Spajamy się z miastem

Spajamy się z miastem

Teatr Kana znajduje się w dziwnym miejscu. W centrum miasta, ale równocześnie na obrzeżu. W nierzucającym się w oczy miejscu w pobliżu Odry, tuż obok ruchliwej Trasy Zamkowej. To tu już po raz trzynasty odbył się Festiwal Spoiwa Kultury.

Szczecin ma trudny do opisania postindustrialny charakter. W tym miejscu twórcy festiwalu próbują zaprezentować sztukę, która wpisuje się w miastu naukowo-kulturowy dyskurs poświęcony miastu jako niezwykłemu sposobowi organizacji życia i wyrazowi idei społecznych.

Struktura miast wywiera silny wpływ na naszą tożsamość. Coraz intensywniej się zmieniają (czasem niekoniecznie pozytywnie), przez co na nasze wspomnienia nakłada się obraz rozwijających się miast. W miejscu placu, na którym kiedyś się bawiliśmy, powstaje centrum handlowe, a niegdyś piaszczysta droga zostaje wyasfaltowana. Te obrazy mogą wywoływać niespodziewane skojarzenia. Tegoroczna edycja Festiwalu Spoiwa Sztuki odwołuje się właśnie do tej strony istnienia miast i życia w miastach. Festiwal prezentuje spektakle i akcje miejskie, które mają wchodzić w dialog nie tylko z przestrzenią Szczecina, ale także z pamięcią o miejscach.

Program festiwalu odwołuje się do idei wspólnoty i współtworzenia rzeczywistości. Do współpracy Zygmunt Duczyński zaprosił Ryszarda Grzyba, artystę-plastyka i swojego bliskiego przyjaciela. Grzyb zaproponował wcielić w Szczecinie ideę zapoczątkowaną w czasach PRL-u. To pomysł reaktywowania Parku Młodych, który znajdował się niedaleko Kopalni Węgla Kamiennego Niwka-Modrzejów w Sosnowcu. Do parku przychodziła młodzież, aby dyskutować o życiu. Na festiwalu odbyło się wiele tak ekscentrycznych wydarzeń. Niezwykły był spektakl czeskiego Teatru Krepsko The Mad Cup of Tea, który odbył się w Parku Żeromskiego. A co można robić w parku? Wybrać się na przykład na przejażdżkę rowerem czy piknik. Na takich skojarzeniach grał zespół z Pragi. Spektakl obfitował w absurdalne pomysły. Na gałęzi drzewa znajdowali się muzycy grający na akordeonie, kontrabasie i skrzypcach, a aktorka Linnea Happonen jeździła na rowerze zawieszonym w powietrzu. Gdy z niego zeszła, spragniona napicia się herbaty z filiżanki unoszącej się w powietrzu, została głównym gościem na niezwykłym herbacianym party. Mimo opierania się jedynie na elementach klaunady czy pantomimy, jak również świetnych akrobacjach na linie, dokładniej na rowerze czy huśtawce, spektakl ciągle skupiał uwagę widza, a wyrafinowany czeski humor dodał tajemniczemu wydarzeniu uroku.

Temat spektaklu był prosty, ale dzięki różnorodnym środkom była to bardzo ciekawa godzina. Zaadaptowane na jego potrzeby drzewo (spektakl często grany jest też we wnętrzach) doskonale pasowało do piknikowego nastroju przedstawienia.Wszystko to sprawiło, że wieczór w Parku Żeromskiego miał –to chyba najlepsze słowo – niezwykły urok.

Obie inicjatywy w ciekawy sposób zaanektowały szczecińską przestrzeń, Park Młodychstał się hołdem, dosłownym miejscem pamięci, przez co miał też bardzo indywidualny charakter. Wydaje się też być uzupełnieniem krajobrazu Teatru Kana. Spektakl Teatru Krepsko, mimo że jednorazowo prezentowany na festiwalu, grający z naszymi skojarzeniami z piknikiem, z pewnością nałożył się na doświadczenia i wspomnienia widzów. Oba wydarzenia były także sposobem spajania się z miastem za pomocą sztuki.

Magdalena Zielińska, Teatralia Warszawa

13. Festiwal Spoiwa Kultury, Szczecin 4–8 lipca 2012

Ryszard Grzyb (Polska)

Park Młodych – wernisaż/ happening

Teatr Krepsko, Czechy

The mad cup of tea

pomysł i reżyseria: Linnea Happonen
aktorzy: Mayim Alpert, Linnea Happonen, Jan Kalivoda, Lukas Tekly, Pau Zabaleta, Llauger
muzyka: Mayim Alpert, Guy Dowsett
kostiumy i współpraca wizualna: Radka Mizerova
premiera: kwiecień 2005 roku