Przekleństwa śmierci, miłości i niewinności (Forum Młodej Reżyserii)

Przekleństwa śmierci, miłości i niewinności (Forum Młodej Reżyserii)

Anthony de Mello – hinduski jezuita i psychoterapeuta – twierdził, że na świecie istnieją tylko zło-twórczy strach i dobro-rodząca miłość. Jeśli wierzyć mistykowi, genezy wszelkich opowieści należałoby szukać na jednym z tych, pozornie odległych, biegunów. O tym, jak płynne i chybotliwe są ich granice przekonuje trójka młodych reżyserów: Jacek Bała, Agata Dyczko oraz Łukasz Zaleski.

Ostatnie tango w Paryżu Bały to karykaturalna dekonstrukcja obrazu Bertolucciego z 1972 roku. Kompromitacja pierwowzoru. Brutalny i perwersyjny seks bezimiennych ciał jako środek służący przepracowywaniu traumy śmierci i wyzwalaniu się bohatera z formy nakładanej przez skonwencjonalizowane mechanizmy żałobne, pozostaje, co prawda, zwierzęcym. Ekstatyczna zatrata siebie nadal łączy się z rozkoszą, a zarazem wyzwala agresję, ale „eros” traci swój walor poznawczy. Zaciera się bowiem swoista mądrość perwersji, a kochankowie ulegają depersonalizacji. Seksualne oddanie zdaje się przyczynkiem do rozbicia tożsamości i w konsekwencji całkowitej utraty podmiotowości. Stalowy szkielet mostu kolejowego okazuje się wyjątkowo zręczną metaforą erotycznej pułapki, w którą wpadły postaci. Komiczna bieganina aktorów symbolizuje cykliczność i konieczność doświadczania orgazmu, nie ma nic wspólnego z buzującą u włoskiego mistrza spontaniczną namiętnością. Nawet tango przypomina bardziej popkulturową błazenadę niż argentyński dramat rozognionych ciał. Wydaje się zatem, że przedstawienia seksu w spektaklu Bały miały być groteskowym komentarzem do pokłosia rewolucji seksualnej, ale estetyka sztuczności uczyniła je raczej źle odegraną parodią „czystego” pożądania oraz lęku przed utratą.

Z kolei projekt Mała Syrenka – wesele w reżyserii Agaty Dyczko można by zamknąć w kategorii prymitywnej opowieści o zdeptanym marzeniu. Twórcy przedstawienia uczynili wszystko, by odczarować baśń Andersena. Wpletli ją w ramy głupawej narracji o zidiociałej romantyczce, której suknia ślubna jest – jak w historii morskiej boginki – jedynie projekcją możliwego szczęścia. Doskonale infantylnej Afrodycie Weselak nie można odmówić czułości, z jaką w estetyce onirycznej jaskrawości przedstawia tragizm swojej bohaterki. Symboliczna scena zrzucenia ogona i nauki chodzenia pięknie przedstawia dramat poświęcenia. Wytwarza się pole niezwykle silnych emocji, które potęguje cielesne, ale nie erotyczne, zbliżenie z prawdziwą panną młodą. Niestety reszta spektaklu to teatr klasy C. Wesele najniższej rangi, którego otoczka nijak się ma do subtelnego piękna Andersenowskiej cudowności. Pozostaje „plumkanie” muzyków.

