Pasiak buszujący w tangu na karuzeli z Madonnami (Wyzwolenie)

Pasiak buszujący w tangu na karuzeli z Madonnami (Wyzwolenie)

Wyzwolenie Radosława Rychcika zrealizowane w Teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie udaje zabawę w Wyspiańskiego. Reżyser traktuje oryginalny tekst jedynie jako trampolinę do własnych przemyśleń. Jak to zwykle bywa, miłe są złego początki…

Sytuacja wyjściowa wydaje się teatralnie idealna: szkolna klasa, charyzmatyczny nauczyciel i J.D. Salinger. Obserwujemy jak wykładowca (Rafał Dziwisz) stara się zarazić młodych siłą literatury. Odwołując się do mocnych obrazów (w literaturze i kulturze wizualnej) takich jak Holocaust czy masakra żołnierzy w Normandii, chce rozpalić w słuchaczach iskrę świadomego, krytycznego spojrzenia na świat. Proza autora Buszującego w zbożu wydaje się w tej sytuacji idealna (pisarz widział wyzwolenie obozu w Dachau i brał udział w normandzkiej operacji). Odarte z patosu i heroicznego mitu opisy mają swoją siłę i wybrzmiewają wyjątkowo mocno.

Dopiero gdy lekcja się kończy, scena w pokoju nauczycielskim uświadamia nam, że mamy do czynienia z Nauczycielem-Konradem á la John Keating ze Stowarzyszenia Umarłych Poetów. Wizjonerski belfer za namową Muzy (Dominika Bednarczyk) i Reżysera (Marcin Sianko) postanawia zrobić wielkie przedstawienie. I tu kończy się Wyspiański.

Szkolna przerwa budzi drzemiący wulkan młodej energii. Taniec, ruch, wyzwalający chaos: wszystko to wymieszane razem wchłania w siebie frazy tekstu mówione przez kolejnych aktorów, którzy z uporem maniaka próbują przebić się ze słowami przez wariację na temat Tanga Zbigniewa Rybczyńskiego, Karuzeli z Madonnami, quasi-erotycznyne uniesienia i swoisty pokaz High School Musical. Tak jak gdyby Radosław Rychcik starał się wyzwolić widzów od Wyzwolenia. Mocno zaakcentowane odwołania do klasycznych z dzisiejszej perspektywy dzieł (a za takie z pewnością uchodzi zarówno oscarowa animacja sprzed prawie czterdziestu lat jak i arcydzieło Białoszewskiego) poprzez formę i sposób prezentacji w jakiś sposób je unieważniają, grają z ówczesnym nowatorstwem, domagając się ich ponownego przedefiniowania. Problem nie polega jednak na tym, że Rychick mówi „sprawdzam”. Sedno tkwi w tym, że pomylił pokera z pasjansem. Zamiast stopniowo odkrywać karty, pozwalając im ułożyć się w skomponowaną całość, rzucił je wszystkie na stół. Stąd zakłócenia na linii spektakl-widz. W pewnym momencie forma przykrywa w całości treść. W zaprowadzeniu ładu, który dałby szansę wybrzmienia słowom dramatu nie pomaga nawet Esesman traktujący zebranych serią z karabinu maszynowego. Co prawda wszyscy umierają, ale tylko na kilkanaście minut przerwy w spektaklu.

Ratunkiem dla przedstawienia mogła być scena z maskami. Najbardziej tajemnicza, wieloznaczna, teatralna do szpiku kości sytuacja Konrada wobec wszystkiego i wszystkich. Choć początkowo Nauczyciel staje do bitwy z oponentami, po chwili kolejne partie dialogu rozpływają się na przypadkowych, losowych bohaterów. Wypowiadane kwestie wędrują, przeskakują w pewnym sensie z postaci na postać, nie dając im szansy na pełne wybrzmienie ze sceny.

Radosław Rychcik konsekwentnie idzie swoją drogą jeśli chodzi o zmagania z klasyką. W Dziadach się udało, Mickiewicz przetrwał starcie, ba, nawet wyszedł z niego jeszcze silniejszy. Wyzwolenie podobnie jak Wesele w gąszczu popkulturowych klisz zatraciło swoją moc.

Piotr Gaszczyński, Teatralia Kraków

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 193/2017

Teatr im. Juliusza Słowackiego w Krakowie

Stanisław Wyspiański

Wyzwolenie

adaptacja i reżyseria : Radosław Rychcik

asystent reżysera: Agata Pisiewicz

scenografia i kostiumy: Anna Maria Karczmarska

asystent scenografa: Anna Adamiak

muzyka: Piotr Lis, Michał Lis

multimedia: Piotr Lis, Michał Lis

choreografia: Jakub Lewandowski

asystent choreografa: Justyna Masłowska

reżyseria światła: Radosław Rychcik

Konsultacje wokalne: Halina Jarczyk

inspicjent : Agata Schweiger

obsada: Rafał Dziwisz (Konrad), Marcin Sianko (Reżyser, Maska 2, Maska 7) Dominika Bednarczyk (Muza, Maska 1, Maska 8), Maciej Jackowski (Hołysz), Feliks Szajnert (Starzec, Przodownik, Maska 5, Maska 9), Tomasz Międzik (Kaznodzieja, Mówca, Ojciec), Tomasz Augustynowicz (Karmazyn, Syn, Samotnik), Agnieszka Judycka (Harfistka, Maska 3), Marta Konarska (Prezes, Prymas), Marta Waldera (Wróżka, Maska 15, Maska 16)

Chór uczniów: Karolina Kamińska (Zosia, Maska 12, Maska 4, Głos 6 ), Karolina Kazoń (Kasia, Głos 9), Katarzyna Zawiślak-Dolny (Marysia, Głos 4), Pola Błasik (Urszula, Maska 10, Maska 11, Głos 5), Natalia Strzelecka (Hanka, Głos 8), Ewelina Przybyła (Anka, Głos 3), Antoni Milancej (Franek, Głos 7), Krzysztof Piątkowski (Tomasz, Głos 2), Rafał Szumera (Jan, Głos 1)

Tancerze: Justyna Masłowska, Dorota Wacek, Kasia Pawłowska, Natalia Dinges, Dominika Wiak, Krystian Łysoń, Oskar Malinowski, Aleksander Kopański, Grzegorz Łabuda

premiera: 11 lutego 2017

fot. P. Lis

Piotr Gaszczyński (rocznik 1987) – absolwent filologii polskiej i teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. W „Teatraliach” publikuje od 2010 roku. Miłośnik groteski pod każdą postacią, fan Manchesteru United i czarnej kawy.