Technologia – niezła sztuka

Technologia – niezła sztuka

Nawet najwięksi sceptycy 37. Krakowskich Reminiscencji Teatralnych muszą przyznać, że tegoroczna edycja wychodzi ponad (bezpieczne) spory natury estetycznej i zapuszcza się w obszary, na które teatr z reguły wkracza z pewną dozą nieufności. Mianowicie – w samo centrum debaty publicznej, gdzie w ferworze walki sięga się po broń najwyższego etycznego kalibru. A o tym, że technologia może iść w parze ze sztuką, więcej nawet – mogą wzajemnie uzupełniać swoje braki – doskonale przekonuje prezentacja, najbardziej rozpoznawalnego obecnie artysty bioartowego, Stelarca.

Prezentacja miała charakter wykładu akademickiego, ale jednak dostosowanego do – tak zwanego – przeciętnego uczestnika festiwalu, czyli także kogoś przypadkowego, komu terminy „bioart” czy „postciało” niewiele mówią. Nie zbagatelizowano przy tym możliwości (i ograniczeń) percepcyjnych odbiorców, włączając w strukturę prezentacji także obszary przeznaczone na interakcje – możliwość zadawania pytań, zarówno Stelarcowi, jak i jego wirtualnemu avatarowi (projekt Prosthetic head z 2003 roku). Nie obyło się również bez podwinięcia rękawa artysty i zaprezentowania osławionego przez media – w niektórych przypadkach pejoratywnie – trzeciego ucha na ramieniu (projekt Extra ear: ear in the arm, 2006-2007 rok).

Stelarc pokrótce przybliżył odbiorcom większość swych prac, które mogłabym teraz kolejno, chronologicznie wymienić. Ale oczywiście tego nie zrobię, ponieważ, po pierwsze, starannie uporządkowana i kompleksowa dokumentacja znajduje się na stronie artysty: www.stelarc.org , a po drugie bardziej interesujące wydaje się postawienie pytania o skomplikowany – a może wręcz przeciwnie? – związek technologii ze sztuką. Innymi słowy: co jest wspólnym mianownikiem dla Stelarca i najstarszego krakowskiego festiwalu, bądź co bądź, teatralnego?

Z punktu widzenia Stelarca ciało ludzkie jest przestarzałe o tyle, że determinuje do używania kategorii, takich jak „narodziny” czy „śmierć”, które współcześnie z esencjonalnie przypisanych  konkretnemu podmiotowi stają się negocjowalne i ruchome. Taki wniosek australijski artysta wyprowadza z codziennych praktyk, które sami możemy obserwować, a nawet w nich uczestniczyć. Chodzi tu o szereg zabiegów (od kosmetycznych po skomplikowane operacje medyczne), mających na celu poprawianie ciała, co Stelarc określa jeszcze dobitniej – hodowaniem ciała. A stąd już tylko mały krok ku rozszerzeniu ciała z pomocą technologii. Tą ostatnią Stelarc pojmuje jako coś, co nie tylko nie powinno być obce ciału człowieka, ale wręcz organicznie z nim związane. Krótko mówiąc: obecna technologia powinna pełnić rolę dodatkowego organu.

Za przykład może posłużyć tu przywołana przez artystę sztuczna macica, która już dziś możliwa jest do wykonania, ale jednocześnie niewygodna ze względów politycznych. I po raz kolejny ujawnia się archaiczność ciała biologicznego, o czym świadczy możliwość oddzielenia cyklu rozrodczego od poszczególnego człowieka.

Ale jak to wszystko ma się do sztuki? Do teatru? Otóż Stelarc oczywiście nie tworzy teatru sensu stricto, ale gdyby tak spróbować spojrzeć na jego twórczość jak na całościowy projekt, w którym poszczególne prace, instalacje i performanse są elementami składającymi się na narzędzie poznawcze? A czym innym, jak nie narzędziem poznawczym jest współczesny teatr? Inny, bardziej atrakcyjny, ale zarazem o wiele gęściej usiany zaporami z napisem „Uwaga! Tabu!” lub „Uwaga! Etyka!”, jest obszar, po którym porusza się Stelarc. W dodatku trzeba przyznać, że trudno być bardziej fair, niż eksperymentując na własnym ciele, tym najbardziej osobistym materiale artystycznym.

Warto zwrócić uwagę na coś jeszcze. Oprócz licznych inspiracji intelektualnych, prezentacja Meat, Metal & Code: Engineering Chimeras za sprawą charyzmy Stelarca dostarczała także czystej rozrywki, niczym dobrze przygotowane show. Wystarczy przywołać choćby momenty, kiedy artysta wybuchał charakterystycznym, niesamowicie zaraźliwym śmiechem. Stelarc dał się także poznać jako osoba z dystansem do siebie i swojej twórczości, żartobliwie nazywając projekt Extra ear zaledwie płaskorzeźbą, podczas gdy jemu samemu marzyło się ucho z prawdziwego zdarzenia.

Agnieszka Dziedzic, Teatralia Kraków

37. Krakowskie Reminiscencje Teatralne, 5-11 października 2012

Stelarc

Meat, Metal & Code: Engineering Chimeras