…tylko zwyciężymy…

…tylko zwyciężymy…

Wojna jest pojemnym pojęciem, w którym mieści się doświadczenie wielu narodów, z ich zwycięstwami, porażkami, mitami oraz symbolami. Małgorzata Bogajewska wielokrotnie udowodniła, że lubi sięgać po tematy trudne, zarówno w zakresie podjętej problematyki, jak i późniejszego odbioru scenicznego. W trakcie Festiwalu Dramaturgii Współczesnej Rzeczywistość Przedstawiona w Zabrzu już raz zaprezentowano spektakl tej reżyserki, który dotyka zagadnienia wojny. Byli to Osaczeni Władimira Zujewa. W trakcie obecnej, dwunastej edycji Festiwalu, zebrana publiczność mogła obejrzeć Oblężenie Jewgienieja Griszkowca.

Na scenie przedstawiono żywy obraz: trzech rycerzy z husarskimi skrzydłami, z których wypadają pióra, zgromadzonych wokół Bogini-Maryi rodem z najbardziej kiczowatych dewocjonaliów. W przestrzeń tego obrazu z bliżej nieznanego muzeum, wkracza weteran z medalami na piersi i biało-czerwoną opaską na przedramieniu. Bohater ten żyje dawnymi czasami. Uważa, że w przeszłości, kiedy trwała wojna, mężczyźni i kobiety byli jacyś inni – bardziej mężni i odważni. Opozycyjną względem niego postacią jest młodzieniec, który zostaje wprowadzony w przestrzeń sceniczną z widowni – chłopak w dżinsach, z komórką w dłoni. Nie rozumie historii, którą opowiada mu weteran i bezustannie przekręca sensy snutych wspomnień. I odwrotnie: Weteran nie może pojąć, w jaki sposób można żyć normalnie, bo przecież nie o to walczył w lasach…

Tu sięgamy sedna spektaklu. Przywiązany do swoich wojennych wspomnień Weteran nie potrafi dostosować się do obecnej sytuacji i otaczających go ludzi, których postępowania nie rozumie. Podobnie jak husarze, żyje mitem wojny. Z kolei wojownicy uczestniczą w bliżej nieokreślonym oblężeniu, którego sensu nie pojmują. Wśród nich znajdują się: prosty, ale niezwykle odważny mężczyzna, który po kryjomu pisze list do rodziny, inteligent – zwolennik pokojowego rozwiązania konfliktu oraz znajdujący się pomiędzy dwoma pozostałymi – zapaleniec, pragnący widzieć przeciwnika tylko i wyłącznie na kolanach. Wykorzystując tekst rosyjskiego autora, który można odnieść do różnych wojen, Bogajewska tworzy krótką historię męczeństwa narodu polskiego. Pokazuje bezsensowność i bezcelowość niektórych działań, mierząc się tym samym z martyrologią naszego państwa oraz symbolami, w obronie których umierali ludzie. Jej wizja nie jest jednak na tyle silna, wymowna i sugestywna, aby na dłużej  mogła zagościć w rozważaniach widzów.

Warto jednak zauważyć, że twórcy przedstawienia starają się również nakreślić powody, dla których rycerze biorą udział w walce. Wbrew pozorom nie są one wydumane: mężczyźni uczestniczą w wojnie, ponieważ brali w niej udział ich ojcowie i dziadkowie, których nie chcą zawieść – mogą albo zwyciężyć, albo bohatersko polec na polu chwały. Innego rozwiązania dla nich nie ma. Oderwana od konkretnego miejsca i czasu wojna trwać będzie nadal i z takich samych, niejasnych pobudek, wezmą w niej udział potomkowie bohaterów spektaklu. W przedstawieniu wspomniane są również mitologiczne postaci herosów: Achillesa, Syzyfa, Heraklesa, Odyseusza, o których mity zostały przefiltrowane przez późniejszą historię. Przeformułowane opowieści o dawnych wojownikach, łączą się z autentycznymi bitwami, w trakcie których przelano prawdziwą krew. Tym samym pokazany zostaje nieprzerwany ciąg wojen, traktowanych przez chłopców najpierw jako zabawę, a później – jako rozgrywkę, w której tracą kończyny lub życie.

Ważną postacią tego spektaklu jest Bogini, która w trakcie opowieści snutych przez mężczyzn przysypia, nie kryjąc swojego znudzenia. Kiedy próbuje odejść, husarze powstrzymują ją i ponownie sadzają na tronie, gdyż bez jej obecności ich działania, jako posłanników chrześcijaństwa, tracą sens. Oprócz kiczowatej złotej korony, która zostanie oświetlona przez rycerzy w końcowej scenie i czerwonego, wielkiego serca, ma ona również atrybuty nijak się mające do jej statusu – nóż, naboje do karabinu, menażkę. Wbrew sobie, stała się Matką Boską Walczącą, która ma wspierać tylko jedną, słuszną stronę konfliktu. Biorący udział w bojach przypisali jej również funkcje „użytkowe” – ma wspierać ich w walce, dawać błogosławieństwo, ocalać przed ranami i porażką oraz intonować pieśni, które zagrzewają do walki. Oprócz Roty pojawiają się jednak również motywy przewodnie z filmów takich, jak Czterej pancerni czy Przygody Pana Michała oraz śpiewana dla uspokojenia wojowników kołysanka Na Wojtusia z popielnika. Ironiczne i zdystansowane potraktowanie historii powoduje wywołuje śmiech wśród publiczności. Z jednej strony mamy nostalgię za bliżej nieokreślonymi, dawnymi czasami, z drugiej obalanie mitów, które pojawiły się w naszej historii. A Wojownicy i Weteran? Najpierw błyśniesz, potem gaśniesz, Ot i bajka cała.

Magdalena Czerny, Teatralia Śląsk
Internetowy Magazyn Teatralny „Teatralia” nr 33/2012
XII Festiwal Dramaturgii Współczesnej Rzeczywistość Przedstawiona

Teatr Bagatela w Krakowie

Oblężenie

Jewgienij Griszkowiec

tłumaczenie: Agnieszka Lubomira Piotrowska

reżyseria: Małgorzata Bogajewska

scenografia: Dominika Skaza

kierownik muzyczny: Janusz Butrym

reżyseria światła: Marek Oleniacz

obsada:

Bogini:Kamila Klimczak

Wojownik I: Michał Kościuk

Wojownik II: Marcel Wiercichowski

Wojownik III: Adam Szarek

Weteran: Marek Kałużyński

Chłopak: Marcin Kobierski

premiera 8 października 2011