Na obcej planecie (Tralfamadoria)

23 maja w Centrum Sztuki Współczesnej miała miejsce warszawska premiera kolejnego spektaklu z repertuaru Warszawskiej Sceny Tańca – Tralfamadorii Izabeli Chlewińskiej. Dzieło łączy technikę tańca współczesnego z wykorzystaniem urządzeń multimedialnych. Traktuje o śmierci, czasie i o miejscu człowieka we wszechświecie, nawiązując przy tym do twórczości pisarza science fiction Kurta Vonneguta.

Po wejściu na widownię od razu natrafiamy na bacznie obserwującą nas tancerką. Nasz wzrok przenosi się potem na wielki ekran wiszący nad sceną i sprzęt elektroniczny ustawiony po jej lewej stronie. Na ten widok w głowie pojawia się myśl: za chwilę wydarzy się coś niezwykłego.

Izabela Chlewińska, tancerka i choreografka, bohaterka wieczoru, rozpoczyna przedstawienie: ubiera się, zakłada czarny pas z szelkami, czarną opaskę na włosy, poprawia sukienkę. Tym samym zabiera widza za kulisy – zwykle to tam tancerz przygotowuje się do wyjścia na scenę. Artystka podchodzi następnie do komputera i całej aparatury ustawionej z tyłu sceny. Siada, zaczyna rysować. Efekt widać na wielkim ekranie – to kombinacje kropek, kresek, figur geometrycznych. Chlewińska wstaje i w ogromnym skupieniu przedstawia tę grafikę za pomocą kroków – podłoga sceny jest dla niej ekranem komputera. Czynność powtarza się kilkakrotnie, za każdym razem figury są coraz bardziej skomplikowane, a ruch wymaga większej pracy całego ciała. Tancerka wykonuje m.in. zawieszenia, skoki, pracę korpusu w contraction, obroty i upadki. Wszystkiemu towarzyszą muzyczne sample i loopy.

W pewnym momencie ma miejsce intrygujące zdarzenie : artystka przypadkowo wyrywa sobie kosmyk włosów. Wydawałoby się, że tancerz powinien taki wypadek zignorować i kontynuować spektakl według zamierzonego planu. Chlewińska jednak na niespodziewaną sytuację reaguje: spokojnie podchodzi do kępki nienaumyślnie wyrwanych włosów, podnosi ją i odkłada na bok.

Kolejna część Tralfamadorii to wypowiedź artystki – słowa wyświetlane są na ekranie. Bohaterka zabiera nas w miejsce, gdzie nie istnieje czas – na planetę zamieszkiwaną przez stworzenia nazywane Tralfamadorczykami. Opisuje je i prezentuje swoim ciałem.

„Oni mają tam też zoo” – słowa zapisane przez Chlewińską w wyraźny sposób nawiązują do Rzeźni numer pięć, książki Vonnegutta, której bohater trafia na obcą planetę i – jako egzotyczne zwierzę – zostaje początkowo zamknięty w zoo. Izabela Chlewińska staje się zatem okazem zamkniętym w klatce. Jej ruchy są momentami bardzo dziwne, podkreślają odmienność względem Tralfamadorczyków.

Na końcu artystka wygłasza monolog, wypowiedź skonstruowaną z dwóch słów – JA ŻYJĘ.

Tancerka ukazuje filozofię mieszkańców planety, na której przebywa. Inaczej pojmują czas i jego upływ, śmierć jest dla nich tylko chwilową niedyspozycją ciała, a wszystkie chwile – przeszłe, obecne i przyszłe – są i zawsze będą trwały.

Efekt końcowy to zatem nie tylko nieuchwytne taniec i ruch, lecz także grafika i zapis opowieści o planecie Tralfamadorczyków.

Emilia Cholewicka, Teatralia Warszawa
Internetowy Magazyn „Teatralia” numer 63/2013

Warszawska Scena Tańca 2013

Tralfamadoria

reżyseria, choreografia, opracowanie muzyczne i wykonanie: Izabela Chlewińska

współpraca artystyczna: Arkadi Zaides

dramaturgia, tekst, reżyseria świateł: Tomasz Śpiewak

kostium: Maciej Chojnacki

fot. Katarzyna Madziała

Emilia Cholewicka – absolwentka Ogólnokształcącej Szkoły Baletowej w Warszawie, studentka kulturoznawstwa UW.