Multiteka (Kartoteka)

Multiteka (Kartoteka)

Kartoteka w reżyserii Marcina Kalisza powstała w ramach projektu www://strefy_kontaktu 2016, który wpisuje się w program Wrocław – Europejska Stolica Kultury 2016. Na scenie Stolarnia krakowskiego Teatru Ludowego dochodzi do eksplozji będącej mieszanką młodzieńczego buntu i zapału z doświadczeniem i nostalgią.

Pomysł na tekst, o którego scenicznych realizacjach napisano już niejeden opasły tom, wziął się najwyraźniej z potrzeby przedstawienia Różewiczowskiego Bohatera Anno Domini 2015 – rozmytego jak nigdy dotąd, atakowanego zewsząd pomieszanymi strzępkami ważnych i zupełnie nieistotnyvh informacji zmieszanych w popkulturową, tragikomiczną papkę. Scenografia zdaje się łączyć w sobie dwa motywy: obronę rdzenia dramatu (łóżko i własna, posłuszna ręka) oraz wdzierającą się na scenę bezlitosną, bezduszną technologię. Dlatego też strumień świadomości wylewający się z ust Bohaterów – każdy z aktorów przez chwilę gra główną rolę – wspomagany jest przez liczne monitory wiszące na ścianie, kamery ukazujące, co dzieje się za sceną (z tyłu głowy?). Nawet chór, tutaj przedstawiony jako kilkunastoosobowa grupa młodych aktorów-amatorów, zanim pojawi się na scenie, śpiewa, czasem krzyczy, wystawiając jedynie pojedyncze głowy przez okna w górze sceny.

Innymi słowy Bohater Kartoteki na miarę naszych czasów ma jeszcze trudniejsze zadanie, niż przewidział dla niego Różewicz. Widzowie wiedzą o nim wszystko, nawet to, czego sam nie powiedział. Multimedialna wiwisekcja odbywa się w sposób totalny – otwarta przestrzeń, przez którą przechodzą kolejne postaci, wygłaszające ciągle te same komunały o miłości, wojnie, indywidualności i potrzebie wyrażenia siebie, pozwala na ich obserwowanie nawet wtedy gdy „znikają” z pola widzenia.

Chór składający się z młodych, rozpoczynających życie nastolatków ma swój symboliczny wymiar – krzykliwy, buńczuczny ton zdaje się dominować nad „klasyczną” obsadą spektaklu. Ubrana w infantylne stroje komiksowych superbohaterów grupa w pewnym momencie dosłownie przejmuje władzę nad całą przestrzenią – atakują zarówno widownię, jak i Bohaterów. Paradoksalnie niezgoda na płynącą ze sceny gadaninę jest do cna różewiczowska – dość już bredni, dość taplania się w martyrologicznym marazmie.

Przesłanie chóru w końcu dociera do pozostałych uczestników –aktorzy zaczynają ostentacyjnie bawić się zmiennością, płynnością swoich ról. Żartują, wychodzą poza teatralny schemat (nie wiemy czy to tekst, czy improwizacja).

W całym tym zamieszaniu jest jedna postać, stojąca niejako na straży pamięci – zabity żołnierz. Tylko on próbuje okiełznać zamieszanie, jednak im bardziej brnie w „dawne bohatery”, tym bardziej kompromituje się na tle reszty.

Kartoteka w reżyserii Marcina Kalisza mówi wiele o współczesności, w której indywiduum nie istnieje, relacje międzyludzkie zastępują media społecznościowe, a Bohaterem jest ten, kto akurat wdrapie się na ustawione w centrum łóżko.

 

Piotr Gaszczyński, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia”,  numer 150/2015

 

Teatr Ludowy w Krakowie w koprodukcji z Wrocławskim Teatrem Współczesnym w ramach projektu www://strefy_kontaktu 2016

Tadeusz Różewicz

Kartoteka

adaptacja i reżyseria: Marcin Kalisz

konsultacja dramaturgiczna: Tomasz Cymerman

scenografia / kostiumy: Katarzyna Kornelia Kowalczyk

opracowanie muzyczne: Soundensemble

video-projekcje: Elwira Wojtunik & Popesz Csaba Láng

asystent reżysera / inspicjent: Martyna Rezner, asystent scenografa: Stefania Jabłońska

asystenci do pracy z młodzieżą: Konrad Żygadło, Kamil Mularz

materiały filmowe / trailer: Sebastian Strama

animacja: Betina Bożek, Igor Kawecki

performance / media społecznościowe: Tomasz Kaczmarczyk

obsada: Gabriela Oberbek, Beata Schimscheiner, Iwona Sitkowska, Piotr Franasowicz, Jan Nosal, Piotr Pilitowski oraz gościnnie: Bogdan Słomiński, Julia Sobiesiak, Michał Wanio

premiera: 30 października 2015 na scenie Stolarnia

 

Piotr Gaszczyński (1987) – absolwent filologii polskiej oraz teatrologii na Uniwersytecie Jagiellońskim. W „Teatraliach” publikuje od 2010 roku. Miłośnik groteski pod każdą postacią, fan Manchesteru United i czarnej kawy.