Taneczne figo-fago na Warsaw Flow 2012

Taneczne figo-fago na Warsaw Flow 2012

Uczestnicy trzeciej edycji Poland Contact Improvisation Festival Warsaw Flow 2012 całkowicie zawładnęli przestrzenią gmachu Gimnazjum i Liceum im. Stefana Batorego na warszawskim Powiślu. Od 8 lipca w międzynarodowym gronie miłośnicy techniki tanecznej contact improvisation mogli uczyć się od doświadczonych tancerzy obcowania z naturą, muzyką, partnerem i własnym ciałem. Z okazji czterdziestolecia powstania techniki CI organizatorzy festiwalu zaprosili do współpracy mistrzów tej techniki, którzy przyczynili się do rozwoju improwizacji kontaktowej w Polsce. Dzięki temu amatorzy tej techniki tanecznej mieli możliwość współpracy z takimi autorytetami jak: Ray Chung, Milan Kozanek, Leszek Bzdyl czy Iwona Olszowska.

Otwierający festiwal jam odbywał się w przyjaznej atmosferze, która przywodziła na myśl otwarcie warsztatów artystycznych lub obozu tanecznego. Festival Warsaw Flow wyróżnia się spośród innych imprez tego typu, ponieważ jego celem jest nie tylko prezentowanie sztuki, lecz także jej tworzenie i odkrywanie na nowo. Dlatego wszyscy uczestnicy (także dziennikarze i fotografowie!) zostali zaproszeni, aby usiąść w kole, w którym każdy mógł się przedstawić i zapoznać z nauczycielami i ich pomysłami na prowadzenie zajęć. Takie rozpoczęcie miało charakter towarzyskiego spotkania, na którym wszystkich (niezależnie od kraju, z jakiego pochodzą) łączy chęć spontanicznego wyrażania emocji w tańcu. Mimo obecności na festiwalu osób z całego świata między uczestnikami nie było barier językowych ani kulturowych. Oczywiście organizatorki festiwalu (Paulina Święcańska, Małgorzata Pianowska, Anna Wyganowska, Małgorzata Kołoda) zadbały o to, aby wszystko zostało przetłumaczone z języka angielskiego na polski i odwrotnie, jednak spontaniczne tłumaczenie i wynikające z niego drobne niezręczności językowe przysporzyły głównie dużo śmiechu. Międzynarodowy charakter spotkania nadał wydarzeniu jeszcze więcej uroku, a serca wszystkich uczestników podbił izraelski tancerz Tal Avni, który przedstawiając się, z pełnym przekonaniem stwierdził, że jego krajem jest od teraz Polska.

Po rozgrzewce uczestnicy mogli w końcu oddać się temu, co uwielbiali najbardziej, rozpoczęła się bowiem właściwa część spotkania, czyli jam. Taniec zaczynał się od powolnego kroku, potem tworzyły się duety, czasem pojawiało się trio. Nietrudno się domyślić, że improwizacja kontaktowa bazuje na współpracy z partnerem – nie tylko z człowiekiem, lecz także z podłogą czy przestrzenią. Dlatego każda para zaczynała swój taniec delikatnie „zaczepiając” się nawzajem, zapraszając do wspólnej improwizacji, aby później przemienić to taneczne figo-fago w prawdziwy, namiętny, taneczny romans. Fascynujące było obserwowanie, jak początkujący tancerze partnerowali swoim doświadczonym kolegom – nie tylko uczyli się od nich, lecz także wyznaczali swój własny rytm, wnosili spontaniczność. Każda grupa charakteryzowała się innym stylem – jedni flirtowali ze sobą, łagodnie zaczepiając się na parkiecie i zapraszając do wspólnego tańca, inni odważnie uwalniali swój dziki temperament i dawali upust pierwotnym instynktom, wydając z siebie dźwięki jak z  małpiego gaju. W tle delikatna muzyka, oczywiście improwizowana na żywo – głównie dźwięki pianina, czasem egzotyczne brzmienie bębna.

I tak do północy, każdy w swoim stylu, we własnym tempie, w zgodzie zciałem i duchem. A po północy najbardziej wytrwali tancerze wracali do swoich pokoi, by nabrać sił na następne dni festiwalu, ci niegrzeczni zaś – do pobliskiej Agrykoli, aby improwizować w rytm nocnej muzyki Warszawy.

Marta Kaszuba, Teatralia Warszawa

III Międzynarodowy Festiwal Improwizacji Kontaktowej Warsaw Flow,  Warszawa 8 – 12 lipca 2012