A kula kręci się dalej (Bohaterowie Przyszłości)

Transformacja ustrojowa w Polsce rozpoczęła się dwadzieścia pięć lat temu, młode pokolenie zaczyna zadawać więc pytania: co nam to dało? Jaka jest tożsamość Polaka- Europejczyka, i co dla nas znaczy miejsce, w którym żyjemy. Bohaterowie Przyszłości w reżyserii Markusa Öhrna nie mieli być odpowiedzią na problemy, a raczej diagnozą współczesnej Polski.

Na środku sceny ustawiono duży biały box, na którym wyświetlane jest to, co dzieje się w środku. Na początku kadry są dosyć poucinane, niewyraźne: pełno tam dymu, białe i czerwone balony przesłaniają kamerę. Aktorzy mają na sobie maski, trudno oszacować ich wiek, dopiero z czasem zauważamy, że większość z nich to dzieci, nastolatkowie. Nie ma tutaj rozmów, wypracowanych aktorsko scen ani długich monologów. Jedyne, co słyszymy, to hasła, które możemy spotkać na blokach niezbyt bezpiecznych osiedli, usłyszeć w nocnym tramwaju, ale i na placu zabaw. „Polska dla Polaków”.„dla dziewczyny kwiaty, dla lesbijki baty”; „bądźmy damami, nie feministkami”to tylko jedne z wielu tekstów wykrzykiwanych przez dzieci do kamery. Owi bohaterowie przyszłości porozumiewają się za pomocą języka marginesu, a pudełko staje się małym, ograniczonym, nietolerancyjnym światem, w którym jakakolwiek inność postrzegana jest jako zaburzenie, które należy likwidować, a nie akceptować.

Publiczność obserwuje to z zewnątrz, nie mając dostępu do pełnego obrazu (widzimy tylko wybrane przez reżysera wycinki). To, na co patrzymy, może wydawać się odpychające, żenujące i tandetne. Dzieci mówiące o sprawach, które dla wielu dorosłych są nadal niezrozumiałe (problematyka gender, aborcji, feminizm), w ustach tych najmłodszych brzmią sztucznie i absurdalnie.

Między aktorami a widzami buduje się bariera, ponieważ to, co Markus Öhrn nazwał Polską i schował w wielkim pudle, nie jest dla nas czymś poruszającym, odkrywczym. Para lalek Barbie oraz para Kenów udają stosunek seksualny, a dzieci śpiewają: „Chłopak dziewczyna to normalna rodzina”. Nastolatka symuluje aborcje, a reszta młodych artystów oblewa box sztuczną krwią, powtarzając w kółko „aborcja to zło”. Te sceny nie wprowadzają do tematu Polski nic nowego. Tak jak publiczność obserwuje pudło z boku, tak reżyser mógł obserwować Polskę. Nie można zrozumieć cudzego środowiska, dopóki nie spróbuje się zostać jego częścią.

Po wykrzyczeniu wszystkich haseł aktorzy wyważają kopniakiem drzwi i stają w szeregu przed publicznością. Następnie tańczą do powolnej muzyki, w dyskotekowej oprawie. Nietolerancyjny świat w zamkniętym pudle i świat poza nim, gdzie trwa nieustanna dyskoteka, są jednakowe. Nawet dyskotekowa kula zawieszona nad boxem kręci się cały czas tak samo.

Eksperyment teatralny Markusa Öhrna, który zrealizował wspólnie z Komuną Warszawa poległ. Zawiodła i forma, i treść. Bohaterowie Przyszłości nie pojawili się na spektaklu, nikt nas nie wybawił, ani nie nauczył czegoś nowego. Świat kręci się dalej jak zwykle.

Monika Siara, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia” 110/2014

Krakowskie Reminiscencje Teatralne, 4–12 października 2014

Korprodukcja Komuny Warszawa i Krakowskich Reminiscencji Teatralnych

Bohaterowie Przyszłości

koncepcja i reżyseria: Markus Öhrn

asystentka reżysera:  Małgorzata Wdowik

kostiumy: Ewelina Ciuchta

obsada: Wiktor Bagiński, Łukasz Brodowski, Nina Dąbrowska, Helena Gąsiejewska, Igor Kacperski, Apolinary Rzońca, Anna Siennicka, Zhanna Viznovych

premiera: 27 września 2014

Monika Siara, urodzona w marcu 1993. Studentka teatrologii, zakochana w twórczości Aglaji Veterynai.