W więzieniu władzy (Miarka za miarkę)

W więzieniu władzy (Miarka za miarkę)

Teatr Powszechny  w Łodzi kolejny raz udowadnia, że dla dzieł znakomitych dramatopisarzy zawsze znajdzie się miejsce w repertuarze. Szekspirowskiemu tekstowi zostaje nadana nuta świeżości, a tak ważne w tekście Miarki za miarkę zagadnienie władzy i braku obiektywizmu zyskuje nowy – współczesny – kontekst .

Książę Vincentio (Michał Lacheta) wyjeżdża, oddając władzę w ręce namiestnika Angela (Jakub Firewicz). Tymczasowy władca, pragnąc podkreślić wagę czystości i moralności, dla przykładu skazuje na śmierć ojca nieślubnego dziecka. Izabela (Jędrzej Wielecki) – siostra pojmanego i zakonnica zarazem – wstawia się za bratem, lecz ultimatum wysnute przez Angela brzmi: czystość siostry za życie brata. Splamienie się grzechem w celu odkupienia win bliskiej osoby nie wydaje się jednak adekwatną zapłatą za popełnioną zbrodnę, toteż Izabela przy pomocy księdza przeprowadza intrygę…

Władza przedstawiona w Miarce z pewnością nie jest sprawiedliwa. Angelo przyjmuje  rolę dyktatora, a przecież sprawuje jedynie rządy tymczasowe. Zdecydowanie nie mierzy wszystkich tą samą miarą, gdyż zapomina o własnych przewinieniach. Miarka za miarkę ukazuje, że ludzka hipokryzja nie zna granic. Bohater broni życia w czystości, chcąc równocześnie czerpać korzyści z grzechu niewinnej zakonnicy. Szekspir poruszył wiecznie aktualne zagadnienie, a widz, oglądając spektakl, zadaje sobie pytanie: czy wysokie stanowiska dostaje się w zestawie z klapkami na oczy? Władza stale chodzi w parze ze ślepotą własnych postępków, a rządzący zdają się stawiać samych siebie ponad prawem.

Ciekawym punktem wyjścia do interpretacji spektaklu, jest umiejscowienie jego akcji w więzieniu. Scenę otaczają cele stworzone z siatek, a więźniowie mają iście demoniczny wygląd. Obecna na scenie aranżacja nie przeszkadza jednak w odczytywaniu przeżyć postaci, co więcej, emocje bohaterów wydają się spotęgowane dzięki nietypowej scenografii.

Inscenizacja nawiązuje do  stanfordzkiego eksperymentu więziennego i oglądane sceny rzeczywiście przywodzą na myśl obrazy z filmu Das Experiment, przedstawiającego doświadczenie doktora Zimbardo.

Elementem, który, podobnie jak scenografia, zdaje się stanowić nie tylko tło wydarzeń jest muzyka. Ukazuje ona motywy kierujące bohaterami, nadaje im moc i wyrazistość. W tym spektaklu wszystkie części składowe współgrają ze sobą, mimo swojej nietypowości.

W Miarce istotną rolę odgrywa komizm, reprezentowany w szczególności przez postać Piotra Łukaszczyka. Granica między tragedią a komedią jest jednak niezwykle cienka, a humor często podszywa nuta goryczy. Spektakl ma zatem, przede wszystkim, smutny wydźwięk, a żart stanowi jedynie niewielką ochronę przed powagą historii o potędze władzy.

Aktorzy Teatru Powszechnego podołali swoim szekspirowskim postaciom. Nadzwyczaj interesującym zabiegiem reżysera Pawła Szkotka było przydzielenie mężczyznom ról kobiecych. Jędrzej Wielecki, grający Izabelę, szczególnie wyróżniał się spośród pozostałych aktorów. Był niezwykle wiarygodną strzegąca czystości zakonnicą.

 

Natalia Chuszcz, Teatralia Łódź


Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 171/2016

 

XXII Międzynarodowy Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych

Teatr Powszechny w Łodzi

William Shakespeare

Miarka za miarkę

przekład: Maciej Słomczyński

reżyseria: Paweł Szkotak

scenografia: Agata Skwarczyńska

muzyka: Krzysztof Nowikow

projekcja: Kuba Zubrzycki; w projekcji udział wzięła Magdalena Dębicka

w spektaklu wykorzystano Sonety Williama Shakespeare’a w przekładzie Stanisława Barańczaka

obsada: Jarosław Dziedzic, Jakub Firewicz, Małgorzata Goździk, Miłosz Karbownik, Michał Lacheta, Piotr Łukaszczyk, Mateusz Olszewski, Jędrzej Wielecki

premiera: 16 kwietnia 2016

fot. K. Chmura

Natalia Chuszcz – w teatrze pociągają ją niekonwencjonalne rozwiązania, mowa ciała i muzyka. Nałogowo czyta książki oraz tańczy.