Opowieści nie tylko dla dzieci (Opowieści z ulicy Brokatowej)

Opowieści nie tylko dla dzieci (Opowieści z ulicy Brokatowej)

Cenię teatr lalek za misternie, z zegarmistrzowską precyzją wykonywane marionetki, jawajki i pacynki. Za plastyczne ruchy kukiełek oraz magię subtelnie wykreowanego, alternatywnego świata. Oddaję sprawiedliwość animatorom, którzy potrafią tchnąć życie w każdą lalkę i uczynić ją nie atrybutem świata przedstawionego, ale pełnoprawną  jego postacią.  Spektakl Wydziału Lalkarskiego wrocławskiej PWST Opowieści z ulicy Brokatowej to sześć historii, których jednak clou, zamiast oczekiwanych, typowych lalek,  stają się przedmioty codziennego użytku.

Studenci ostatniego roku, pod reżyserią Gabriela Gietzky’ego, zachwycili, rozbawili i zaskoczyli sprawną umiejętnością zagospodarowania światła, prostych materiałów, dziecięcych zabawek i przedmiotów codziennego użytku. Pretekstem do opowiedzenia kilku niebanalnych historii staje się jedna, wyjściowa scena – spotkanie ośmiorga dzieci, które chciałyby spędzić popołudnie na wspólnej zabawie. Opowiadają sobie historie pełne czarów i magii, ilustrując je za pomocą wielowymiarowych, doskonale poprowadzonych, plastycznych epizodów.

Historia o bogatym i biednym bracie opowiedziana za pomocą zabawek (małych laleczek, pluszowych breloczków i domków dla lalek), imitujących głównych bohaterów, to segment, który otwiera przedstawienie. Historyjka nabiera znaków realizmu dzięki wspominanym typowym dziecięcym zabawkom, jakie aktorzy-animatorzy wykorzystali do przedstawienia. Mamy wrażenie, że dzieci spożytkowały to, co istotnie miały w swoich zasobach – Gietzky zaczyna więc Opowieści od przedstawienia metateatralnego, przechodząc zgrabnie do historii, w której bohaterami są lewy i prawy but.

To najbardziej wzruszająca z opowieści, do tego przedstawiona w niekonwencjonalny sposób. Otóż Mikołaj  i Tina, zakupieni w sklepie obuwniczym przez pewną panią, dążą do tego, aby nie rozstawać się ani na chwilę. Razem pokonują przeciwności losu, starzeją się i wyruszają w podróż poślubną. Istotne, że stopy aktorów opowiadają historię razem z ich ustami, poruszając się zgodnie z rytmem wypowiadanych zdań.

Trzecia scena – opowieść o czarownicy ze schowka na szczotki, to fragment, w którym triumfuje doskonały Marcin Sosiński. Istotne jest to, że fabuła każdej z opowieści osiąga momentami wymiary najwyższego absurdu, pozostając przy tym – i przez to jeszcze bardziej będąc – absolutnie zabawną.

Nieustępujące pozostałym opowieściom są również te przedstawiane po antrakcie. Druga z nich opowiada o figlarnej śwince, która połknąwszy gwiazdę polarną ucieka co sił w raciczkach, by schronić się w piwnicy sklepu pewnego Taty – bohatera poprzedniej etiudy. Historie z ulicy Brokatowej zamyka opowieść o wróżce z kranu – tutaj oczekiwaną formą lalkową są powstające na bieżąco na ścianie sceny rysunki aktorów, które odgrywają rolę książkowych obrazków, ilustrujących treść. Narratorem opowieści zostaje Adrian Gawlik – pełen prześmiewczego patosu, dodającego całości przedstawienia lekkiej, pełnej ironii wymowy.

Prawie dwugodzinne przedstawienie to świadectwo wytężonej pracy aktorów – są postaciami, narratorami, muzykami i operatorami świateł jednocześnie. Przy wykorzystaniu pozornie prostych środków, takich jak: zwykłe lampki, latarki, pudła i blaszane kosze na śmieci, na scenie wykreowany został żywy świat, który artyści wprawiają w ruch za pomocą własnych ciał, nadając im nowy wymiar. Chociaż triumf święci tutaj scenografia, bo pozostaje przecież alternatywnym bohaterem – nie można nie usłyszeć i nie docenić muzyki na żywo, która wydobywa się z przedziwnych zakamarków i sprzętów, innych niż tradycyjne instrumenty.

Bardzo dobre, choć może niespecjalnie ryzykowne aktorstwo, inteligentnie poprowadzona gra żartów i fabuły w ogóle, doskonała muzyka i niekonwencjonalne formy plastyczne – to propozycja dyplomu Wydziału Lalkarskiego PWST. Konieczna do odhaczenia na mapie wrocławskich teatrów – nie tylko dla dzieci, ale także amatorów teatru wielowymiarowego i zaskakującego formą.

Karolina Obszyńska, Teatralia Wrocław
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 80/2013

Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna we Wrocławiu

Opowieści z ulicy Brokatowej

Pierre Gripari

przekład: Barbara Grzegorzewska
reżyseria: Gabriel Gietzky
scenografia: Damian Banasz
asystent reżysera: Marcin Sosiński

obsada: Joanna Jucha, Dominika Skoczylas, Joanna Wiśniewska, Dagmara Włoszek, Kamil Balicki, Adrian Gawlik, Marcin Sosiński, Mateusz Zagórski
premiera 6 grudnia 2013

fot. archiwum teatru

Karolina Obszyńska (rocznik 1989) – studentka filologii polskiej (specjalność teatrologiczna) i judaistyki na Uniwersytecie Wrocławskim, wcześniej na Uniwersytecie Warszawskim. W „Teatraliach” od 2009 roku, w teatrze od zawsze. Publikuje także na portalu wywrota.pl. Ponad wszystko kocha pantomimę i teatr dramatyczny – szczególnie spektakle Krystiana Lupy i Krzysztofa Warlikowskiego.