Sound of .... (Kariera Romualda S.)

Sound of …. (Kariera Romualda S.)

Amerykański sen od „pucybuta do milionera” (lub od kelnerki do milionerki) wciąż wydaje się niezwykle atrakcyjnym tematem. Pozwala on zachować wiarę w szansę na odmianę losu, której sprzyjać mogą ciężka praca i odrobina szczęścia. Co się jednak stanie, jeżeli ten mit przeniesiemy na grunt polityki? Wyobraźmy sobie szarego obywatela, który dzięki swojej przedsiębiorczości zostaje mężem stanu. Albo lepiej przypomnijmy sobie bohatera powieści Tadeusza Dołęgi-Mostowicza – Nikodema Dyzmę: człowieka „znikąd”, bez kwalifikacji, któremu uśmiech losu oraz mniej lub bardziej wyrafinowane oszustwa pozwalają na zajęcie znaczącego stanowiska.

Tekst napisany pod koniec lat dwudziestych ubiegłego wieku z pewnością nie traci ani na wartości, ani na aktualności. Tematyka podjęta przez autora znalazła oddźwięk między innymi w utworze Jana Czaplińskiego, którego tytuł nieprzypadkowo brzmi Kariera Romualda S.. Prapremierową realizację  tego tekstu przygotowano na scenie Teatru Zagłębia, a wyreżyserował je znany sosnowieckiej publiczności Piotr Ratajczak. Nadał on przedstawieniu formę politycznej debaty z elementami kabaretu, co jeszcze bardziej kieruje odbiorcę w stronę Kariery Nikodema Dyzmy.

W opowieści Czaplińskiego bohaterem jest Romuald Szach, redaktor programu publicystycznego, być może nie cieszącego się zbytnią popularnością, jednak obecnego w ogólnodostępnej stacji. W przeciwieństwie do Dyzmy nie posiada on ani zbytniego uroku osobistego, ani zuchwałości, która pozwoliłaby mu na zdobycie serc dobrze usytuowanych przedstawicieli społeczeństwa, jednak udaje mu się osiągnąć sukces. Nie bez znaczenia w tym procesie jest udział środowiska internautów – współczesnego pojawiającego się na scenie chóru, wywyższającego lub poniżającego jednostki na portalach społecznościowych i za pomocą innych wirtualnych narzędzi.

Podczas jednego z programów na żywo Romuald S. nie wytrzymuje kolejnej jałowej wymiany zdań reprezentantów partii politycznych i używając nieparlamentarnego słownictwa, wprost wyraża swoje niezadowolenie ze stylu debaty, w której dominuje bełkot, obrażając przy tym dyskutantów. Gwałtowny wybuch dziennikarza Internauci postrzegają jako swego rodzaju manifest wyrażający niezgodę na świat, w którym obywateli karmi się nonsensownymi hasłami-wydmuszkami.Za namową niepokornej dziennikarki Sandy (Sandry) Romuald Szach staje na czele ruchu „Wyciszaczy”, którego głównym postulatem jest nakłonienie obywateli do ściszenia, a następnie wyłączenia telewizorów. Zarazem nowo powstała formacja zaczyna rywalizację w kampanii wyborczej, stając naprzeciw ugrupowań, które zmitrężyły czas jaki im na dano, nomen omen, na scenie politycznej. Program wyborczy nowo powstałej grupy politycznej zostaje oparty na prostych, acz chwytliwych dwóch słowach: „ciszej” i „wypierd(…)”. Tylko tyle wiadomo o postulatach „Wyciszaczy”, którzy stają się nowymi bohaterami Internetu.

