Pół –żartem, pół-serio (Komedia Omyłek)

Pół –żartem, pół-serio (Komedia Omyłek)

Fantastyczny, dziwaczny układ choreograficzny wykonywany przez aktorów Teatru Miejskiego w Gdyni przy wtórze arabskich rytmów. Tak rozpoczyna się spektakl inaugurujący Scenę Letnią w Orłowie. To sposób reżysera, Tadeusza Bradeckiego, na nowoczesną adaptację dramatu klasyka. Egzotyczny taniec, podczas którego aktorzy przybierają komiczne pozy, a także towarzyszący mu fantazyjny śpiew stanowią idealne wprowadzenie do przedstawienia, które całe składa się ze scen humorystycznych.

Bohaterowie Komedii omyłek także wykreowani są w sposób żartobliwy. Już od samego pojawienia się na scenie, Maciej Wizner – zdawać by się mogło, stworzony do roli pajacowatego sługi Dromia, porywa publiczność swoją naturalną, bezprecedensową grą aktorską. Dariusz Szymaniak, także wcielający się w tę postać, nie jest już tak swobodny. Potrafi wzbudzić śmiech u odbiorców, wydaje się dobrym aktorem komediowym, ale brakuje mu szczerości pierwszego Dromia. Bo Dromiów jest w sztuce Szekspira dwóch. Podobnie jak Antyfolusów, ich panów. Na tym polega cała komedia. Nieporozumienia, których świadkami są wszyscy bohaterowi, wywołują śmiech, ale nie należy zapominać, że mogą też być przyczyną czyjejś śmierci lub odebrania wolności.

Rafał Kowal perfekcyjnie zagrał Antyfolusa z Efezu, który w swej wyniosłości bogacza jest zarazem pociągający i zabawny. Antyfolus z Syrakuz to postać melancholijna, mniej pewna siebie, nieco zagubiona. Piotr Michalski doskonale wcielił się w tę rolę. Mimo że on i Kowal nie są do siebie zbyt podobni, bez trudu odegrali braci bliźniaków. Tak samo Wizner i Szymaniak – z wyglądu zupełnie inni, samą swoją grą aktorską pokazali analogiczność dwóch Dromiów.

Olga Barbara Długońska z niesamowitą ekspresją i pełnym zaangażowaniem wystąpiła jako Adriana, żona Antyfolusa z Efezu. Bohaterka ta jest chorobliwie zazdrosna, nieznośnie natrętna w stosunku do męża, a jednocześnie ogromnie nieszczęśliwa, bo świadoma zdrad ukochanego mężczyzny. Swoimi wybuchami gniewu na Antyfolusa wywołuje śmiech, a jako ofiara nieporozumień – wydaje się zupełnie bezbronna, wzbudzająca współczucie. To postać skomplikowana, niełatwa do odegrania. Długońska doskonale spisała się jako odtwórczyni tej roli.

Aktorzy, którym przypadły role drugoplanowe, jak występujące w rolach praczek Małgorzata Talarczyk i Elżbieta Mrozińska czy Beata Buczek-Żarnecka jako kurtyzana, zagrali je z całkowitym zaangażowaniem. Subtelna, nie nachalna gra Grzegorza Wolfa (Baltazar) oraz  charyzma Leona Krzyckiego (Egeon) także zasługują na uznanie. Bradecki bezbłędnie dopasował aktorów do postaci. Monika Babicka jako siostra Adriany jest ironiczna, zabawna, ale też niezwykle samotna, spragniona bliskości. Mariusz Żarnecki wydaje się stworzony do roli księcia Syrakuz – wystarczy jego wyniosły wyraz twarzy i władczy głos, by już stworzyć postać wielkodusznego władcy.

