W poszukiwaniu straconych szans

W poszukiwaniu straconych szans

Jako wytrawny widz zarówno kinowy, jak i teatralny, niejednokrotnie zastanawiam się nad fenomenem klasycznego repertuaru. Czy jest to możliwe, że przez wieki ludzi poruszały te same historie, postawy, tragiczne albo komiczne sytuacje, a jeśli tak, to jaka w tym zasługa autorów, a jaka wykonawców? Na ile dzisiaj jesteśmy w stanie zadowolić się pięknym, cieszącym oczy obrazkiem oraz poruszającym losem głównego bohatera, nie szukając w przekazie żadnych odniesień do własnej sytuacji?

Ariadna na Naxos jest świetnym punktem wyjścia do opowiedzenia wielu historii. Kiedy siedziałam na widowni i obserwowałam zmagania postaci na scenie, co chwilę przychodziły mi do głowy współczesne rozwinięcia motywów, przeniesienia poruszanych problemów na bliższy mi grunt, podobieństwa oglądanych sytuacji do własnych doświadczeń. Niestety, ku mojemu ogromnemu rozczarowaniu, twórcy spektaklu jedynie nakreślali konflikty czy postawy, często stosując rozróżnienie na czarne i białe, nie pozostawiając miejsca na domysły. Kompozytor identyfikuje się z własnym dziełem i nie może znieść zlekceważenia jego pracy. Dwie ekipy aktorskie, które pierwotnie miały zagrać w dwóch konkurujących ze sobą i zupełnie różnych gatunkowo spektaklach, zostają zmuszone do wspólnego występu, aby zadowolić organizatora wieczoru oraz publiczność.

Opuszczona Ariadna na wyspie przeżywa załamanie, cierpi z powodu samotności, ale jednocześnie sama w nią ucieka, broniąc się przed jakimkolwiek kontaktem z drugą osobą. Interesujący punkt wyjścia w przedstawieniu zupełnie nie zostaje rozwinięty, na nowo zinterpretowany. Autorzy nie odnoszą się do niczego, co do tej pory nie znalazło już swojej realizacji, nie szukają, nie przepracowują tematów, nie pogłębiają znaczeń. Przynajmniej nie w warstwie treści.

Forma spektaklu przedstawia się znacznie bardziej wyszukanie. Przede wszystkim można zaobserwować wyraźny podział na dwie części i to nie tylko ze względu na miejsce akcji. Część pierwsza, której akcja toczy się za kulisami teatru, zaskakuje pomysłowością, ponieważ scenografia stanowi udaną kopię wystroju Opery Krakowskiej, co poza uwspółcześnieniem formy nadaje jej ciekawy rys autotematyczny. Sugestia nie jest jednak natarczywa, dzięki czemu nie odwraca uwagi od meritum, czyli problemów organizacyjnych mającego się odbyć przedstawienia, a jedynie dodaje smaczku, odwołując się do motywu teatru w teatrze. Druga część, której akcja toczy się już na wyspie, zapowiada się równie ciekawie, ponieważ operowemu wnętrzu przeciwstawia pustkę i samotność Ariadny. Przynależne jej miejsce to wydzielony na scenie kwadrat oraz kawałek rzeźby, pozostałość po dawnym życiu, a jej otoczenie stanowią morskie fale wyświetlane na ekranie. Jest jeszcze plan trzeci – stopniowo zaludniający się postaciami z przyłączonej do opowieści o Ariadnie sztuki, wprowadzający kolor i hałas w samotnię tytułowej bohaterki. Dalej jest już, niestety, tylko gorzej. Zapowiedź z ulotki promocyjnej Opery Krakowskiej: „Efektowne przedstawienie, kipiące od pomysłów i niespodzianek. Arlekinada i dowcip dell’ arte, fantazja cyrkowa i mit o Minotaurze, karnawał wenecki i bachanalia w finale…” przekształca się w defiladę ogromnej ilości wykonawców ubranych, aż zbyt dosłownie, w cyrkowe stroje przesłaniając zupełnie dylematy Ariadny, co sprawia, że o problemach tytułowej bohaterki zupełnie się zapomina. Szans na ciekawe widowisko było wiele, w tym szanse ode mnie, które dawałam do samego końca, ale żadna nie została w pełni wykorzystana.

Marcelina Nowakowska, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 38/2012

Opera Krakowska

Ariadna na Naxos

kompozytor: Richard Strauss

reżyseria: Włodzimierz Nurkowski
kostiumy i scenografia: Anna Sekuła
choreografia: Katarzyna Aleksander-Kmieć, Jacek Tomasik
reżyseria światła: Dariusz Pawelec

inspicjenci: Anna Jaworska, Magdalena Wąsowska
suflerzy: Krystyna Behounek, Dorota Sawka
akompaniator baletu: Grzegorz Brajner

tłumaczenie tekstu na tablicę świetlną: Dorota Sawka

obsada:

Ariadna: Magdalena Barylak

Zerbinetta: Katarzyna Oleś-Blacha

Kompozytor: Agnieszka Rehlis

Nauczyciel muzyki: Andrzej Biegun

Nauczyciel tańca, Brighella: Adam Sobierajski

Tenor (Bacchus): Tomasz Kuk

Arlekin: Stanisław Kufluk

Scaramuccio: Vasyl Grokholskyi

Truffaldino: Krzysztof  Dekański

Lokaj: Volodymyr Pankiv

Najada            : Karolina Wieczorek

Driada: Agnieszka Cząstka

Echo: Monika Korybalska

Oficer: Rafał Pawłowski

Perukarz: Marcin Herman

Majordomus: Zbigniew Ruciński

Orkiestra i Balet Opery Krakowskiej

dyrygent: Tomasz Tokarczyk

premiera: 24 marca 2012