(Nie)świętej panienki losy

Historia Kumernis – dziewczyny, która nie chcąc wyjść za mąż za wybranego przez ojca kandydata, wymodliła sobie szpecącą brodę – została przypomniana przez Olgę Tokarczuk w książce Dom dzienny, dom nocny. Postać ta zainspirowała również Piotra Tomaszuka do zrealizowania w Teatrze Wierszalin w Supraślu przedstawienia pt. Ofiara Wilgefortis poświęconego właśnie tej legendzie. Po apokryficzną historię sięgnęła także Agata Duda-Gracz, która uwspółcześniła ją, czyniąc z niej brutalną opowieść o zamkniętej, karykaturalnej społeczności.

Po wejściu na widownię uwagę przykuwają dwa elementy: scenografia i kostiumy. Monumentalna przestrzeń gry to kilkupoziomowe „rusztowanie” z celami i z ozdobionymi dewocjonaliami, dwuskrzydłowymi drzwiami, które niemal od razu przywodzą skojarzenia z ikonostasem. Wrażenie to wzmacnia zapach kadzidła, który rozchodzi się w zajmowanej przez publiczność przestrzeni. Z kolei kostiumy to kwintesencja kiczowatej jarmarczności. Duda-Gracz wykorzystuje je jednak do różnicowania bohaterów. Obok garniturów utrzymanych w jaskrawych kolorach lub wykonanych z błyszczących tkanin, pojawiają się również elementy, które mogą być kojarzone z pokazami mody, podkreślające odmienność bohaterów (strój Panienki Świętej Ludki) lub dookreślające postać (spodenki Kogutka). Warto również zwrócić uwagę na wysokie buty w neonowych barwach, które uwypuklają seksualność świętych panienek. Ich wygląd w trakcie zabawy w Niezbyt Świętej Remizie można przyrównać do stereotypowych wizerunków nierządnic. W tym spektaklu od początku sacrum miesza się z profanum.

Starając się opowiedzieć historię każdej z postaci, reżyserka odkrywa przed widzem kolejne elementy układanki związane z przeszłością całej społeczności. Razem z jej główną bohaterką zaglądamy za fasadę „dobrych” sąsiedzkich relacji, które wymagają, aby wspólnota była razem w trakcie każdej uroczystości. Sąsiedzi stoją przed domem ze świecami, gdy w środku na stole leżą zwłoki żony Świętego Floriana (scena retrospektywna) i w tym samym miejscuświadkują” konsumpcji małżeństwa, które,wbrew swojej woli, zawarła bita przez ojca Panienka Święta Benwenuta z odpychającym lubieżnikiem Świętym Jeremiaszem. Agata Duda-Gracz zarazem wykorzystuje cykl życia i śmierci z następstwem uroczystości takich jak komunia święta, ślub czy pogrzeb, aby nadać swojej opowieści rytm wpisujący w odwieczne dzieje świata.

Używany przez bohaterów język, choć stylizowany na biblijny, zwiera wiele wulgaryzmów, co potęguje wrażenie, że przymiotnikświęty”, w przypadku każdej z postaci, jest używany na wyrost. Przemoc wobec najbliższych, złożeczenie drugiemu, zazdrość i niewierność to tylko niektóre z przypadłości mieszkańców. Nawet Panienka Święta Kumernis nie jest wolna od wad. Cięty język, nieparlamentarne słownictwo i chęć poznania fizycznych aspektów miłości sprawiają, że wykreowana przez Magdalenę Kumorek postać wydaje się mieć najbardziej złożony charakter. Jednocześnie jej historia, bez kontekstu związanego ze społecznością, byłaby jedynie opowieścią o konflikcie pokoleń. To właśnie Kumernis, a za nią zrozpaczona Benwenuta, łamie tabu milczenia. Z każdym aktem przemocy i kolejnym kłamstwem, rośnie w niej niezgoda na otaczającą rzeczywistość. Jednak w przeciwieństwie do apokryficznego wzoru, bohaterka Agaty Dudy-Gracz nie wielbi Boga ponad siebie. Jej legendarną postawę przejmuje Młodziaszek Święty Cyryl, który manifestuje swoją wiarę poprzez noszenie koszulek z wizerunkami Matki Boskiej. .

Kumernis Dudy-Gracz również kończy swój los na krzyżu. Jednak wchodzi na niego dobrowolnie, opuszczona i pozbawiona miłości, chcąc upodobnić się do Chrystusa, którego tak kochał Młodziaszek Święty Cyryl. To zazdrość o uwielbienie, jakim Cyryl darzy Boga, a nie pobożność zdają się kierować młodą, buntowniczą bohaterką. Broda jest tylko sztucznym elementem zabawy, a nie świadectwem cudu.

Agata Duda-Gracz wykorzystała postać Kumernis-Wilgefortis do opowiedzenia autorskiej, precyzyjnie rozpisanej historii. Dokładność i dbałość o szczegół w pracy reżyserskiej jest widoczna w równym stopniu w partiach wokalnych, co w ruchu scenicznym, gestach i mimice twarzy bohaterów. W swoim spektaklu, jak w soczewce skupia wynaturzenia trawiące małą społeczność, w której, choć mężczyźni mają decydujący głos, to los kobiet przyciąga największą uwagę. Tu nie ma ani miłości, ani cudu.

Magdalena Czerny-Kehl, Teatralia Śląsk


Internetowy Magazyn Teatralny "Teatralia", numer  184/2016

Teatr Muzyczny w Gdyni
Kumernis, czyli o tym, jak świętej panience broda rosła
reżyseria,
scenariusz, scenografia i kostiumy: Agata Duda-Gracz
muzyka: Łukasz Wójcik
obsada:
Magdalena Kumorek, Renia Gosławska, Dorota Kowalewska, Cezary Perski, Katarzyna Wojasińska, Rafał Ostrowski, Cezary Łukaszewicz, Jerzy Michalski, Marcin Słabowski, Mateusz Deskiewicz, Marta Kwiatkowska, Jan Napieralski, Wojciech Daniel, Krzysztof Suszek
premiera:
30 października 2015

Spektakl prezentowany w konkursie głównym XVIII Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej Interpretacje

Zdjęcie: materiały przekazane przez organizatorów Festiwalu, fot. Greg Noo-Wak.

Magdalena Czerny-Kehlabsolwentka kulturoznawstwa o specjalizacji teatrologicznej Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W ramach studiów podyplomowych na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach ukończyła kierunek menedżer kultury. ZTeatraliamiwspółpracuje od początku istnienia magazynu.