Tramwaje wjeżdżają do Miniatury (Tramwaje)

Tramwaje wjeżdżają do Miniatury (Tramwaje)

Kim byli patroni gdańskich tramwajów? Na to pytanie zarówno dzieciom, jak i dorosłym trudno jest odpowiedzieć, bo nie wszyscy znają postaci Stanisławy Przybyszewskiej czy Sata-Okha. Najnowszy spektakl Teatru Miniatura Tramwaje, przybliża widzom nieco mniej znanych gdańszczan, których imiona widnieją na szynowych pojazdach.

Spektakl jest zwieńczeniem konkursu „Mój gdański tramwaj”, który w 2015 roku ogłoszony został przez Miasto Gdańsk wraz z patronem premiery – firmą Gdańskie Autobusy i Tramwaje. Z inspiracji opowiadaniami i ilustracjami stworzonymi przez dzieci, dyrektor gdańskiej Miniatury, Romuald Wicza-Pokojski napisał scenariusz przedstawienia.

Głównym bohaterem spektaklu jest Tebi – tramwaj, który bardzo chce mieć swojego patrona tak jak pozostałe gdańskie tramwaje. Oprócz niego poznajemy innych poruszających się na szynach bohaterów: Sata-Okha, czyli Stanisława Supłatowicza, pisarza urodzonego w Kanadzie, który wychował się wśród Indian, piosenkarza Krzysztofa Klenczona, pisarkę Stanisławę Przybyszewską oraz dyrektora pierwszego przedsiębiorstwa kolejowego w Gdańsku, Oskara Kupferschmidta.

Główny bohater, aby otrzymać swoje upragnione imię, musi wyruszyć w drogę i pokonać strach. W trakcie swojej podróży po Gdańsku poznaje najbardziej charakterystyczne dla miasta budynki oraz miejsca. Każdy z napotkanych bohaterów czegoś się lęka. I tak np. wieżowce boją się miejskich arterii, kutry rybackie huraganu, gdańskie kamieniczki ptaków, które brudzą, a lampa ciemności.

W trakcie przedstawienia dzieci żywo reagują na sceniczną akcję. W pewnych momentach, na prośbę jednego z tramwajów, kląskają jak koniki, co nadaje spektaklowi interaktywny wymiar. Zmniejsza to także dystans pomiędzy aktorami i widzami oraz pozwala dzieciom czuć, że mają swój wkład w akcję spektaklu.

Wszyscy aktorzy bardzo dobrze radzą sobie z niełatwym zadaniem zagrania kilku ról jednocześnie. Muszą bardzo szybko zmieniać kostiumy, co jest zapewne niełatwe, gdyż stroje są bardzo bogate. Każdy z bohaterów ubrany jest w strój pasujący do jego bohatera. Tramwaj Sat-Okh przywdziany jest w przebranie Indianina, Stanisława Przybyszewska ma na sobie kostium ze swojej epoki, tak samo jak Oskar Kupferschmidt. Tramwaj Krzysztof ubrany jest w strój typowy dla muzyków grających w latach 60’ i 70’. Główny bohater, Tebi, ma na sobie okulary i strój do złudzenia podobny do aktora Zbyszka Cybulskiego i jak się na końcu dowiadujemy jest on tramwajem noszącym jego imię. Tytułowe pojazdy zrobione są z tektury i nałożone na stroje bohaterów. Postacią, która najbardziej się wyróżnia jest Sat-Okh, Wojciecha Stachura w roli tramwaju-Indiania, najzabawniejszego ze wszystkich bohaterów, prowadzi cały spektakl. Także Piotr Srebrowski jako tramwaj Krzysztof, porywający widzów znanymi dorosłej publice utworami Krzysztofa Klenczona, jest postacią, która na długo pozostanie w pamięci. Obydwoje wspomniani przeze mnie aktorzy brawurowo i z komizmem wykonują rapowaną instrukcję postępowania w przypadku pomocy komuś, kto utracił przytomność.

Scenografia autorstwa Anny Dobrowodzkiej jest bardzo bogata. Po obu stronach proscenium znajdują się wzgórza z wieżowcami i żurawiami stoczniowymi, tworząc tym samym krajobraz Gdańska. Z tyłu sceny scenografia zmienia się w zależności od akcji. Kiedy wieżowce opowiadają o swoim strachu przed arteriami z tyłu rozwijana jest taśma z narysowaną obwodnicą, po której jeden z aktorów porusza małymi autkami.

Jedynym zauważalnym minusem jest chaotyczność i chwilowa niezrozumiałość spektaklu spowodowana szybko zmieniającą się akcją. Aktorzy bardzo szybko biegają po scenie i co chwila przebierają kostiumy oraz odgrywają coraz to nowe postaci. Małe dzieci mogą trochę nie nadążyć za tak szybkimi zmianami. Na szczęście atrakcyjność i forma przedstawienia przesłania to niedopatrzenie.

Najnowsza premiera Miniatury to propozycja, którą można polecić widzom w każdym wieku. Sporo gagów i scenek sytuacyjnych sprawia, iż śmiech na sali towarzyszy przedstawieniu od pierwszych jego minut. Dużym plusem jest walor edukacyjny sztuki. Dzieci uczą się między innymi jak zadzwonić na numer ratunkowy 112, a dorośli dowiadują się ze spektaklu kim był Sat-Okh czy Stanisława Przybyszewska. Warto przyjść na sztukę również z powodu bogatej scenografii i kostiumów, które są mocną stroną przedstawienia. Jest to kolejny spektakl jedynego w Gdańsku instytucjonalnego teatru dla dzieci, który można polecić z gwarancją miłego spędzenia czasu.

Julia Lewandowska, Teatralia Trójmiasto

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 195/2017

Miejski Teatr Miniatura w Gdańsku

Tramwaje

scenariusz: Romuald Wicza-Pokojski
r
eżyseria: Michał Derlatka
o
pracowanie graficzne: Anna Dobrowodzka
m
uzyka: Sówka Sowińska i Wojciech Brożek
o
bsada: Jakub Ehrlich, Wioleta Karpowicz, Hanna Miśkiewicz, Piotr Srebrowski, Wojciech Stachura

fot. mat. Teatru Miniatura

Julia Lewandowska- rocznik ’94. Studiuje teatrologię oraz zarządzanie kulturą na Uniwersytecie Gdańskim. Od wielu lat pracuje przy organizacji wydarzeń o charakterze kulturalnym, w Trójmieście i nie tylko. Sympatią do teatru zapałała, gdy miała trzy lata. W wolnych chwilach praktykuje, tzw. „turystykę teatralną”. Gdy nie jest w teatrze, nadrabia filmowe zaległości lub spotyka się ze znajomymi.