Sens buntu

Sens buntu

Studencki Ogólnopolski Festiwal Studencki Kontestacje co roku stawia pytanieczy młodzi ludzie mają jeszcze co kontestować w teatrze? Czy jest przeciwko czemu się buntować i czy ma to sens? I, jak zawsze, okazuje się, że jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie nie ma.

Program tegorocznych Kontestacji wydawał się dużo skromniejszy niż w poprzednich latach. Jak zawsze jednak prezentował olbrzymią różnorodność form wyrazu – przez performance, teatr tańca, czytanie dramatu po monodram. Nie zabrakło także tradycyjnych spektakli.

Monodram to zazwyczaj dość osobista forma, umożliwiająca pokazanie osobowości artysty oraz jego kunsztu aktorskiego. Najsilniej taką osobowość ujawnił Mateusz Nowak w sztuce Teatralność, wyreżyserowanej przez Stanisława Miedziewskiego. Wydawało się, że aktor prowadził pewną grę z publicznością, kilkukrotnie zmieniając postać, w jaką się wcielał, pokazując, że jest wykonawcą, który potrafi zagrać każdą rolę. Metamorfoza może dokonać się w ciągu sekundy i może towarzyszyć jej zmiana światła, zdjęcie marynarki, lecz może też wcale nie potrzebować żadnych dodatkowych środków, poza środkami aktorskimi. Brawa należą się twórcom za umiejętność oddania dystansu wobec siebie i teatru jako sztuki w ogóle. Natomiast siłą Novecento w reżyserii Marcina Brzozowskiego była dobrze opowiedziana interesująca historia oraz świetna muzyka jazzowa. Monodram w wykonaniu Mateusza Olszewskiego to wciągająca historia Novecento, genialnego pianisty, przedstawiona z perspektywy jego kolegi z orkiestry, grającego razem z nim kiedyś na statku. Za pomocą światła, kilku prostych rekwizytów oraz muzyki (także granej na żywo) twórcom świetnie udaje się odtworzyć atmosferę parowca, na którym wychował się Novecento i gdzie spędził niemal całe życie. Bez wątpienia historia mocno wciągająca widza. Niestety, nie da się tego powiedzieć o kolejnym monodramie prezentowanym w ramach Kontestacji. Czego oczekujesz ode mnie tej dzisiejszej nocy Teatru Widzenie z Lublina mogłoby być opowieścią młodej dziewczyny o tęsknocie za bliskością i miłością. Czegoś jednak w tym spektaklu brakowało i Edyta Madej nie była w stanie poruszyć festiwalowej publiczności przedstawioną historią.

Zupełnie odmienną formą wyrazu od monodramu, w którym najważniejsze jest słowo, jest taniec, gdzie liczy się jedynie ruch. Na festiwalu teatr tańca pojawił się za sprawą Eweliny Drzał z Grupy Tańca Współczesnego Politechniki Lubelskiej, która zaprezentowała premierowy pokaz spektaklu Iloraz. Zgodnie z tym tytułem tancerka pokazała mnogość wcieleń kobiety – od zabieganej i zagonionej w szumie codziennej ulicy, przez seksowną piękność, po zwykłą dziewczynę siedzącą przed telewizorem jedzącą chipsy. Wszystko przy pomocy światła oraz za pośrednictwem ruchu według własnej choreografii, raz lekkiego i delikatnego, raz pełnego dynamizmu i siły. Ciekawym rozwiązaniem scenograficznym była wielka czerwona pufa stojąca na środku, którą tancerka potrafiła na różne sposoby wykorzystać w tańcu. Całość dała w efekcie naprawdę interesujące widowisko.

W repertuarze znalazły się także spektakle nieco bliższe formom tradycyjnego teatru. Jednym z najmocniejszych punktów festiwalu był pokaz Wejście Smoka. Trailer lubelskiej Czytelni Dramatu w reżyserii Daniela Adamczyka. Na zeszłorocznych Kontestacjach tekst Mateusza Pakuły był prezentowany w formie czytanej, w postaci pełnego spektaklu nabiera dużo większej mocy. Krystalizuje się jego przekaz, nie jest już tylko krytyką popkultury i zlepkiem dość przypadkowych scen, ale staje się interesującą rzeczą o… kobietach i ich triumfie. W skrócie – Enter the polish dragon to roboczy tytuł filmu, w którym jedną z postaci jest legendarny Bruce Lee. Jednak reżyserzy nie są pewni, czy taki film ma szansę na sukces w naszym kraju, a przede wszystkim – na otrzymanie dofinansowania, dlatego najpierw chcą nakręcić jego trailer. Spektakl pokazuje najpierw casting do filmu, potem gotowy trailer, a w finale rozmowę pań, których zadaniem jest jego ocena. Całość wciąż zmienia tonację – w jednym momencie na scenie oglądamy groteskową scenę doprowadzającą widownię do śmiechu do rozpuku, by po chwili zrobiło się bardzo poważnie. Takie wahania nastroju towarzyszą całemu spektaklowi i nie pozwalają widzowi nawet na chwilę odpocząć. Przez scenę przewija się galeria barwnych postaci, z których każda tworzy oryginalną i wartą uwagi kreację. Nie wolno pominąć także ruchu scenicznego, dopracowanego w każdym elemencie i pozbawionego przypadkowości. Sceny walki z pewnością nie należały do łatwych, a jednak udało się je wypracować. W tych momentach widać umiejętność pracy aktorów w zespole oraz wzajemnego reagowania na swoje ruchy. Aż trudno uwierzyć, że wszystkie osoby na scenie są amatorami, zarówno jeśli chodzi o sztuki walki, jak i grę aktorką, co chyba jest największym komplementem dla spektaklu.