Bohater Czaplińskiego i Ratajczaka chce walczyć o „ciszę”. Jednak aby osiągnąć swoje cele i móc wpływać na losy kraju, musi iść na ustępstwa . Przykładem jest występ w reklamie płatków śniadaniowych, na który decyduje się pomimo wewnętrznego sprzeciwu , aby zdobyć pieniądze na kampanię. . W końcu sam ulega krytykowanym przez siebie mechanizmom i swoją pozycję w nowym rządzie umacnia za pomocą szantażu – wszak Ministerstwo Kultury oraz Ministerstwo Sportu nie należą do „łakomych” kąsków tym bardziej, że na horyzoncie majaczy wizja przejęcia funkcji Premiera.
Ratajczak obnaża mechanizmy rządzące polityką, podkreślając  niekompetencje i obłudę odpowiedzialnych za państwo przedstawicieli rządu. Obnaża on zawierane przez polityków układy (czasem z wrogim ugrupowaniem), a także pokazuje wpływ działań PR-owych nie tylko na wizerunek partii, ale również na to co myślą obywatele. Na niekorzyść spektaklu działają wyciągnięte z niedawnej kampanii wyborczej hasła polityków oraz ich, ładnie ujmując, niezbyt przemyślane wypowiedzi. To dobrze znane nam anno Domini 2015 treści, które są na tyle ulokowane w konkretnej czasoprzestrzeni, że nie sposób uwierzyć, aby przetrwały próbę czasu. Ten szczegół sprawia, że spektakl z pogranicza fikcji i rzeczywistości o tragikomicznym wydźwięku, niestety traci na uniwersalności.

Kariera Romualda S. Teatru Zagłębia to nierówne przedstawienie,, w którym dobre pomysły takie jak wykorzystanie trójwymiarowych masek w scenach z Chórem, przygotowanie ściany głośników jako elementu scenografii czy przedstawienie w finale spektaklu Romualda Szacha w roli premiera–dyktatora (wykreowanego nawet na wzór skąpanego w bieli przywódcy sekty), łączą się z przeciągniętymi scenami, które rozmywają sens spektaklu, niepotrzebnie go wydłużając.

Smutny obraz politycznego świata, o którym można mówić, używając terminologii rodem ze sportu i teatru, wzmacnia jedna z ostatnich scen, w których Romuald Szach nuci odchodzącemu w cień premierowi piosenkę amerykańskiego duetu Simon & Garfunkel: Sound of silence. „Hello darkness, my old friend, / I’ve come to talk with you again, / Because a vision softly creeping, / Left its seeds while I was sleeping, / And the vision that was planted in my brain / Still remains (…)”. W świecie głośników, w którym niesłuchający się nawzajem ludzie zewsząd atakowani są pustymi sloganami (także politycznymi), dominuje poczucie samotności przeszywające na wskroś wśród dźwięków ciszy.

 

Magdalena Czerny-Kehl, Teatralia Śląsk
Internetowy Magazyn Teatralny „Teatralia”, numer 152 /2015

 

Teatr Zagłębia (Sosnowiec)
Jan Czapliński
Kariera Romualda S., czyli ile jeszcze decybeli wytrzymasz, zanim nie wytrzymasz

reżyseria: Piotr Ratajczak
scenografia: Matylda Kotlińska
kostiumy: Izabela Wądołowska
dramaturgia ruchu: Arkadiusz Buszko
reżyseria świateł: Damian Pawella

obsada: Grzegorz Kwas (Romuald Szach), Edyta Ostojak (Sandra; Chór Internautów), Krzysztof Korzeniowski (Premier RP; Chór Internautów), Michał Bałaga (Doradca Premiera 1; Polityk Demokracji Centrum; Chór Internautów), Piotr Bułka (Doradca Premiera 2; Chór Internautów), Przemysław Kania (Szef Kancelarii; Producent Płatków; Chór Internautów), Agnieszka Bałaga-Okońska (Dziennikarka; Chór Internautów), Tomasz Muszyński (Polityk PPZSu; Chór Internautów), Maria Bieńkowska (Polityk Nowej Lewicy; Chór Internautów)
premiera: 16 października 2015

fot. Maciej Stobierski

 

Magdalena Czerny-Kehl – absolwentka kulturoznawstwa o specjalizacji teatrologicznej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W ramach studiów podyplomowych na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach ukończyła kierunek menedżer kultury. Debiutowała w Forum Młodych Krytyków. Z „Teatraliami” współpracuje od początku istnienia magazynu