Strach się bać (Wampiry i upiory)

Wampiry, upiory, Ruiny, piątek trzynastego, 19:13 – czas start. Zapraszamy na premierę.

Jakkolwiek chciałabym być oryginalna, nie sposób nie napisać, że Gliwicki Teatr Muzyczny idealnie wpasował się z premierą Wampirów i upiorów albo że gliwickie wampiry w idealnym momencie dały się wykopać, dzięki czemu koncert był na bieżąco z wydarzeniami w mieście. Mowa oczywiście o pracach archeologicznych prowadzonych w czasie budowy Drogowej Trasy Średnicowej, w trakcie których natrafiono na kilka szkieletów pochowanych w sposób sugerujący, że były to wampiry. Dzięki temu Gliwice zaczęły kojarzyć się z wampirami, wampiry z Gliwicami, a sam temat stał się na tyle głośny, że pisano o nim nie tylko w lokalnej, ale nawet zagranicznej prasie, a kilka wzmianek pojawiło się również w spektaklu.

Kolejny czynnik, który przypadkowo bardzo pozytywnie wpłynął na kształt widowiska to remont głównej siedziby Teatru przy Nowym Świecie. Prace remontowe trwają tam w najlepsze, więc Wampiry i upiory trafiły do Ruin Teatru Victoria. Chyba nie można sobie wyobrazić lepszego, bardziej mrocznego i kojarzącego się z upiorami miejsca. W ten sposób udało się więc połączyć przyjemne z pożytecznym.

Jeśli chodzi o samo wydarzenie, strasznie zaczęło robić się jeszcze przed spektaklem. Żeby pobudzić wyobraźnię widzów, koncert rozpoczynał się o 19:13 w piątek trzynastego. Już przy wejściu do foyer zadbano o ciekawą atmosferę. Pomiędzy widzami krążyły upiory – a to kogoś przestraszyły, a to przelękły. Obok nich przechadzały się dwie pielęgniarki z wielkimi strzykawkami. Po wejściu na widownię nastąpił ciąg dalszy straszenia, zaczepiania i pociągania za nogawki.

Kiedy wybiła godzina zero, czyli 19:13, zjawy udało się nieco okiełznać, bowiem przeniosły się one na scenę, skąd zabrzmiały najbardziej znane musicalowe utwory. Pierwszą część przedstawienia zdominowały, co wydaje się logiczne, zważywszy na tytuł koncertu, piosenki z Tańca wampirów oraz Upiora w operze. W drugiej przeważały melodie z Phantoma, choć w czasie koncertu pojawiły się też utwory z Draculi, Dzwonnika z Notre Dame czy Nędzników. To wszystko zostało połączone z ciekawymi układami choreograficznymi w wykonaniu mniejszych lub większych upiornych grup oraz Wampira – Macieja Trąbki, którego fantastyczne umiejętności gliwicka publiczność miała okazję oglądać w teatrze już wcześniej. Dodatkową atrakcją koncertu były efekty współpracy z Akademią Technik Linowych, dzięki której Wampir przeleciał nad widownią, zawisł nad sceną czy wszedł po ścianie, demonstrując cechy typowe dla swojego gatunku.

W kwestii solistów Gliwickiego Teatru Muzycznego ich wykonania nie pozostawiają żadnych zastrzeżeń, dlatego nawet nie będę wyliczać nazwisk, bo nie chciałabym kogokolwiek pominąć. Natomiast grupowo muszę wspomnieć o orkiestrze, która – mówiąc kolokwialnie – odwaliła kawał dobrej roboty, za co należą jej się wielkie brawa, a zwykle schowana w orkiestronie w Teatrze przy Nowym Świecie, wreszcie miała szansę się pokazać.

Można powiedzieć, że Wampiry i upiory to dosłownie straszny koncert, ze strasznie dużym przymrużeniem oka. Chociaż było przerażająco i na scenie nieraz polała się krew, to całość stanowi bardzo zgrabne połączenie musicalowych przebojów, wśród których zapewne każdy znajdzie coś dla siebie. Nie chciałabym psuć niespodzianki, ale jeśli ktoś nie lubi być dotykany przez istotę, której twarzy nie widzi, nie ma ochoty, żeby upiór nagle łapał go za rękę, a zjawa ustawiała się za plecami i oplatała kończynami, to nie polecam. Pozostałe osoby, które zabiorą ze sobą dobry humor, na pewno będą się dobrze bawić.

Monika Garbarczyk, Teatralia Śląsk
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 69/2013

Gliwicki Teatr Muzyczny

Wampiry i upiory

reżyseria: Paweł Gabara

kierownictwo muzyczne: Przemysław Neumann

choreografia: Anna Siwczyk, Sabina Langner-Dobrzańska, Maciej Trąbka

scenografia i kostiumy: Barbara Pelczar, Janina Łubkowska

reżyseria świateł: Wacław Czarnecki

realizacja dźwięku: Grzegorz Zierold

efekty specjalne: Akademia Technik Linowych, MaxMagicFX

występują: Wioletta Białk, Jolanta Kremer, Bartłomiej Kaszuba, Michał Musioł, Maciej Pawlak, Andrzej Skorupa, Przemysław Witkowicz, Maciej Trąbka, Paulina Pydych, Miłosz Markiewicz oraz zespół wokalny, zespół taneczny i zespół instrumentalny Gliwickiego Teatru Muzycznego

Premiera: 13 września 2013

fot. Hektor Werios

Monika Garbarczyk – rocznik 1989. Urodziła się i mieszka w Gliwicach. Absolwentka filologii włoskiej UŚ i studentka kulturoznawstwa UŚ. Publikuje w „Teatraliach” od czterech lat. Interesuje się teatrem, muzyką i teatrem muzycznym.