejskiej

premiera: 21 maja 2012 w Lublanie

fot. Marcandrea

Paulina Ozga – studentka Akademii Teatralnej.