Witkiewiczowskie igraszki na sopockiej scenie (Panna Tutli-Putli)

Witkiewiczowskie igraszki na sopockiej scenie (Panna Tutli-Putli)

Znudzona pannica szuka miłości. Odrzuca zaloty Milionerów, odsyła z kwitkiem Działacza Społecznego. Wydaje się, że to Kapitan d’Esparges będzie jej wybrankiem. Warunek jest jeden – w dowód uczucia musi zdobyć dla niej królestwo.

W kończącym się już Roku Witkiewiczów Piotr Kosewski sięga do historii o Pannie Tutli-Putli autorstwa Stanisława Ignacego Witkiewicza. Witkacy napisał libretto w 1920 roku, jednak odnaleziono je dopiero w 1974 roku. Sztuka zawiera w sobie dużą dozę szaleństwa i jest przerysowana do granic możliwości, co nie dziwi, zważywszy na fakt, że jej autor otrzymał przydomek „wariata z Krupówek”. W sopockim Teatrze na Plaży przybiera formę lekkiej komedii – ni to musicalu, ni to operetki, trudno sklasyfikować. Kwestie śpiewane zdecydowanie dominują nad mówionymi, co nasuwa skojarzenie z programami w stylu Kabaretu Olgi Lipińskiej. Ciąg numerów muzycznych niemalże pozbawionych replik  dialogowych może niektórych drażnić. Natomiast trzeba przyznać, że warstwa dźwiękowa – bardzo energetyczna, a kiedy trzeba i egzotyczna (sceny na wyspie) – oraz dopasowany do niej ruch sceniczny, są mocnym punktem spektaklu. Świetnie wpasowują się w tę stylistykę kostiumy, również pomysłu Kosewskiego – kiczowate złote spodnie Milionerów, ale przede wszystkim obcisłe, niebieskie wdzianka mieszkańców Wyspy Tua-Tua, które wraz z charakteryzacją nie mogą nie nasuwać skojarzenia z bohaterami filmu Avatar.

Obsada przedstawienia, składająca się ze studentów i absolwentów Studium Wokalno-Aktorskiego w Gdyni, jak i Wydziału Wokalno-Aktorskiego gdańskiej Akademii Muzycznej, wokalnie prezentuje się znakomicie (zwłaszcza solowe popisy Tutli-Putli i tercetu Milionerów). Kłopoty zaczynają się, gdy utwór się kończy. Nie wszyscy wykonawcy są wystarczająco przekonujący w swoich rolach, jak np. Paulina Wojtowicz, która bardziej skupiła się na dopracowaniu strony głosu, przez co ucierpiała jej gra aktorska. Nietrafionym pomysłem wydaje się  również przebranie Piotra Lewickiego (Duenia) w damskie fatałaszki. Trudno szukać uzasadnienia dla takiego zabiegu, poza – co wydaje się oczywiste – wpłynięciem na poruszenie się mięśni mimicznych widzów. Gorsze momenty zacierają za to wszystkie sceny z udziałem Królowej Wyspy Tua-Tua (świetna, pełnokrwista Karolina Arczewska) i jej dwóch wiernych, choć niezbyt rozgarniętych Dziczek.

Najnowsza premiera Teatru na Plaży spełnia wszystkie kryteria spektaklu definiowanego jako łatwy, lekki i przyjemny. To idealna propozycja dla osób, które w teatrze szukają czasem również odrobiny relaksu, a nie tylko intelektualnego wysiłku.

 

Agnieszka Domańska, Teatralia Trójmiasto
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 156/2016

 

Teatr na Plaży w Sopocie

Stanisław Ignacy Witkiewicz

Panna Tutli-Putli

opracowanie tekstu, muzyka, ruch sceniczny, kostiumy, reżyseria: Piotr Kosewski

scenografia: Aleksandra Szumska

aranżacje muzyczne: Dominik Kisiel, Paweł Pochyluk, Piotr Kosewski

obsada: Paulina Wojtowicz (Panna Tutli-Putli), Paweł Pochyluk (Kapitan d’Esparges), Piotr Lewicki (Duenia), Kajetan Gołębiewski, Patryk Kazek, Błażej Chorobiński (Milionerzy), Mateusz Kaczanowski (Działacz Społeczny), Karolina Arczewska (Królowa Wyspy Tua-Tua), Dawid Krupej (Król Wyspy Tua-Tua), Anna Wicka, Paulina Wilczyńska (Dziczki z Wyspy Tua-Tua), Piotr Kosewski (Przekupień z Wyspy Tua-Tua)

premiera: 4 grudnia 2015

 

Agnieszka Domańska – magister kulturoznawstwa znad morza. W „Teatraliach” również w roli tropicielki przecinków i podwójnych spacji. Lubi zapach sceny. Duchowo związana z Mironem Białoszewskim. Gdańszczanka.