Stało się (Biedny Ja. Suka i Jej Nowy Koleś)

Stało się (Biedny Ja. Suka i Jej Nowy Koleś)

Strach potrafi być bodźcem o niewyobrażalnej sile – wywołuje u człowieka niejedną nieznaną reakcję. Może miłość podszyta strachem to uczucie silniejsze i trwalsze?

By lepiej zrozumieć, co przedstawia Biedny Ja. Suka i Jej Nowy Koleś, trzeba otworzyć umysł i przygotować się na wszelkiej maści zwroty akcji. Sztuka Michała Walczaka to komedia czysta w swojej formie – prosta w przekazie, choć nieco skomplikowana w treści.

Sam tytuł za wiele nie zdradza (ewentualnie liczbę postaci). W centrum znajduje się trójka bohaterów i, co ważne, ich historia, która ciągle podlega zmianom, a oni sami – czyimś nieustannym wpływom. O tę historię właśnie chodzi – naszą osobistą – kiedy nie pozwalamy, by kształtował ją ktokolwiek oprócz nas. Gdy ktoś nam zawadza, trzeba go z tej historii wyeliminować…

Gra aktorska (najmocniejszy element przedstawienia) sprawia ogromną radość – zarówno grającym, jak i widzom. Aktorzy całkowicie weszli w role, dlatego odnosiło się wrażenie ogromnej naturalności. Ich historia to naprawdę żart, pozbawiony zbędnych ornamentów, niepotrzebnych półsłówek albo półgłosów puenty. Zrozumienie tego wymaga jednak od widza pewnej dozy cierpliwości. Sceny były bardzo spójne i przede wszystkim niczego aktorom nie narzucały. To teatr absurdu osłodzony bardzo dobrym humorem.

W świadomości widza pozostaje dziwne uczucie. Trudno je określić, bo i sam spektakl trudno objąć w konkretne, rozpoznawalne ramy. Tym samym łatwo o uproszczenia – że Biedny ja, Suka i jej nowy koleś to wyzuty, zmielony, a raczej przemielony kilkakrotnie obraz nieradzących sobie ze sobą i otoczeniem ludzi. Ale jeśli przedrzeć się przez pierwsze toporne momenty sztuki– co niektórym pewnie wyda się uciążliwe – dojrzymy właściwą treść. Właśnie pierwsze sceny mają tu najważniejsze znaczenie, to one pomagają ocenić, czy jesteśmy zaciekawieni, czy nie. Spektakl zaskakuje, ale jego błędny odbiór może wywołać nie lada zamieszanie… albo się niedwuznacznie uśmiechniemy, albo damy się poprowadzić na emocjonalne manowce. Nic nie następuje od razu.

Rzecz dziwna. Gdy kurtyna się rozsunęła, pomyślałam: biedna ja. Ale z teatru wyszłam jako nowy człowiek… bo nie na co dzień serwuje się nam dowcip, który nie musi niczego maskować.

Katarzyna Prędotka, Teatralia Warszawa
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 84/2014

Teatr Dramatyczny m. st. Warszawy, Scena na Woli im. Tadeusza Łomnickiego

Biedny Ja. Suka i Jej Nowy Koleś

Michał Walczak

reżyseria: Piotr Jędrzejas

asystent reżysera: Iwona Grodkowska

scenografia: Marcin Chlanda

obsada: Agnieszka Warchulska, Tadeusz Łomnicki, Błażej Wójcik, Robert T. Majewski

premiera: 29 kwietnia 2009