Krótka historia Wariatki i Obcego

Krótka historia Wariatki i Obcego

Zaprezentowany na zakończenie Festiwalu Dramaturgii Współczesnej Rzeczywistość Przedstawiona spektakl Miłobójcy Teatru Nowego w Zabrzu jest trudny do opisania. Z jednej strony mamy do czynienia z historią, której jednym z bohaterów jest miasto. Z drugiej – autor tekstu, Lech Mackiewicz – w swojej opowieści połączył historię o charakterze obyczajowym, z wątkami miłosnymi i kryminalnymi. W przedstawieniu jest też odrobina liryczności, którą tworzą sceny o charakterze metaforycznym.

Akcja rozgrywa się w Zabrzu i to właśnie lokalnych akcentów jest w tym spektaklu najwięcej. Pojawiają się one zarówno w trakcie rozmów grających w karty mężczyzn, jak i pogaduszek kobiet poszukujących idealnego fryzjera. Przedstawienie skupia się wokół tych kilku osób, które wchodzą ze sobą w różne koneksje. Mamy tu zatem męską przyjaźń i związany z nią krąg wtajemniczonych, koleżanki od plotek, żonę spotykającą się z kochanką jej męża czy też znającego sekrety wszystkich bohaterów – księdza-spowiednika.

Oprócz tych postaci pojawiają się również Klementyna i Kamil. Ona, to biegająca boso po kościele dziewczyna, którą niemal wszyscy uważają za świętą wariatkę. Klementyna ma w sobie również coś z pogańskiej boginki – swoim tańcem, a właściwie ruchem bioder, potrafi wzbudzić uczucie miłości w otaczających ją mężczyznach oraz zazdrość u kobiet, które na co dzień gotowe są jej matkować. Kamil to obcy o niepoznanej do końca, acz podejrzanej przeszłości, który nie chce bratać się z otaczającymi go ludźmi. Z miejscowymi mężczyznami prowadzi grę, której przyczyny i zasady pozostają dla widza niejasne. Bohaterów łączy status „innego” w społeczności, w której przyszło im się znaleźć. Na obojgu ciąży również piętno śmierci.

Opowieść jest alinearna, ale wraz z rozwojem akcji, strzępy rozmów prowadzonych przez bohaterów zaczynają zyskiwać logiczne znaczenia. Nie wszystko zostaje jednak ostatecznie wyjaśnione, co powoduje wrażenie niedosytu, niedopowiedzenia, które, pomimo artystycznych względów, rzutuje na odbiór całości spektaklu. Warto również zauważyć, że jednym z najbardziej wymownych, a zarazem najlepiej rozegranych fragmentów spektaklu jest ten, w trakcie którego Klementyna zakłada czerwone pantofelki, wpina kwiat tegoż koloru we włosy i szminkuje usta. Ta odbiegająca od całościowego charakteru przedstawienia liryczno-metaforyczna scena, ginie jednak w natłoku miałkich rozmów, które swoją ilością przytłaczają poetycką stronę spektaklu. Pomysł polegający na łączeniu codziennych rozmów z niedosłownymi scenami, tym razem nie przyniósł oczekiwanych rezultatów.

Ważnym atutem Miłobójców okazały się również piosenki z tekstami Wojciecha Byrskiego, które wprowadzają widza w mroczny świat zabrzańskiej opowieści. Szkoda, że twórcy przedstawienia nie zdecydowali się zostawić widza z tymi tekstami również w scenie finałowej spektaklu – w moim odczuciu utracono tym samym możliwość wprowadzenia publiczności w klimat tej opowieści na dłuższą chwilę. .

Magdalena Czerny, Teatralia Śląsk
Internetowy Magazyn Teatralny „Teatralia” nr 33/2012
XII Festiwal Dramaturgii Współczesnej Rzeczywistość Przedstawiona

Teatr Nowy w Zabrzu

Miłobójcy

Lech Mackiewicz
reżyseria: Lech Mackiewicz
scenografia: Jan Polivka
muzyka i teksty piosenek: Wojciech Byrski (Hasiok)
asystent reżysera: Jacek Tomaszewski
inspicjent / Sufler: Edyta Bicz
współpraca inscenizacyjna: Iza Mackiewicz
obsada: Joanna Falkowska, Danuta Lewandowska, Jolanta Niestrój-Malisz, Joanna Romaniak, Renata Spinek, Dagmara Ziaja, Grzegorz Cinkowski, Dariusz Czajkowski, Marcin Gaweł (gościnnie), Jarosław Karpuk, Marian Wiśniewski, Mariusz Wojtas
premiera: 6 października 2012