Z kolei Szymon Sędrowski (San Dau, bakałarz, kupiec) swoją zbyt patetyczną i do przesady sztuczną grą aktorską, która jest już znana ze wcześniejszych jego ról, niezbyt wpasowuje się w naturalny, nieprzerysowany klimat komedii. Podobnie Dorota Lulka (przeorysza), zazwyczaj zachwycająca w swej grze, tym razem okazała się bezbarwna i pozbawiona charakteru. Być może delikatne, białe szaty matki przełożonej i zbyt jasny makijaż wpłynęły negatywnie na odbiór jej gry. Jeżeli chodzi o pozostałych bohaterów, to kostiumy Hanny Szymczak doskonale podkreśliły charakter i sposób bycia każdej z postaci. Barwne stroje, wykonane w stylu orientalnym są jednocześnie unikatowe, niepowtarzalne. Wszystkie stworzone w podobnym stylu, ale nie identycznie. Ubrani na biało Antyfolusowie doskonale wyróżniali się na tle pozostałych postaci.

Bardzo skromna scenografia Jagny Janickiej, składająca się z dwukolorowych drzwi oraz dużego stołu biesiadnego znajdującego się na dalszym planie, okazała się wystarczająca dla spektaklu granego na plaży.

Występ kończy się i zaczyna dziwnym tańcem, który stanowi zarówno wprowadzenie do klimatu arabskiej egzotyki, jak i pożegnanie z widzami. Choreograf, Andrzej Morawiec idealnie połączył motyw wschodnich rytmów z komediowym stylem.

Komedia Omyłek to spektakl lekki, idealny na letni wieczór. Świetna sztuka mistrza dramaturgii w wykonaniu artystów z Teatru Miejskiego z Gdyni wzbudza śmiech, ale nie jest to śmiech pusty. Efekt komizmu zostaje uzyskany dzięki niewymuszonej, swobodnej, ale jednocześnie pełnej koncentracji grze aktorskiej. Twórcy gdyńskiej adaptacji akcentują doświadczalną w tekście Szekspira nutę nostalgii. Pokazują, że mimo ogólnie panującej operetkowej atmosfery, Komedia Omyłek to sztuka niepozbawiona scen pełnych tragizmu, które sprawiają, że całość nie jest jedynie błazeńską farsą, ale skłania też do głębszej refleksji.

Balbina Hoppe, Teatralia Trójmiasto

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 178/2016

 

Teatr Miejski w Gdyni

Komedia Omyłek

William Szekspir

Reżyseria i opracowanie muzyczne: Tadeusz Bradecki
tłumaczenie: Zofia Siwicka
scenografia: Jagna Janicka
kostiumy: Hanna Szymczak
choreografia: Andrzej Morawiec
asystent reżysera: Maciej Wizner
sufler: Ewa Gawron
inspicjent: Maciej Sykała
producent: Ewa Wojciechowska–Chodorek

obsada: Leon Krzycki (Egeon), Rafał Kowal (Antyfolus z Efezu), Piotr Michalski (Antyfolus z Syrakuz), Maciej Wizner(Dromio z Efezu), Maciej Sykała (Komisarz), Dorota Lulka (Emilia <<przeorysza>>), Olga Barbara Długońska (Adriana), Monika Babicka (Lucjana), Marta Kadłub (Łucja), Beata Buczek-Żarnecka (kurtyzana), Małgorzata Talarczyk (praczka), Elżbieta Mrozińska (praczka), Agata Moszumańska (sprzedawczyni ryb), Dariusz Szymaniak (Dromio z Syrakuz), Grzegorz Wolf (Baltazar), Bogdan Smagacki (Angelo), Szymon Sędrowski (San-dau, bakałarz, kupiec), Mariusz Żarnecki (książę/kupiec)

premiera: 25 czerwca2016

fot. Roman Jocher

Balbina Hoppe – ma 22 lata. Studiuje filologię polską na UG (specjalność edytorska), uwielbia literaturę, sztukę i teatr. Często bywa w trójmiejskich teatrach w roli widza, ale niekiedy staje też po tej drugiej stronie, za kulisami, i sama próbuje tworzyć spektakle –- w sposób studencki, amatorski, ale pełen pasji i zamiłowania.