Różne oblicza monodramatu (Być jak Charlie Chaplin, Mamy problem. Monodram macierzyński)

Za oknami jesień opadająca pożółkłym liściem i stojący w kałużach deszczu październik. Znak, że na trójmiejskiej scenie teatralnej czas na Windowisko, kolejną, tym razem osiemnastą już odsłonę Festiwalu Sztuk Autorskich i Adaptacji. Do tegorocznej edycji zakwalifikowało się siedem spektakli. Wśród nich, jak dało się zauważyć, siłą monodram stoi.

W cieniu Charlie’go

Mateusz Deskiewicz, którego sylwetkę twórczą kojarzymy głównie ze sceną gdyńskiego Teatru Muzycznego spróbował rozwinąć aktorskie żagle w bardzo wymagającej formie monodramu, co wyszło na zdrowie zarówno jemu, jak i odbiorcom spektaklu. Dzierżąc reżyserską pałeczkę wespół z autorem scenariusza Piotrem Wyszomirskim, stworzył porywającą opowieść o aktorze, jego roli w stwarzaniu iluzji rzeczywistości i tej trudnej chwili, kiedy trzeba zejść ze sceny i skonfrontować się z natłokiem problemów serwowanych przez codzienną rutynę. Tej autolustracji sprzyja forma konfesji realizującej się w monologu z swoim aktorskim autorytetem Charlie Chaplinem. Refleksje, początkowo dotyczące ściśle życia osobistego postaci, zakreślają coraz szersze kręgi, rezonują na sferę społeczną, polityczną, by wreszcie zostać ubranymi w filozoficzny przekaz dotyczący ram wolności jednostki ludzkiej w ogóle. Liczne odwołania do aktualnej sytuacji socjopolitycznej w Polsce uniwersalizuje końcowy monolog przywołany z Chaplinowskiego Dyktatora. Samych konotacji z ikoną przedwojennego kina niemego jest zresztą w spektaklu co nie miara. Główny bohater nie ogranicza się jedynie do kultowego melonika, laski i wąsika, ale przywołuje ponadto konkretne sceny z filmów, jak choćby manewry na ringu z Charlie bokserem i wiele innych. Deskiewicz na scenie jest prawdziwych wulkanem energii. Jawi się jako artysta o meandrycznym obliczu, który za pośrednictwem sztuki mimu, wokalnych impresji, choreograficznej brawury potrafi nie tylko narzucać szaleńcze tempo spektaklowi (co w przypadku monodramu jest sztuką samą w sobie), ale budować konsekwentny, zaplanowany od początku do końca profil postaci – rozgoryczonego życiem aktora dumającego o istocie swej profesji. Po obejrzeniu takiego scenicznego cacuszka jak Być jak Charlie Chaplin, przychodzi chrapka na kolejną odsłonę scenicznego wcielenia Mateusza Deskiewicza.

 

Z dzieckiem w roli głównej

W monodramie Mamy problem. Monodram macierzyński w perskim oku puszczonym do widza znać satyryczne pióro Szymona Jachimka. W zmierzeniu się z tematem wychowywania dziecka,  autor scenariusza stosuje wszystkie chwyty narracyjne zarówno te dozwolone, jak i nie; wyrastające ze stereotypów i oklepanych powiedzeń, jak i sytuacji stricte życiowych, uchwyconych ad hoc w całej swej spontaniczności i dosłowności. Bohaterką monodramu jest mama, która przeprowadza widza przez wszystkie dantejskie kręgi macierzyństwa, od rajskiej euforii przedporodowej, przez piekło nieprzespanych nocy, nieporozumień z mężem i swoistego wykluczenia z życia, które zostało zredukowane do nieustannej opieki nad noworodkiem. Wcielająca się w postać matki Magdalena Bochan-Jachimek, bardzo przekonywująca w swej roli, nie pozwala widzowi odsapnąć ani na minutę. Rozsypuje zabawki, aranżuje interakcyjne scenki z publicznością, obezwładnia ładunkiem satyry, ironii, by jednocześnie kokietować sentymentalno-emocjonalnym obrazem rodzicielki, który nie ogranicza się do wizerunku wiecznie niewyspanej praczki oseskowych kaftaników. Ta wymagająca i jednocześnie świetnie koncepcyjnie poprowadzona rola została dostrzeżona przez jury festiwalu. Magdalena Bochan-Jachimek zdobyła aktorską nagrodę Dyrektora Archipelagu Kultury.

Anna Kołodziejska, Teatralia Trójmiasto

 Internetowy Magazyn "Teatralia", numer 180/2016

 

XVIII Ogólnopolski Festiwal Sztuk Autorskich i Adaptacji Windowisko, Gdańsk, 22-23 października 2016

Fundacja Pomysłodalnia

Być jak Charlie Chaplin

scenariusz: Piotr Wyszomirski

reżyseria: Mateusz Deskiewicz, Piotr Wyszomirski

opracowanie muzyczne: Artur Guza

wideo: Łukasz Czerwiński

wykonanie: Mateusz Deskiewicz

premiera: 9 grudnia 2014

Mamy problem. Monodram macierzyński.

reżyseria: Jakub Ehrlich

tekst: Szymon Jachimek

muzyka: Hubert Świątek

scenografia: Monika Ossowska

występuje: Magdalena Bochan-Jachimek

premiera: 15 kwietnia 2016

na zdjęciu:  „Być jak Charlie Chaplin”, fot. Wiesław Czerniawski

 

 

Anna Kołodziejska - Rocznik 1983. Bez literatury, muzyki i kina nie wyobraża sobie egzystencji. Trosk skutecznie pozbywa się podczas górskich eskapad. Teatr jest dla niej po trosze wszystkim: zapomnieniem, wyrocznią, tajemnicą, poznaniem... życiem, bo jego istota z niego wyrasta.