Taneczny manifest godności (50 twarzy Ewy)

50 twarzy Ewy to spektakl z krwi i kości, zbliżony do performansu. To też autorska wypowiedź Teatru Tańca Zawirowania na temat kobiecości i godności ludzkiego ciała. Nieprzystawalność norm i wartości uznawanych pod różnym szerokościami geograficznymi łączy figura kobiety i idea człowieczeństwa, wspólna nić, po której poruszają się tancerki performerki.

Teatr Tańca Zawirowania podejmuje tematykę tabu, jakim otaczane są kobiety w różnych kulturach. Ukazuje ich zniewolenie poprzez podkreślenie rażących skrajności. Muzułmanki są np. szczelnie owinięte czarnym suknem, pozbawione indywidualnej urody, która nie ma prawa zaistnieć w przestrzeni publicznej. Zupełnie inną postawę lansuje się w Europie i Stanach Zjednoczonych. Ciało kobiety w tym przypadku traktowane jest jak towar, wystawia się je na sprzedaż, odziera z godności. Odwzorowuje to pełna humoru karykatura Madonny w wykonaniu Elwiry Piorun oraz Lady Gagi i Beyoncé, w które wcielają się odpowiednio Magdalena Radłowska i Paulina Święcańska. W tej scenie dopełnia się krytyka kiczu posuniętego do absurdu. Perfekcyjnie wykonana choreografia ukazuje sprawność ludzkiego ciała w kategoriach nic nieznaczącego popisu, który nastawiony jest jedynie na stymulowanie zwierzęcych popędów.

Styl choreografii zmienia się dynamicznie w zależności od przedstawianej kultury. Pierwsza scena wprowadza obserwatorów w świat tajemniczego islamu, później tancerki opowiadają za pomocą sugestywnego ruchu o kulturze żydowskiej, przechodząc przez kultury wschodu do dobrze nam znanej kultury europejskiej. Na pierwszy plan tanecznych działań wybija się krytyka konsumpcjonizmu: ciało kobiety zostaje porównane do mięsa pożeranego w ogromnych ilościach. Ten wątek obecny jest w scenie pikniku, podczas którego przyjemność z jedzenia zamienia się w przerażające obżarstwo i marnotrawstwo, to swoisty potlacz – zjawisko opisane przez antropologów kultury.

W spektaklu Teatru Tańca Zawirowania praktycznie nie ma podziału na wykonawców – aktorów i realizatorów sztuki. Tancerki same generują dźwięki, które układają się w muzykę dnia powszedniego. Muzykę szeleszczącego papieru, metalicznych odgłosów misek, głuchych dźwięków cegły i oddechu, który stymuluje ruch. Same realizują światło, posługując się przy tym ruchomymi reflektorami. To spektakl wielogłosowy, który wchodzi w interakcje z widzem na kilku poziomach. Najważniejszy jest jednak ruch i strumień informacji, które niesie za sobą wymowna choreografia. Pojawia się również nagranie wideo w formie krótkiej sondy przeprowadzonej wśród kobiet różnych narodowości i kultur, niemałe znaczenie ma interakcja z publicznością w formie talk-show i uczynienie z widzów tancerzy niosących puentę.

W powietrzu wisi pytanie: czy porozumienie międzykulturowe jest w ogóle możliwe? Jeśli tak, to jakim językiem mają mówić do siebie kobiety? Tym poszukiwanym pomostem okazuje się uniwersalna mowa ciała. Jej taneczną ilustracją jest scena zaczerpnięta z warsztatów jednej z technik tańca współczesnego – kontaktu i improwizacji. Przypadkowo wybrani widzowie, kobieta i mężczyzna, z zawiązanymi oczyma zaczynają tańczyć pod okiem Elwiry Piorun. Ich interakcja i dążenie do stworzenia wspólnego ruchu znosi różnice. Płynący taniec daje świadectwo możliwości porozumienia. Podkreśla to również scena poprzedzająca opisywane wydarzenie, kiedy to performerki przenoszą ciężar spektaklu ze sceny na widownię i przy pełnym świetle zadają prowokacyjne pytania. Krążą z trzema mikrofonami wśród ludzi, wywołując u niektórych zakłopotanie, u innych lęk przed publiczną wypowiedzią. W tańcu te granice się rozpływają, autorki spektaklu zwracają uwagę na znaczenie pozawerbalnego porozumienia, składając tym samym hołd tańcu współczesnemu.

Anna Galewska, Teatralia Warszawa
Internetowy Magazyn „Teatralia” nr 109/ 2014

10. Międzynarodowy Festiwal Tańca Zawirowania (24–29 czerwca 2014)

50 twarzy Ewy

Teatr Tańca Zawirowania

choreografia zbiorowa

tancerze: Magdalena Radłowska, Elwira Piorun, Paulina Święcańska

muzyka: Bad romance (Lady Gaga), Give it to me (Madonna), Run the World (Girls) (Beyoncé)

fot. Katarzyna Chmura-Cegiełkowska