Rok 1972 to nie tylko premiera Ostatniego tanga w Paryżu. Ówczesny czerwiec przeszedł do historii jako miesiąc, w którym David Bowie wydał album The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars, prawie czterysta osób zginęło w trzech dużych katastrofach lotniczych, doba po raz pierwszy została przedłużona o sekundę przestępną, aresztowano Ulrike Meinhof, a John Lennon i Yoko Ono nagrali utwór Sunday Bloody Sunday, jednak – jak przyznaje Paul, czyli narrator Przekleństw niewinności w reżyserii Łukasza Zaleskiego – dla grupy przyjaciół z przedmieścia liczyły się wówczas tylko siostry Lisbon. Już nigdy nie będzie takiego lata. Ale tylko dla dziewcząt, młodzieniec bowiem zabierze kolegów i widzów w podróż w czasie, i na kilka chwil przywróci samobójczyniom życie. Reżyser wkomponował znaną (przede wszystkim z wybitnego filmu Coppoli) opowieść w strukturę reminiscencji. Uruchomił tym samym mechanizm autopoznawczej podróży w głąb podświadomości – Paul mówiąc: „wyobraźcie sobie…”, nie stara się uwieść audytorium poruszającą, nieomal reporterską historią, lecz – przede wszystkim – wytłumaczyć sobie, dlaczego dziewczynki musiały umrzeć. Stąd wyimaginowane dialogi, które zdają się wynikiem postawionych pamięci zadań. To one pozwalają mu wyjść ze sfery lęku – przed śmiercią, szaleństwem, pożądaniem – i przejść w sferę świadomej egzystencji. Przez wymieszanie sacrum profanum, ciemnych i jasnych stron tytułowej „niewinności”, w spektaklu załamuje się tabu samobójstwa. Uteatralizowanie bolesnego wspomnienia służy jego oswojeniu. Zaleski pokazał proces konstruowania „ja” przez włączanie doń cudzych opowieści, tworząc tym samym intymną, a przy tym bardzo dobrą wersję pierwowzoru.

Nie od dziś wiadomo, że historia teatru, tak jak dzieje świata, jest historią powtórzeń, a raz powołane do życia narracje nie chcą być wkładane między bajki. Że artystom wolno rozbijać mity. Dekonstrukcja sprzyja wszak najwspanialszym z demiurgów. Ojcobójców nie skazuje się za dokonane zbrodnie. Za występki przeciwko całościowości, decorum czy głębi. Za barbarzyńskie przepisania. Niemniej, żeby wszelkie nowe warianty i alternatywne zakończenia mogły pretendować do bycia czymś więcej niż tylko szkicem, przymiarką lub – by przywołać Pawłową metaforykę – „miedzią brzęczącą” albo „cymbałem brzmiącym”, należy ustanawiać żywą więź między treścią a formą, między wymazywaniem znaczeń i ich nadbudowywaniem. O tym, niestety, magowie reprodukcji często zapominają, czyniąc ze swych dzieł liche cienie oryginałów.

Alicja Müller, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia”, nr 77/2013  

Forum Młodej Reżyserii, 14-17 listopada 2013

Teatr Śląski im. S. Wyspiańskiego w Katowicach

Ostatnie tango w Paryżu

reżyseria: Jacek Biała
scenografia: Karolina Mazur
muzyka: Sambor Dudziński
obsada: Grzegorz Przybył, Natalia Jesionowska, Maria Stokowska, Michał Rolnicki

premiera: 29 grudnia 2012

***
Akademia Teatralna im. A. Zelwerowicza w Warszawie

Mała Syrenka – Wesele

na motywach baśni J. Ch. Andersena
reżyseria: Agata Dyczko
scenografia: Julita Goździk
muzyka: Sławomir Szondelmajer, Antoni Domański
kostiumy / montaż: Tomasz Walesiak
obsada: Afrodyta Weselak, Jan Królikowski, Grzegorz Kwiecień, Sławomir Szondelmajer, Aleksandra Zgłobica
premiera: listopad 2013

***

Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna im. Ludwika Solskiego w Krakowie

Przekleństwa niewinności

na podstawie powieści Jeffrey’a Eugenidesa

przekład: Witold Kurylak
adaptacja i reżyseria: Łukasz Zaleski
opieka pedagogiczna: Adam Nawojczyk
scenografia: Elżbieta Rokita
kostiumy: Hanka Podraza
projekcje: Piotr Pawlus
reżyseria światła: Maciej Podstawny
make up: Barbara Wojas

obsada: Magdalena Placek, Monika Kępka, Agata Klimczak, Barbara Garstka, Beata Linde-Lubaszenko, Kamil Błoch
Marcin Kątny, Rafał Supiński, Łukasz Szczepanik, Hanka Podraza

premiera: 13 lutego 2013

Alicja Müller, rocznik 1991, studentka filologii polskiej, z „Teatraliami” związana od 2010 roku. Miłośniczka absurdu i dadaistów.