Nieznośny ciężar bytu (Nieznośnie długie objęcia)

Nieznośny ciężar bytu (Nieznośnie długie objęcia)

W swoim najnowszym spektaklu Iwan Wyrypajew na odstręczającej siatce uwikłań czwórki bohaterów buduje praktycznie nieruchome widowisko. I właśnie to unieruchomienie staje się kluczem Nieznośnie długich objęć.

Reżyser zderza widza z dokuczliwą, obmierzłą prawdą, której za nic nie chcemy słyszeć. Ale cały problem polega na tym, że siedzimy przykuci do niewygodnych foteli i nie możemy przestać słuchać. Żołądek powoli zaciska się w ciasny supeł. Przekształcamy się w stężoną, pełną niepokoju masę, która staje się przedłużeniem scenicznego, pozornego bezruchu – bohaterowie tkają swoją opowieść jedynie za pomocą słów. Czasem słowa wylewają się, jak potok z ich ust, są wypluwane, wymiotowane , a czasem – zupełnie niespodziewanie – zastygają na wargach. Łączą się w w urywane frazy. Podobnie poszatkowane wydają się ruchy i gesty wstających niekiedy ze swych krzeseł postaci. Surową przestrzeń sceny zakłóca jedynie abstrakcyjny neon i napis przytwierdzony do brzegu podestu: „Nieznośnie długie objęcia”. Słowa atakują nas tutaj z każdej możliwej strony. Zawieszone są w wiecznie trwającej teraźniejszości, nieprzemijającym „teraz”, które kompulsywnie podkreślane jest przez każdego z czterech narratorów.

Nieznośnie długie objęcia to spektakl, który – jakkolwiek dziwacznie by to nie brzmiało – zwraca się ku oczyszczeniu. Każda z przeplatających się ścieżek czwórki bohaterów (dwóch młodych kobiet i dwóch mężczyzn) jest w istocie drogą do katharsis. Oczyszczająca trasa rozciąga się między Nowym Jorkiem a Berlinem. Metafizyczny ciężar, od którego momentami aż gęsto na scenie, Wyrypajew zrównoważył wewnętrznym upupieniem refleksji postaci spektaklu. Uczynił to w taki sposób, by dało się poczuć „całą tę chujowiznę” – jak określają swoją dość nieciekawą kondycję bohaterowie. A więc duchowe rozterki na temat życia, śmierci czy miłości odbywają się niekiedy podczas mechanicznego lepienia na brzuchu kulki ze spermy, która na nim pozostała po skończonym stosunku. Zupełnie jak w życiu – nihil novi.

Historie bohaterów, którzy spotykają się w Nowym Jorku – tej ziemi niczyjej– stają się uniwersalną metaforą życia człowieka z perspektywy klasycznego egzystencjalizmu. Iwan Wyrpajew prowadzi nas przez swoisty obrzęd przejścia, nie szczędząc przy tym brutalności. Za pomocą tekstu stara się powiedzieć więcej niż to, co można wyczytać z samej semantyki.

 

Katarzyna Oczkowska, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 154/2015

Teatr Powszechny im. Zygmunta Hubnera w Warszawie

Nieznośnie długie objęcia

reżyseria: Iwan Wyrypajew

tekst: Iwan Wyrypajew

tłumaczenie sztuki: Agnieszka Lubomira Piotrowska

scenografia: Anna Met

kostiumy: Katarzyna Lewińska

muzyka: Cazimir Liske

inspicjent: Kuba Olszak

obsada: Karolina Gruszka, Julia Wyszyńska, Maciej Buchwald, Dobromir Dymecki

premiera: 4 grudnia 2015

fot. materiały prasowe

 

Katarzyna Oczkowska – redaktor naczelna Teatraliów i doktorantka w Instytucie Sztuki Polskiej Akademii Nauk. Zajmuje się polską sztuką współczesną