Teatr bez kurtyny (WROSTJA)

Teatr bez kurtyny (WROSTJA)

Festiwal WROSTJA otwierają trzy monodramy w wykonaniu trzech aktorów. Melodramatycznie i emocjonalnie. O kobietach – spektakle na trzy różne sposoby opowiadają o roli, jaką odgrywają one w życiu mężczyzny. Kochanki, muzy i matki. O nich się mówi. O nich snuje się historie. Próżno jednak szukać w przestrzeni teatralnej kobiecej, fizycznej postaci. Czuć może bardziej unoszący się gdzieś w naszej wyobraźni zapach herbacianej róży i perfum.

Pierwszy spektakl prezentowany podczas pierwszego dnia Wrocławskich Spotkań Teatrów Jednego Aktora to Dyskusja w Domu Stein o nieobecnym Panu Goethe w wykonaniu Jurija Nevgamonnyja – sztuka Petera Hacksa wpisana w repertuar Odeskiego Teatru Lalek. Ukraiński artysta w pięciu monologach opowiada historię niemieckiej damy dworu Charlotte von Stein, którą historycy nazywają muzą Johanna Wolfganga  Goethego. Uważa się ją za główną inspiracją dla jego literackich wizji żeńskich postaci. Z ich znajomości zachowało się prawie tysiąc sześćset listów oraz krótkich bilecików.

Jurij przedstawia  wykreowaną, iluzoryczną postać Charlotte jako panią pałacu, która próbuje przekonać swojego męża (milcząca lalka), że nie darzy niemieckiego pisarza żadnym uczuciem. Serca nie potrafi jednak oszukać, a Goethe w rzeczywistości nie jest jej obojętny.

Rekwizyty, meble, światło imitujące palące się w półmroku świece, budują  historyczny klimat, charakterystyczny dla kostiumowego filmu lub osadzonego w XVIII wieku romansidła. Pani Charlotte ma na dłoniach białe rękawiczki. Sprawia wrażenie nieobecnej, egzaltowanej, przepełnionej tęsknotą i nadzieją, że elegancko zapakowane listy, które leżą na stole, przyniosą jej dobre nowiny.

Nieobecny  Goethe staje się główną treścią monologu, ale najważniejszym tematem spektaklu jest Charlotte. To jej nastroje, wybuchy złości i uczuciowe dylematy mamy szansę podpatrzeć. Przyglądamy się jak pani Stein kłóci się sama ze sobą. Konflikt racji przynosi sporo emocji.

Duża dbałość o szczegóły, strój i wspaniała muzyka, czynią monodram teatralnie oprawionym wpisem z historycznego pamiętnika XVIII-wiecznej damy.

Drugi monodram, Wraki, w wykonaniu Jacka Poniedziałka to zupełnie inny spektakl. Sztuka autorstwa Neila LaBute’a osadzona jest we współczesnych realiach. Tłem staje się dom pogrzebowy, w którym stoi trumna przedwcześnie zmarłej kobiety.

Główny bohater Edward Carr żegna się ze swoją ukochaną. Przyznaje lekko złamanym głosem, że była dla niego  sensem wszystkiego. Mówi wprost: – „Nigdy dość bycia w niej”. Wspomina początki. Jak się poznali, jak się zakochali w sobie. Rozpamiętuje wspólne noce, seks. Z zachwytem opowiada o kobiecie swoich marzeń, jej urodzie, wyjątkowości. Przedstawia najbardziej intymne rodzinne sekrety. Dowiadujemy się, że bardzo młodo urodziła dziecko. Została zgwałcona przez wujka. Nie mogła wychować syna, więc oddała go do adopcji.

Tragiczna postać po latach nieszczęśliwego małżeństwa ze szwedzkim biznesmenem znajduje prawdziwe uczucie i radość w ramionach Edwarda. Młodszy od niej o 15 lat zdaje się być wszystkim, czego pragnęła. Ostoją bezpieczeństwa, wsparcia i zrozumienia.

Dramatyczna historia staje się współczesną wersją mitu o Edypie. Szokujące fakty mówią same za siebie. Osierocony bohater długo szukał matki. Znalazł miłość życia.

Ten wzruszający spektakl to spowiedź mężczyzny, który obdarzył uczuciem zakazany owoc z drzewa genealogicznego. Wyznanie jest oczyszczeniem. Ciężar, który nosił w sobie dwadzieścia lat, zdaje się opuszczać go z każdym kolejnym, palonym na scenie papierosem. Widać, że jest mu trudno, trochę dziwnie. Historia jak ta się przecież tak po prostu nie zdarza. Bohater nie skrzywdził z premedytacją – jedynie kochał. Jak sam przyznaje na samym końcu: –„Nie ucierpiało na tym ani jedno źdźbło trawy”. Prosi o rozgrzeszenie? Dobrze wyeksponowany krzyż umacnia takie wrażenie. Ciemny garnitur dodaje całej postaci uroczystego charakteru.

Monodram zwraca uwagę na temat tabu – kazirodztwo. Nieobecna fizycznie na scenie, a jednak główna kobieca postać w tej historii wydaje się naznaczona cierpieniem od samego początku. Tragizm Edypa i Jokasty to tragizm dwubiegunowy. Kobiety i mężczyzny. Matki i syna.