Ciekawą, choć zupełnie odmienną formę teatru zaprezentował teatr Delikates z Pisza. Wiktor Malinowski, czyli reżyser, autor scenariusza oraz aktor występujący w spektaklu B 612 inspirował się historią Małego Księcia, lecz nie opowiedział jej wprost. Przekazał ją wyłącznie za pomocą obrazu, silnie uruchamiając wyobraźnię widzów. Publiczność otoczona dźwiękiem oraz bogatymi wizualizacjami obserwowała podróż bohatera między planetami, a na koniec uraczona została pysznym tortem. Spotkanie z Delikatesem okazało się więc bardzo przyjemnym przeżyciem.

Na Kontestacjach zaprezentowano także premierę spektaklu Need help fast NLG (No Logo Girls), czyli duetu Kingi Boruń i Katarzyny Herc (Mróz). Dawniej artystki związane były z Lublinem, obecnie reprezentują Warszawę. Według zapowiedzi spektakl miał być „krzykiem słabości człowieka wchłoniętego przez kulturę masową” – i tak faktycznie można go odczytywać. W serii scen widać zagubienie i samotność człowieka prowadzącego szybki tryb życia, zmienionego przez cywilizację. Symboliczna staje się tu postać Kubusia Puchatka – początkowo wypchniętego z kręgu światła jako nieważnego i odrzuconego.

Na Kontestacjach pojawiło się także kilka innych wartych uwagi spektakli, odbył się cykl perfomansów, pokaz improwizacji, czytanie dramatu, wystawa. Może nie każde z tych wydarzeń stawiało sobie za cel kontestować rzeczywistość, ale czy rzeczywiście tak być musi? Może nazwa festiwalu w pewien sposób zobowiązuje, lecz z drugiej strony warto, by na scenie prezentowane były rzeczy po prostu dobre, bez przymusu kontestowania czegoś na siłę.

Wioleta Rybak, Teatralia Lublin
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 37/2012

VIII Studencki Ogólnopolski Festiwal Studencki Kontestacje, Lublin 22-25 listopada 2012

 

Czytelnia Dramatu (Lublin)

Wejście Smoka. Trailer

reżyseria: Daniel Adamczyk

kostiumy: Agnieszka Gurczyńska

występują: Ewelina Drzał, Grzegorz Fiałkiewicz, Bartosz Karcz, Justyna Kazek, Celestyna Kostrubiec, Małgorzata Krasowska, Ludwika Mroczkowska, Kacper Sulowski, Mateusz Źrebiec, Jan Żórawski

muzycy: Tadeusz Cieślak, Justyna Kazek, Damian Rychłowski, Maciej Wieżyński

 

Mateusz Nowak (Lublin)

Teatralność

scenariusz i wykonanie: Mateusz Nowak

reżyseria: Stanisław Miedziewski

 

Teatr Widzenie (Lublin)

Czego oczekujesz ode mnie tej dzisiejszej nocy

scenariusz i reżyseria: Adam Bartoś

muzyka: Joanna Dziaduszyńska

występuje: Edyta Madej

 

Mateusz Olszewski (Łodź)

Novecento

reżyseria: Marcin Brzozowski

scenariusz i wykonanie: Mateusz Olszewski

 

GTWPLEwelina Drzał (Lublin)

Iloraz

Taniec, koncepcja i choreografia: Ewelina Drzał: Ewelina Drzał

muzyka: Zoviet France, Daxa Braxa, Coma

 

Teatr Delikates (Pisz)

B612

reżyseria, scenariusz, wykonanie: Wiktor Malinowski

scenografia: Ewelina (sarna) Puścizna

wizualizacje: pani K.

muzyka: Goodboy Khris, LordMich

Wioleta Rybak – ur. 1985, absolwentka filologii polskiej ze specjalnością teatrologiczną na UMCS oraz studiów podyplomowych na kierunku public relations. Wielbicielka kultury – zwłaszcza teatru, muzyki i filmu.