Teatralna psychoterapia

Drugiego dnia XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko 2013 widzowie mogli zobaczyć między innymi dwa monodramy: teatralność Mateusza Nowaka i Ptaki spadają Adama Łoniewskiego, a także spektakl pełnoobsadowy Wybraniec Teatru Ecce Homo. Niestety kilka zapowiadanych pokazów się nie odbyło z powodu… nieobecności wykonawców.

Monodram Mateusza Nowaka zaczyna się niczym kadr z Psychozy Hitchcocka. Choć na krześle widzimy młodego mężczyznę, to po kilku zdaniach można się zorientować, że mówi nie on, a jego matka. Autorytarna, despotyczna, przywołująca do porządku kobieta, której nie obcy szantaż emocjonalny czy manipulacja. Ma do dyspozycji ręce złożone na piersi i świdrujący, nieco skrzekliwy ton głosu. Po chwili aktor zmienia ułożenie – nogi i ręce składa razem, moduluje głosem, wydobywając spokój i delikatność. Tyran zmienia się w wycofaną, uległą istotę. Tym razem głos zabrała inna kobieta – wrażliwa, współczująca. Obie jednak łączy to, że osią swojego życia czynią mężczyznę, do którego kierują monologi, trwają wczepione w niego, egzystują w pewien sposób niesamodzielnie. Tyle w 13 minut i 8 sekund. Wiem, bo powiedział mi aktor w akcie deziluzji. Od tego momentu zaczyna się zupełnie inne przedstawienie. Wcześniej byliśmy świadkami popisu kunsztu czy warsztatu aktora. „Do tego nie potrzeba reżysera” mówi kokieteryjnie aktor, porównując reżysera do kraba osiadającego na teatrze. Zgodnie z opisem spektakl staje się autotematyczny, żongluje znanymi teatralnymi cytatami m.in. z Samotności pól bawełnianych Koltesa czy monologu Dupy z Kruma. Dochodzi do eskalacji, która przypomina schizofrenię teatralną – rozszczepienie estetyk, form, wielości środków przekazu czy sposobów kreowania postaci. Intencją autorów, czyli reżysera Stanisława Miedziewskiego i grającego Mateusza Nowaka, było postawienie pytania o kondycję współczesnego teatru, który postrzegany jest jako tygiel różnorodności. Czym jest zatem tytułowa teatralność? Nieustanną grą z widzem, próbą zwiedzenia, a nawet uwiedzenia odbiorcy? Być może, twórcy tego nie rozstrzygają.  Przyznam jednak, że początkowe 13 minut „oszustwa” było bardziej przekonujące niż na poły krytyczna refleksja o teatrze.

Wątek autotematyzmu pojawił się w kolejnej konkursowej prezentacji. Ptaki spadają Teatru Bez Reszty to opowieść o człowieku, ale również artyście w czasach kryzysu. Konwencja spektaklu przypomina stand-up comedy, choć w tym wypadku utrzymanej w tonie tragikomedii. Przed widzami staje puszysty mężczyzna w czerwonych butach i z wielkim, również czerwonym pluszakiem pod pachą. Zwraca się bezpośrednio do widzów, zwierza się ze swoich lęków, opowiada o życiowych doświadczeniach. Miś Fafik to towarzysz, którego bohater nosi ze sobą, gdy czuje się niepewny, zagrożony. Niestety ten stan kryzysowy trwa już kilka lat. Bohater próbuje sobie pomóc, uczestnicząc w terapii – w wersji warsztatów czy sesji indywidualnych z psychoterapeutą. Czuje się niespełniony, dręczy go poczucie winy potęgowane przez krytykę ze strony najbliższych. Postać grana przez Adama Łoniewskiego to sfrustrowany aktor, który nie może pogodzić zawodowej rzeczywistości chałtur z dawnymi artystycznymi aspiracjami i pragnieniem sukcesu. Opowieść utrzymana jest w tonie słodko-gorzkim, humorystycznym, jednak nie do końca przekonuje czy bawi. Rozterki bohatera są w gruncie rzeczy uniwersalne, bo dotyczą poczucia własnej wartości, spełnienia, walki z oczekiwaniami wobec siebie i nadziejami innych wobec nas. Jednak kontekst, czyli osadzenie bohatera w ramach pracy teatralnej i frustracji aktora, zdają się szkodzić przedstawieniu, gdyż jako takie są dość zgranymi motywami nieprzetworzonymi w oryginalny sposób.

Oglądając oba monodramy, można sobie zadawać pytanie, czy nie ma ciekawszych tematów na spektakl niż traumy i żale ludzi teatru? Wybraniec Teatru Ecce Homo z Kielc stanowiły na tym tle zupełnie odmienną propozycję zarówno pod względem tematu, jak i estetyki.

Akcja Wybrańca rozgrywa się w przytułku czy też ośrodku prowadzonym przez siostrę zakonną, która decyduje się na realizację przedstawienia ze swoimi podopiecznymi. Przedstawią oni historię pochodzącą z Gesta Romanorum, która jest częściowo przetworzeniem mitu o Edypie. Z kazirodczego związku na dworze rodzi się dziecko, które zostaje porzucone i wychowywane pod opieką Opata. Gdy dorasta, postanawia poznać prawdę o swojej tożsamości. W trakcie podróży uczestniczy w pojedynku i staje w obronie damy, która ofiarowuje mu swoją rękę. Nieświadomie syn poślubia matkę i płodzi z nią kolejne dziecię. Wielowątkowa, dobrze znana historia przedstawiona zostaje w blisko czterdzieści minut, przez co tekst ogranicza się głównie do przekazania fabuły: napędza akcję lub stanowi jej streszczenie (siostra zakonna jako narrator relacjonuje niektóre zdarzenia). Choć adaptacja czy dramaturgia korzysta z uproszczeń, to niewątpliwym atutem tego spektaklu jest zaangażowanie występujących. Większość aktorów gra kilka postaci i za każdym razem równie wyraziście przedstawia cechy danego bohatera. Ta nadekspresja nie zawsze jest uzasadniona, ale w połączeniu z bardzo prostym, lecz pomysłowym i funkcjonalnym wykorzystaniem kostiumu czy rekwizytu stanowi ujmującą całość.

Ula Bogdanów, Teatralia Trójmiasto
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 74/2013

XV Ogólnopolski Festiwal Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko 2013, 25-26 października 2013, Teatr Miniatura, Gdańsk

Mateusz Nowak, Lublin

teatralność

reżyseria: Stanisław Miedziewski
scenariusz na motywach tekstów Bernarda Marie Koltesa, Łukasza Rippera i Michała Walczaka: Mateusz Nowak
opracowanie dźwięku: Maciej Sierosławski
Spektakl powstał we współpracy Dzielnicowego Domu Kultury „Węglin” w Lublinie z Ośrodkiem Teatralnym RONDO w Słupsku.

***

Teatr Bez Reszty, Sędziejowice

Ptaki spadają

scenariusz, reżyseria, muzyka: Adam Łoniewski

***

Teatr Ecce Homo, Kielce

Wybraniec

spektakl na motywach Tomasza Manna i Gesta Romanorum

adaptacja i reżyseria: Marcin Bortkiewicz
występują: Anna Winiarska, Karol Górski, Marek Kantyka, Agata Orłowska, Michał Pustuła, Katarzyna Janaszek, Piotr Skrzypczyk