Wraki to świetnie zagrany, ponadczasowy spektakl z morałem. Nieszczęścia chodzą parami. Szczęścia się odnajdują.

Diva show to autorska sztuka Kamila Maćkowiaka. Zdolny reżyser, dramaturg, aktor wychodzi do widzów z nowatorską i oryginalną twórczością teatralną. Odważnie, nonszalancko i z  trochę bezczelnie wprowadza nas do intymnego świata głównego bohatera. Do codzienności „borderline”. Zaczyna swoje show jako silny, ekscentryczny showman, a kończy jako zagubiony chłopiec, który nie wiedzieć kiedy stracił z oczu swą ukochaną Nibylandię, gdzie uosobieniem wszystkich spełnionych marzeń nie jest Wendy, lecz światowej sławy wokalistka – Tina Turner.

Monodram to historia mężczyzny, którego głównym problemem jest narcystyczne, niekontrolowane szukanie akceptacji w oczach innych. Dzieciństwo, w którym zabrakło męskiego wzorca, zostawiło po sobie gorycz porażki. Nieumiejętność radzenia sobie z rzeczywistością, słabość do używek, skłonność do agresji, to cechy osobowości „borderline”. Osobowość z pogranicza. Inaczej: –„stabilna niestabilność”.

Bohater analizuje swoje dzieciństwo, młodość, niezdarne radzenie sobie z  zakrętami losu. Po ukończeniu trzydziestu lat z dystansem próbuje dokonać analizy dotychczasowego życia. Pragnie przyjrzeć się  wszystkim nieudanym próbom odnalezienia własnej tożsamości. Wychowany w dysfunkcyjnej rodzinie, nie potrafi zdefiniować męskości i swojego miejsca w męskim świecie. Wspomina  PRL-owskie dzieciństwo i nieczułą, zimną matkę. Pamięta, że obwiniała go o wszystkie nieszczęścia i porażki w jej życiu. Budowała w nim od najmłodszych lat ogromne poczucie winy, wrażenie, że chłopiec nie zasługuje na miłość i czułość. Bohater nie dostrzega w niej siły, ale okrucieństwo. Dopiero gwiazda estrady – Tina Turner, staje się dla niego idolem, wzorem do naśladowania. To w niej później, jako mężczyzna, znajduje wszystkie cechy, które od lat próbuje znaleźć w samym sobie: siłę, odwagę, charyzmę, umiejętność radzenia sobie z przeciwnościami losu.

Fantazja, by być Tiną Turner, staje się rzeczywistością. Bohater zmienia wizerunek. Wychodzi do widza w krótkiej sukience zdobionej błyszczącymi dżetami, z charakterystyczną peruką na głowie i pomalowanymi na czerwono ustami. Zaczyna się show mężczyzny, który pod przebraniem amerykańskiej gwiazdy, podejmuje walkę o swoje marzenia.

Autor wykorzystuje multimedia, filmowe projekcje, utwory Tiny Turner, dzięki czemu spektakl Diva Show, jest widowiskiem bardzo kolorowym, wdzięcznym, trochę wręcz hollywoodzkim. Artysta w swoim show próbuje zmierzyć się z mitem prawdziwego mężczyzny. Stawia widowni pytania, prowadzi dialog. Gwiazdorzy i tańczy. Serwuje widzom solidną dawkę rozrywki, humoru i wzruszeń.

Nie bez powodu spektakl otrzymał nagrodę PLASTER KULTURY w kategorii Spektakl Teatralny Roku oraz nagrodę ZASP im. Leona Schillera. Dystans dzielący gwiazdę od publiczności i bariera, dzieląca sceniczną iluzję od prawdziwej rzeczywistości, zostały tutaj pokonane. Oryginalne i twórcze działania artystyczne Kamila Maćkowiaka, to teatr-show, którego głównym zadaniem jest doprowadzenie bohatera do zdemaskowania prawdziwego siebie.

 

Angelika Szubert, Teatralia Wrocław
Internetowy magazyn „Teatralia”, numer 150/2015

 

Peter Hacks

Dyskusja w Domu Stein o nieobecnym Panu Goethe

tłumaczenie: Ella Vengerova

reżyseria: Jurij Nevgamonnyj

premiera: maj 2013

Spektakl Odesskiego Teatru Lalek

 

Neil LaBute

Wraki

tłumaczenie: Edyta Kubikowska

reżyseria: Agnieszka Lipiec-Wróblewska

scenografia i kostiumy: Agnieszka Zawadowska

premiera: 22 czerwca 2013

Spektakl Stowarzyszenia Teatru Konsekwentnego – Teatr WARSawy

 

Diva Show

scenariusz, reżyseria, choreografia: Kamil Maćkowiak

scenografia i kostiumy: Katarzyna Zbłowska

oprawa multimedialna: Arkadiusz Stasiak, Wojciech Burczak (Yoicik Group)

aranżacje muzyczne: Piotr Sulikowski

premiera: 27 października 2013

Spektakl Fundacji Kamila Maćkowiaka

fot. Krzysztof Zatycki

 

Angelika Szubert – studentka historii sztuki. Absolwentka dziennikarstwa. Estetka, sentymentalistka, miłośniczka surrealizmu i teatru dramatycznego.