O tożsamości Ślązaka

O tożsamości Ślązaka

O Miłości w Königshütte zrobiło się głośno po prapremierze przedstawienia Ingmara Villqista w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej. W znacznej mierze jest to zasługa osób, które doszukiwały się w tekście podtekstów politycznych i potajemnej agitacji. Chociaż w przypadku tego spektaklu trudno uciec od polityki, starałam się skupić na jego treści. Spektakl został zaprezentowany w ramach festiwalu Rzeczywistość Przedstawiona w Zabrzu.

Temat spektaklu porusza kwestie narodowościowe. Głównym bohaterem jest Jan Schneider. Siłą wcielony do Wehrmachtu, następnie złapany przez rosyjskich żołnierzy, zgłasza chęć przejścia do wojska polskiego. Od tego momentu Schneider zawsze będzie znajdował się pomiędzy swoją niemiecką przeszłością a teraźniejszością kraju, w którym obecni są radzieccy wojskowi. Bohater określa siebie jako Ślązaka i Polaka, ale jest przede wszystkim lekarzem, który zgodnie z przysięgą Hipokratesa opatruje rannych bez względu na noszony przez nich mundur. Villqist prawdziwą, niewymuszoną odwagę wykazuje jednak dopiero wtedy, gdy decyduje się ocalić więźniarkę z obozu w Świętochłowicach. Decydując się na ten ryzykowny czyn, uzmysławia wszystkim, jak wielką cenę płacił za pomoc innym. Sztuka portretuje bowiem człowieka, który część swojego życia poświęcił ratowaniu innych.

Spektakl momentami wydaje się sztampowy oraz moralizatorski, nie sposób odmówić mu jednak świetnego zarysowania konfliktu na linii Ślązak–Polak. Ani nazwisko głównego bohatera, ani jego zameldowanie w Königshütte nie wskazują na to, że jest Polakiem. Problem tożsamości zostaje dodatkowo naświetlony dzięki wprowadzeniu postaci Marzeny Daniszewskiej – nauczycielki języka polskiego, przedstawicielki inteligencji, późniejszej żony Schneidera. Zmuszona do pracy na Śląsku nie umie odnaleźć się w sytuacji, w której obce są jej zwyczaje, gwara, mentalność ludzi i historia regionu. Bohaterka czuje się wyobcowana i samotna, dlatego decyduje się na związek ze Schneiderem. Kreowana przez Annę Guzik bohaterka z jednej strony przepełniona jest nadziejami związanymi z byciem doktorową i perspektywą wyjechania ze Śląska, z drugiej – rozczarowana postawą męża spędzającego całe dnie w szpitalu i niezauważającego jej problemów. Złość Daniszewska przelewa nie tylko na męża, lecz także na uczone przez siebie dzieci.

Pojawiający się w spektaklu problem związany ze zdefiniowaniem tożsamości Ślązaków, niemal od zawsze obecny w trudnej i skomplikowanej historii mieszkańców tego regionu, wyraziście obrazuje konflikt pomiędzy parą głównych bohaterów. Przez cały spektakl Marzena podkreśla to, że jest Polką i że najlepiej czuje się w obecności dzieci polskich, a nie tutejszych rodzin. Z kolei Schneider nieustannie podkreśla, że jest Ślązakiem oraz Polakiem i, mimowolnie, daje żonie do zrozumienia, że najlepiej czuje się wśród swoich, czyli mówiących gwarą mieszkańców Königshütte. Największą przykrość sprawiają mu wypowiedziane w złości słowa żony, która określa go nie jako Ślązaka czy Polaka, ale jako Niemca.

Ważnym aspektem tego przedstawienia jest również podjęcie tematu obozu w Świętochłowicach oraz niestereotypowe pokazanie postaci chociażby radzieckich żołnierzy, w tym majora, który uwielbia muzykę operową. Twórcy spektaklu, nie bojąc się krytyki, podjęli tematy trudne, bliskie tabu. Najważniejsza w tej inscenizacji jest problematyka tożsamości, wyobcowania i wzajemnego niezrozumienia swojej–wspólnej historii. Warto zauważyć, że scenografia zostaje umieszczona niejako na drugim planie. Niemal pustą przestrzeń, z wycofanymi dekoracjami sygnalizującymi karcer i śląskie mieszkanie wypełnia gra świateł, która buduje atmosferę spektaklu. W sposobie opowiedzenia historii wykorzystano umowne rozwiązania inscenizacyjne, które powodują, że widz skupia się na treści przedstawienia a nie na jego estetycznym aspekcie. Zarazem, podobnie jak teatr brechtowski, w którym pojawia się efekt obcości, Villqist domaga się ustosunkowania się publiczności do podejmowanych kwestii.

Nieprzypadkowo też w przestrzeni od początku znajdują się proporce ze swastyką, które zrzucone przez majora Kiereńskiego, leżą na scenie. Są one, tak samo jak święte obrazki wiszące w tyle sceny, elementami niełatwej historii Śląska, z którą przyszło się zmierzyć twórcom przedstawienia. Pomimo mankamentów bielskiego spektaklu, reakcja publiczności świadczy o tym, że przedstawienie to było niezwykle potrzebne. Z całą pewnością warto prowadzić rozmowy na podjęte przez spektakl kwestie.

 Magdalena Czerny, Teatralia Śląsk
Internetowy Magazyn Teatralny „Teatralia” nr 33/2012
XII Festiwal Dramaturgii Współczesnej Rzeczywistość Przedstawiona

Teatr Polski w Bielsku-Białej

Miłość w  Königshütte

Ingmar Villqist          
reżyseria i scenografia: Ingmar Villqist
muzyka: Krzysztof Maciejowski
kostiumy: Ilona Binarsch
obsada: Artur Święs, Bernard Krawczyk, Anna Guzik, Tomasz Lorek, Artur Pierściński, Grażyna Bułka, Kazimierz Czapla, Daria Polasik, Jerzy Dziedzic, Aleksander Pestyk, Kuba Abrahamowicz, Bożena Germańska, Magdalena Gera, Sławomir Miska, Tomasz Sylwestrzak, Piotr Bułka, Filip Kopaniszyn, Jakub Ryszka, Bartek Baturo, Aleksandra Sławińska, Dagmara Jasek, Natalia Borowiecka, Kamila Borowiecka, Karolina Merta
premiera: 31 marca 2012