Siedmiu wspaniałych (Siedmiu krasnoludków)

W 1812 roku bracia Wilhelm i Jacob Grimm, znani badacze niemieckich opowieści ludowych, wydali pierwszy tom Baśni, od lat należących do kanonu literatury światowej. W jego skład wchodzą utwory takie jak Kopciuszek, Czerwony Kapturek czy Królewna Śnieżka. Niewiele ponad sto lat później Agnieszka Kochanowska bierze na warsztat ostatni z wymienionych tytułów, by na deski Miniatury przenieść go w postaci Siedmiu krasnoludków. Mali mieszkańcy lasu wreszcie mają szansę wyjść z cienia Królewny.

Scenarzystka, wespół z duetem reżysersko-scenograficznym – Michałem Derlatką i Michałem Draczem, znanym już gdańskiej publiczności z produkcji Fahrenheita, przekłada dziewiętnastowieczną opowieść na czasy współczesne. Od pierwszych chwil wkraczamy do świata, gdzie dzieje się niezbyt dobrze – ślad po Królu zaginął i rządy przejęła Królowa, której decyzje są co najmniej kontrowersyjne – drogi w lesie mają zostać wyasfaltowane, a ścieżki pokryte płytami chodnikowymi. Krasnoludki nie mogą dopuścić do zniszczenia ich domu. Gdyby tego było mało, Królowa za namową Lustra postanawia wysłać Śnieżkę do kliniki piękności dla królewien, żeby to i owo w niej „poprawić”…

Twórcy spektaklu ścierają z krasnoludków warstewkę kurzu, dając widzowi świeże spojrzenie na nie. Siedmiu bohaterów o swojsko brzmiących imionach – Jasiek, Wiesiek, Czesiek, Stasiek, Misiek, Zdzisiek i Roman, nie przypomina tych stereotypowych, w czerwonych kubraczkach i z białymi brodami. Postaci noszą to, co we własnym domu, czyli lesie, (niestety) mogą znaleźć – kartonik po mleku, gazetę, puszkę czy starą rękawiczkę. Każdy z nich jest inny, lecz razem tworzą zgraną drużynę. Z tej galerii osobowości (albo nawet – osobliwości) najbardziej zapadają w pamięć Andrzej Żak, jako gburowaty, choć przechodzący drobną metamorfozę przywódca grupy, „smerfastyczny” Piotr Kłudka oraz Wojciech Stachura, który po raz kolejny ujawnia w Miniaturze swój talent komiczny. Nie sposób pominąć rolę Wiolety Karpowicz, która jako mroczne Lustro za pomocą gestu, charakteryzacji i głosu potrafi stworzyć nastrój grozy, a tej przecież w literackim pierwowzorze braci Grimm nie brakuje. Edyta Janusz-Ehrlich natomiast, doprawiała spektakl humorem jako królewski stylista Paolo.

Równie ciekawa co treść, jest forma, w którą reżyser zdecydował się ubrać opowieść o krasnoludkach. Michał Derlatka rozsuwa przed widzami cały wachlarz możliwości teatru lalkowego – oprócz postaci odgrywanych przez aktorów, przechodzimy od kukiełek, przez tamareski (lalki wiązane na karku), aż do olbrzymich lalek planszetowych, maźniętych niedbałą kreską. Ta zabawa skalą pozwoliła na jeszcze pełniejsze oddanie relacji świata krasnoludków do świata ludzi i wzmocniła wartką akcję spektaklu.

Powracając jednak do wątku uwspółcześnienia historii – odbywa się ono nie tylko w warstwie fabularnej (problem ochrony środowiska i dostosowywania się do narzucanych przez media wzorców urody) i wizualnej, ale również na poziomie językowym. Często spotykane w teatrze dziecięcym puszczanie oka do dorosłego widza pojawia się i tutaj, jak chociażby w scenie z kolejką petentów oczekujących na audiencję u króla lub we wtargnięciu Miśka i Romana do kliniki piękności, jakby żywcem wyjętego z perypetii Maksa i Alberta w Seksmisji. I to jest w porządku. Chwilami jednak miałam wrażenie, że zbyt dużo potoczności pojawia się już w dialogach postaci. Przez te młodzieżowe „masakry” i „popylanie w czerwonym” zaczęłam zastanawiać się, do kogo tak naprawdę jest skierowany ten spektakl. Wydaje mi się, że dolna granica wiekowa odbiorcy jest nieco za niska.

Siedmiu krasnoludków to zastrzyk sporej dawki humoru, podany w niebanalnej oprawie i polecany zwłaszcza osobom utyskującym na (rzekomy) brak teatru lalkowego w Gdańsku. Nie niesie za sobą żadnego wielkiego przesłania, gdyż jest ono bardzo proste – samemu niewiele się zdziała i dopiero wspólne działanie pomaga osiągnąć zamierzony efekt. Jakikolwiek miałby on nie być.

Agnieszka Domańska, Teatralia Trójmiasto
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 143/2015

Miejski Teatr Miniatura

Siedmiu krasnoludków

scenariusz: Agnieszka Kochanowska (na motywach baśni braci Grimm)

reżyseria: Michał Derlatka

scenografia: Michał Dracz

muzyka: Sówka Sowińska (z udziałem Kiebzaka-Górskiego i Brożka)

obsada: Jolanta Darewicz, Jakub Ehrlich, Edyta Janusz-Ehrlich, Jacek Gierczak, Agnieszka Grzegorzewska, Wioleta Karpowicz, Piotr Kłudka, Hanna Miśkiewicz, Jadwiga Sankowska, Wojciech Stachura, Joanna Tomasik, Jakub Zalewski, Andrzej Żak, Magdalena Żulińska

premiera: 19 kwietnia 2015

fot. Karol Pędziszewski