Samotność nie zna wieku, czyli kobieta w trzech odsłonach (Takaja)

Samotność nie zna wieku, czyli kobieta w trzech odsłonach (Takaja)

Trzy bohaterki monodramu Takaja Anny Skubik pozornie dzieli wszystko: wiek, doświadczenie, status społeczny i poglądy na życie. Jednak pięćdziesięcioletnią kobietę sukcesu, nastoletnią galeriankę oraz trzydziestolatkę po przejściach jeszcze więcej łączy. Samotność, wyobcowanie, seksualność i cielesność to tematy, które – jak dowodzą twórcy spektaklu – dotyczą wszystkich niezależnie od metryki czy zasobności portfela.

Anna Skubik z powodzeniem wciela się we wszystkie trzy postaci, nadając im wyrazisty kształt i wyposażając w prawdziwie ludzkie uczucia. Najpierw jest pięćdziesięcioletnią, zamożną bizneswoman, której korporacja odebrała życie prywatne i rodzinne. Rozgoryczona upływającym czasem, nieudanym małżeństwem i samotnością w luksusowym mieszkaniu szuka własnej drogi i miłości, które przyniosłyby jej długo wyczekiwane szczęście. Zaraz potem aktorka zakłada biały kołnierzyk, zalotnie wiąże włosy w kucyk i podciąga sukienkę, by stać się nastoletnią dziewczyną. Dziewczyną popadającą w skrajności, bo z jednej strony zafascynowaną siostrą Małgorzatą Chmielewską, a z drugiej chętnie i za pieniądze oddającą się uciechom cielesnym. Puszczać się czy zasznurować? Jedno i drugie kusi – pyta samą siebie i sama musi sobie na to pytanie odpowiedzieć; wsparcia próżno szuka wśród bliskich. Na koniec Skubik przeistacza się w trzydziestolatkę, kobietę nieszczęśliwą, której mąż, choć kocha, pije i bije, a ona nie umie się pogodzić z nieszczęśliwym losem. Doprowadzona do kresu wytrzymałości, targnie się na życie współmałżonka i wyląduje w więzieniu, a jedyne i ukochane dziecko odda w cudze ręce.

Skubik nie ma najmniejszego problemu z uchwyceniem kobiecych rozterek, niezależnie od tego, którą bohaterką w danym momencie jest. Obnaża słabości i potrzeby wszystkich trzech i każdej z osobna. Z każdego życiorysu tworzy odrębną i pełną uczuć historię. Używa masek, ale tak sprawnie się nimi posługuje, jak sprawnie się ich pozbywa. A widzom pozwala na współprzeżywanie. Smutek czy rozpacz udziela się publiczności, a naturalistyczne i literalne opisy tylko potęgują te wrażenia. Choć wszystkie historie mają smutny wydźwięk, Skubik od czasu do czasu zmusza nas jednak do uśmiechu, tekst nie stroni bowiem od ironii i groteskowych sytuacji.

Na sukces tego kameralnego spektaklu zapracowała przede wszystkim właśnie Anna Skubik, która nie zawodzi ani na chwilę. Niezwykle przekonująca i prawdziwa, absorbuje uwagę przez cały ponadgodzinny spektakl. Fantastycznie współpracuje z publicznością – ta jak zahipnotyzowana śledzi każdy jej gest. Nic dziwnego, doskonały warsztat (zresztą niejednokrotnie doceniany na festiwalach – została wyróżniona m.in. za Złamane paznokcie. Rzecz o Marlenie Dietrich) i świadomość własnego ciała dostrzeże nawet niewprawiony widz. Ponadto Skubik świetnie gospodaruje sceną. Za pomocą dosłownie kilku rekwizytów (czterech masek, gorsetu, sukienki, kilkunastu kłębków wełny) maluje portrety nieszczęśliwych kobiet, sama płynnie zmieniając – w razie potrzeby – scenografię. Piękne kolory – beże i pomarańcze – dobrane przez scenografkę Maję Kurpińską współgrają z czernią sceny i tworzą bardzo intymny klimat. Nastrój ten pomaga podkreślić także doskonała muzyka Pawła Głosza i oczywiście ciekawy tekst Małgorzaty Sikorskiej-Miszczuk, dramatopisarki i scenarzystki dobrze znanej we Wrocławiu (autorka Szajby wystawianej w Teatrze Polskim).

Jeżeli ktoś do tej pory stronił od monodramów, po obejrzeniu Takaja z pewnością zmieni zdanie. Spektakl jest najlepszym dowodem na to, że jeden aktor jest w stanie całkowicie zawładnąć sceną i stworzyć niezapomniany, bardzo intymny świat. Dla Anny Skubik to łatwizna.

Agnieszka Jedynak, Teatralia Wrocław
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 73/2013

WROSTJA – Wrocławskie Spotkania Teatrów Jednego Aktora (18–21 października 2013)

Takaja

Małgorzata Sikorska-Miszczuk

reżyseria: Edward Kalisz, Mariusz Wójtowicz

scenografia: Maja Krupińska

obsada: Anna Skubik

premiera: 27 września 2013