Obraz ojca i matki (Ślub)

Dzięki hiszpańskiej wersji Ślubu możliwe jest dokonanie weryfikacji wspomnień Gombrowicza. Z jakiegoś powodu Henryk nie chce wracać myślami do przeszłości, do miejsca, z którego się wywodzi, a jedynie nasuwające się wspomnienia wywołują obraz domu – ojca i matki. Wydaje się, że podejmuje ogromny wysiłek, aby ukryć przed światem (a może po prostu przed samym sobą?) prawdę, z której się wywodzi. Postaci rodziców, o sielankowej estetyce ubioru i zachowania, sprawiają wrażenie ciepłych osób, sprzyjających synowi. P

Początkowo przyjemna atmosfera rodzinnego domu, choć utrzymana na scenie w półmroku (zapewne w celu wywołania sennego wrażenia), zmienia się wraz z planem koronowania się Henryka na króla. Założenie metalowego lejka na jego głowę wiąże się z szeregiem zdarzeń niekorzystnych dla osób jemu najbliższych, a jak się później okazuje – dla niego samego również. Samozwańczy król czuje wyższość, choć jego pseudokorona na to nie wskazuje. Upokarza ojca i matkę, wpychając ich pod stół, ostatecznie zabija dawną narzeczoną Mańkę, po czym pozostali odchodzą od niego. Ostatnie słowa matki Henryka, która chciała po prostu przytulić syna, mogą być dowodem na to, że czasem chcemy być kimś innym, postrzegamy drugiego człowieka z własnego punktu widzenia zamiast pozwolić na to, by życie toczyło się własnym torem. Żal i konsternacja głównej postaci przychodzą zbyt późno, na scenie pozostaje tylko Henryk, opuszcza go nawet młodzieńcze wspomnienie siebie samego. Ceremonię ślubu ma uświetnić muzyka organowa, ale nawet obecność pod osłoną krzyża nie zmieni rzeczywistości, którą człowiek stara się zakłamać. Dlatego welon na głowie dziewczyny jest tylko firanką, a korona Henryka – metalowym lejkiem.

Diana Tomaszewska, Teatralia Radom

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 183/2016

XII Międzynarodowy Festiwal Gombrowiczowski w Radomiu

Réplika Teatro, Madryt (Hiszpania)

Ślub

reżyser: Jarosław Bielski