Skok do króliczej nory i do okopów

Ostatniego dnia XII Międzynarodowych Spotkań Szkół Lalkarskich „Metaformy” swoje spektakle zaprezentowały szkoły z Bratysławy i Londynu – opowieści o zaginionym porcelanowym króliku oraz wojennym poświęceniu, w którym znaczącą rolę odegrał tajemniczy zielony płaszcz nadały festiwalowi ciekawy, baśniowy klimat.

Spektakl z Bratysławy może przywodzić na myśl Alicję w krainie czarów, ale tym razem to nie ta bajka. Inspiracją do powstania The Miraculous Journey of Eduard Tulane była historia napisana przez Kate DiCamillo, w której autorka opisała losy królika Edwarda – ulubionej zabawki małej dziewczynki. Pewnego dnia królik w tajemniczych okolicznościach rozstał się ze swoją opiekunką, aby przeżyć serię przygód i spotkać na swej drodze kilku ciekawych ludzi. Prosta historia przedstawiona przez Viktórię Jenčkovą zachwyca tym, w jak skromnej formie zostaje pokazana i jak intrygujący efekt udaje się osiągnąć przy użyciu minimum środków.

Vysoká škola múzických umení v Bratislave zaprezentowała na wrocławskich „Metaformach” spektakl, który jest dopracowanym, opartym na dużym talencie aktorskim opowiedzeniem bajki. Praktycznie nie ma w nim scenografii, nadzwyczajnych rekwizytów, a cały pomysł inscenizacji opiera się na wykorzystaniu lampy. Światło pomaga w prosty sposób ustalić, czy w danym momencie wypowiada się tytułowy królik Edward, czy któryś z napotykanych przez niego bohaterów. Jenčková wciela się w każdą z kolejnych postaci ograniczając się niemal wyłącznie do zróżnicowanej modulacji głosu – ponownie proste rozwiązanie okazuje się trafniejsze, aniżeli skomplikowane zabiegi służące uwiarygodnieniu zmiany poszczególnych wcieleń. Historia Edwarda jest zabawna i dynamiczna, a w ciągu półgodzinnego spektaklu królika spotyka wiele przygód: ląduje na statku, zostaje omyłkowo wzięty za dziewczynkę i wystrojony w sukienkę, staje się kompanem myśliwego i jego psa… Aktorka może dzięki temu zaprezentować cały wachlarz umiejętności i sprawdzić się w różnych rolach, nie siląc się jednak na kunsztowne zabiegi, które w obliczu bajkowej historii zapewne i tak nie byłyby zbyt przekonujące, a wręcz mogłyby okazać się niedorzeczne. Bardzo udane staje się zatem puszczenie oka do dorosłego widza i potraktowanie go jak dziecka oglądającego teatrzyk, w którym jeden aktor może grać wiele ról, a młoda publiczność nie będzie przejmować się brakiem wiarygodności całego przedsięwzięcia. Przez prostotę inscenizacji tak duży nacisk zostaje położony na wyobraźni widzów, że spotęgowany zostaje baśniowy nastrój przedstawienia.

The miraculous journey of Eduard Tulane ze względu na treść i formę wzbudzi zachwyt dzieci, ale jednocześnie dla dorosłego widza może być świetną okazją do zajrzenia w głąb swojej wyobraźni, która być może jest teraz nieco rzadziej wykorzystywana, aniżeli w czasach czytania bajek o porcelanowych królikach.

Kolejne z prezentowanych ostatniego dnia Metaform przedstawień lalkowych to spektakl The Green Coat przygotowany przez zespół z The Royal Central School of Speech and Drama. Jego twórcy podejmują zdecydowanie trudniejszą tematykę, choć do Bratysławskiego projektu upodabnia ich inscenizacyjna skromność. W historii osadzonej w czasach II wojny światowej dużą rolę odgrywa warstwa dźwiękowa – słowa zastępowane są bowiem przez muzykę i inne odgłosy, które uzupełniają opowieść i narzucają nastrój poszczególnym scenom. Pięknie i prosto – zaczynam wierzyć, że w owej prostocie zasadza się siła lalkarskich przedsięwzięć – przedstawione zostaje piękno rodzącej się miłości, okrucieństwo wojny, ale także odwaga czy poświęcenie. Głównym elementem porządkującym przebieg wydarzeń są drewniane skrzynki, które odpowiednio opisane: dom, szpital, pub – pozwalają rozwiać wątpliwości, co do miejsca pobytu lalkowych bohaterów. Pozbawiony słów spektakl bywa zabawny, wzruszający, a przede wszystkim zawiera piękne przesłanie, które traktuje o zaskakujących korzyściach płynących z bezinteresownej pomocy. Użyczenie obcemu człowiekowi podczas wojny tytułowego płaszcza chroni rodzinę głównego bohatera przed śmiercią – ta pouczająca puenta oddziałuje silniej, gdy przypomnimy sobie krótką zapowiedź przed przedstawieniem, w którym grająca w The Green Coat Anna Galek informuje, że historia jest oparta na prawdziwych wydarzeniach, jakie przeżyła rodzina aktorki.

Oba lalkowe spektakle zostały brawurowo wykonane przez zaproszonych na „Metaformy” gości, oba także zachwyciły skromnością, z jaką artyści podeszli do tematu – czy to do lekkiej bajki o króliku, czy wojennych wydarzeń. Ich dużą zaletą była także obecność wyraźnej puenty, która zdeterminowała znaczenie całej narracji i dzięki temu nieco naiwne, baśniowe historie zyskały głębszy, nieco bardziej refleksyjny wydźwięk.

Katarzyna Mikołajewska, Teatralia Wrocław

Magazyn internetowy „Teatralia”, numer 173 /2016

 

XII Międzynarodowe Spotkania Szkół Lalkarskich „Metaformy”, 17-21 maja 2016 rok

 

Vysoká škola múzických umení v Bratislave (VŠMU) (Bratysława)

THE MIRACULOUS JOURNEY OF EDUARD TULANE
na podstawie książki Kate DiCamillo
reżyseria i opieka artystyczna: Katarína Aulitisová, Markéta Plachá
występuje: Viktória Jenčková

scenografia: Mária Bačováczas

 

The Royal Central School of Speech and Drama (Londyn)

THE GREEN COAT
autor: zespół
reżyseria: zespół
występują: Callan Purcell, Sonny Brazil, Anna Galek

 

Katarzyna Mikołajewska – rocznik 89. Absolwentka kulturoznawstwa ze specjalnością krytyka artystyczna. W teatraliach od 2010 roku. Recenzuje spektakle także dla „artPapieru”, „Czasu Kultury” i redaguje dział Teatr w „2Miesięczniku. Piśmie ludzi przełomowych”. Kiedy nie przesiaduje we wrocławskich teatrach lubi uprawiać turystykę teatralną, choć żałuje, że wciąż nie ma na to zbyt mało czasu.