W poszukiwaniu źródła ruchu. O cielesności i kobiecie (What's up with my sister)

W poszukiwaniu źródła ruchu. O cielesności i kobiecie (What’s up with my sister)

Na środku sceny, opierając stopy na czarnym krześle, stoi młoda kobieta. Reflektory są wygaszone, jedynie z lewego kąta niewielkiej, kameralnej sceny sączy się leniwie żółte światło lamp, podkreślając wyszukaną, jakby antyczną pozę tancerki. Wszechogarniający mrok, okalające sylwetkę cienie i odbicia skupiają uwagę widza na figurze postaci, obnażając każdy mięsień, każde drgnięcie półnagiego ciała, które zdaje się tylko czekać, aby wprawić je w ruch. Obserwując uważnie otoczenie, intuicyjnie wyczuwam to specyficzne, podniecające oczekiwanie…. Wkrótce zostaję wciągnięta w przestrzeń zdominowaną przez ciało i ruch – a właściwie ciało w ruchu wstrząsane emocjami i spazmatycznym oddechem. pokrywające się coraz liczniejszymi kroplami potu.

Spędzona w dusznym i undergroundowym Teatrze Barakah godzina to czas obcowania z sugestywnymi i sensualnymi obrazami. Intymne portrety trzech młodych kobiet, poddanych duchowo-cielesnej transformacji ujęte zostały w dwie krótkie etiudy taneczne, spektakl solo (Małgorzata Szymula) oraz duet ( Małgorzata Werbińska, Alicja Miszczor-Jobda). Młode tancerki odważnie podejmują próbę zapoznania odbiorcy z fascynującym światem teatru tańca, skupiając się na scenie na jego lirycznej, poświęconej kobiecości, odsłonie. Ruch, gest i dźwięk utrzymane w poetyce tańca współczesnego podporządkowane zostają tu elementowi dramaturgicznemu. W tym projekcie oś kompozycyjną stanowią historie kobiet; tej samotnej, której towarzyszy jedynie własne odbicie i cienie przeszłości (solowe Zdjęcie) , jak i tych zjednoczonych, pozostających w silnej siostrzanej relacji, gdzie duchowe pokrewieństwo przybiera formę tanecznej medytacji.

Oba performance, zarówno monodram jaki i duet przywodzą na myśl słynne spektakle Piny Baush czy Matsa Eka. Właściwa Baush impulsywność oraz niepokój widoczne są szczególnie w pierwszej, solowej etiudzie. W duecie doszukać się można inspiracji układami Eka (na przykład Appartement) , w których tragizm relacji międzyludzkich, ich kruchość, refleksja nad samotnością i miłością czy zachwyt nad istotą człowieka emanuje aurą nieuchwytnej melancholii i smutku.

W choreografiach tancerki wykorzystują ciężar ciała, grawitację, oddech, swingi, czyli środki zaczerpnięte z tańca nowoczesnego, zestawiając je z figurami baletowymi, takimi jak plie, grand plie, passe, pique i innymi. Istotna jest więc perfekcyjna znajomość i obycie sceniczne z własnym ciałem oraz częściowo świadome, a częściowo intuicyjne wykorzystywanie impulsów i reakcji organizmu na bodźce zewnętrzne. Wspomniane elementy wymagają od wykonawcy solidnego warsztatu oraz znajomości klasycznej techniki tanecznej, których niestety brak młodym solistkom. Prezentowane w Barakah choreografie stanowią więc jedynie odtwórcze, pełne niedociągnięć i luk próby naśladownictwa mistrzów.

W obu etiudach pojawiają się elementy charakterystyczne dla jazzu czy jogi. Widoczne są też wpływy afrykańskich, ludowych tańców rytualnych, którymi fascynował się choćby Grotowski, i ich charakterystyczny transowy charakter. Widoczna jest więc pewna dowolność w kreowaniu ruchu, w której improwizacja odgrywa znaczną rolę. Eksperymentalne podejście do tematu, próba kształtowania formy przedstawienia w procesie działania scenicznego jest jednak ryzykowna i nie daje zamierzonego efektu nieprzewidywalności w przypadku niedostatecznie doświadczonych wykonawców. Pomimo zalążków ciekawych, choć odtwórczych, koncepcji i rozwiązań, wspomniane mankamenty skutecznie uniemożliwiają pozytywny odbiór projektu, który sam w sobie zawiera spory potencjał. Trzeba go tylko efektywnie rozwinąć!

Pina Baush powiedziała kiedyś: ,,how they move it’ s not what interests me, but what moves them”, formułując tym samym motto stojące u podstaw Tanztheater. Nie można jednak zapominać, że aby móc opowiedzieć jakąś historię prawdziwie, najpierw powinno się dogłębnie poznać język, którym zamierza się ją przekazać.

Magda Bałajewicz, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn ,,Teatralia”, nr 132/2015

Teatr Barakah w Krakowie

Instytut Muzyki i Tańca w ramach programu Scena dla tańca 2015

What’s up with my sister

tańczą: Małgorzata Szymula, Małgorzata Werbińska

Zdjęcie 

tańczy: Alicja Miszczor-Jobda

opieka artystyczna: Iwona Olszowska

muzyka: Marcin Janas

Magda Bałajewicz – rocznik 1991, studentka wiedzy o teatrze, interesuje się teatrem, kinem, a w szczególności muzyką – zwłaszcza tą ,,skwaszoną”, czyli jazzem; mieszka w Krakowie