“On the beat” of new generation (Skowyt)

“On the beat” of new generation (Skowyt)

Co to znaczy: być dzisiejszym hipsterem? Sprana koszula, znoszone trampki, niedbale zarzucony na szyję szalik – niby niechlujnie, a jednak przed wyjściem każdy robi sobie selfie, kolejny raz przeglądając się w lustrze. Triumf pustki i próżności? A gdzie bunt, idea, sprzeciw stojące u podstaw twórczego ducha i tak zwanej „prawdziwej” (cokolwiek to znaczy) sztuki? Wiecznie niezaspokojony, egocentryczny głód posiadania i konsumpcji rzeczywistości zdaje się niespiesznie trawić społeczeństwo, a skowyt współczesności i jej ,,najlepszych umysłów” słychać coraz głośniej…

Spektakl Macieja Podstawnego przypomina towarzyskie spotkanie grupy fanów, pasjonatów i buntowników przesiąkniętych atmosferą woodstockowych koncertów i awangardowych londyńskich klubów. Siedząc wygodnie w fotelach, rozłożeni na okalających scenę pufach, poddawani jesteśmy eksperymentowi manipulacji, konfrontacji i dekonstrukcji nie tylko poematu, ale i samej sylwetki Ginsberga. Stał się on nieodłącznym elementu popkultury i siatki kodów kulturowych, symboli, aluzji i mitów z nim powiązanych, które w obliczu przemian społeczno-obyczajowych ostatniej dekady nabierają nowej jakości i znaczenia, zwłaszcza dla młodego pokolenia poszukującego własnego języka sprzeciwu. Świat wypełniony jest gadżetami i efekciarstwem, ujednolica się, staje się coraz uboższy w pierwiastek twórczy – nie ma już Boga, nie ma dialogu, a ulgę daje jedynie krzyk. Czyżby z pokolenia beatników lat 50. i hippisów lat 60. zostały już jedynie jałowe hasła, kolorowe stroje czy starte plakaty z Ginsbergiem i Orlovskym?

Już sama scenografia atakuje nasze zmysły – rozwinięte na scenie zwoje soczyście zielonej trawy, po której boso stąpają aktorzy, żółty namiot, rozłożone niedbale letniskowe krzesła, porozrzucane maty przenoszą nas w przestrzeń artystycznego pikniku dzieci kwiatów. Z drżącego od miłosnych konwulsji namiotu wyłania się nagi mężczyzna i roznegliżowana dziewczyna, a na jednym z leżaków wyleguje się brodaty Allen Ginsberg jedzący jajecznicę i opowiadający o filozofii i życiu seksualnym ,,prawdziwego” Ginsberga. Wszystko to ma posmak industrialnego społeczeństwa rodem z powieści Huxleya – trawa jest sztuczna, a grane i śpiewane rockowe kawałki wydają się odległe i karykaturalne, potęgując wrażenie nieprzystawalności tego świata. Niemal każdej scenie towarzyszy pojawiający się na rzutniku obraz kamery, z którą nieustannie grają aktorzy, modyfikując, zwielokrotniając, świadomie przetwarzając własne działania. Można na nim dostrzec fragmenty wywiadów, nagrań dokumentalnych z udziałem Ginsberga czy Neala Cassidy’ego bądź krótkie projekcje przypominające chłodne i metaliczne teledyski Sigur Ros. Spektakl stanowi eklektyczną mieszankę dokumentu, manifestu, poematu i koncertu, w którym właściwy Skowyt jest jedynie osią, punktem odniesienia. Owe nagromadzenie elementów, wielowarstwowość odniesień i aluzji wymyka się jednak twórcom spod kontroli, co skutkuje fragmentarycznością, zatraceniem sensu i klarowności przekazu, a sam tekst Ginsberga mimowolnie zostaje odsunięty na dalszy plan.

Obrana przez twórców forma kolażu sprawia jednak, że przedstawienie jest dynamiczne i zmienne. Podchodzą ] do tematu z dystansem i humorem, obnażając absurdy współczesnego społeczeństwa i tendencji artystycznych. Podczas spektaklu zwraca uwagę warstwa dźwiękowa: jest częściowo kreowana przez aktorów na instrumentach (gitara, pianino) oraz przez silne brzmienia ambientowe, transowe, bazujące na przetworzeniach dźwięku i ludzkiego głosu. Bardzo dobre żeńskie partie wokalne wspaniale komponują się z agresywnym tekstem, nadając przestrzeni scenicznej rytm i oddech. Skowyt przypomina zmediatyzowaną opowieść o współczesnej i dawnej awangardzie, która okazuje się coraz mniej intrygująca, zaangażowana i progresywna.

Magda Bałajewicz, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn Teatralia, numer 155/2015

 

Teatr Łaźnia Nowa

Allan Ginsberg

Skowyt

reżyseria: Maciej Podstawny

dramaturgia: Zuzanna Bojda

scenografia: Kaja Migdałek

współpraca dramaturgiczna: Dorota Semenowicz

reżyseria światła; multimedia: Tomasz Ziółkowski

muzyka: Anna Stela, Paweł Paczesny

obsada: Anna Stela, Jan Jurkowski, Łukasz Stawarczyk, Paweł Paczesny, Monika Frajczyk,

Katarzyna Osipuk

premiera: 11 czerwca 2015

fot. Tomasz Wiech