Klasyka wciąż aktualna (Edyp Tyran)

Klasyka wciąż aktualna (Edyp Tyran)

Co łączy antyczny dramat z aktualną sytuacja polityczną w Polsce? Jak się okazuje całkiem sporo. Spektakl Edyp Tyran, którego premiera odbyła się w Teatrze im. Wilama Horzycy w Toruniu pokazuje, że tekst jednego z pierwszych dramatopisarzy nie jest archaiczny i równie dobrze mógłby zostać napisany w obecnych czasach.

Tekst Sofoklesa, mimo że został napisany w V w. p.n.e., jest ponadczasowy i aktualny. Reżyser, Wojtek Klemm, wraz z dramaturgiem Tomaszem Cymermannem, nie musiał wiele w nim zmieniać. Spektakl zaczyna bardzo dobra scena, w której cztereosobowy chór wije się po ziemi w transowym tańcu. Widzowie w przedstawieniu Klemma mogą zauważyć aluzje do tematów poruszanych i szeroko komentowanych w czasach współczesnych jak na przykład moment, w którym Kreon w hełmie żołnierza polskiego wychodzi z przewodu wentylacyjnego jak z kanału w czasie powstania warszawskiego czy chórzyści, którzy zaczynają miauczeć i udawać koty, co przez widownię zostało zinterpretowane (być może słusznie) jako nawiązanie do zamiłowania tych zwierząt przez jednego z czołowych, polskich polityków.

Aktorsko jest bardzo dobrze, żadna rola mnie nie rozczarowała. Fenomenalny Bartosz Woźny jako tytułowy Edyp to z jednej strony stanowczy władca, a z drugiej oddany mąż i kochający ojciec. Jego relacja z córką Antygoną (w tej roli młoda, utalentowana i po raz kolejny budząca zachwyt toruńskiej publiczności, Joanna Rozkosz) zostaje ukazana jako najmocniejsza pośród wszystkich więzi łączących go ze swoimi potomkami. Na uznanie zasługuje również Matylda Podfilipska jako Jokasta, uosobienie żony idealnej, która zarówno pięknie wygląda, jak i potrafi zająć się dziećmi. Ciekawym i udanym zabiegiem jest obsadzenie, w roli niewidomego Tyrezjasza, Jolanty Teski. Nie zawiodłam się także na kreacji Tomasza Mycana jako żądnego władzy Kreona, który zrobi wszystko, aby ponownie zostać królem Teb. W przerwach od walki o tron odśpiewuje polskie pieśni patriotyczne co jest kolejnym nawiązaniem do naszego kraju.

Industrialna scenografia Michała Korchowca swoją monumentalnością nawiązuje do budowli starożytnej Grecji. Wyglądem przypomina wysoki ołtarz, do którego prowadzą schody usytuowane z dwóch stron sceny. Prawie wszystkie elementy scenografii są metalowe albo sprawiają wrażenie, jakby zbudowane zostały z tego właśnie materiału. Rury i przewody wentylacyjne to elementy, które najbardziej rzucają się w oczy. Wokół nich, i w jednym przypadku w nich, poruszają się aktorzy.
Elektroniczna muzyka Michy Kaplana towarzysząca spektaklowi kontrastuje do czasów, w których powstał tekst dramatu, a jednocześnie uwypukla jego uniwersalność. Jedynie fragment, w którym aktorzy tańczą zorbę przypomina widzom, że akcja toczy się w Grecji. Także współczesne kostiumy Julii Kornackiej podkreślają aktualność dramatu Sofoklesa. Chór ubrany jest w sportowe, współczesne ubrania: bluzy z kapturem, dresy i adidasy. Największe wrażenie robi kreacja Jokasty, która w satynowej sukience i butach na obcasie kipi kobiecością.

Edyp Tyran to kolejny po Reykjaviku ’74 spektakl, na który warto przyjechać do toruńskiego teatru im. Wilama Horzycy. Przedstawienie Wojtka Klemma utrzymane jest w równowadze; sceny poważne przeplatają się z tymi groteskowymi, okraszonymi salwami śmiechu widowni. Widzowie nie czują przez to przytłoczenia dość ciężkim tematem dzieła Sofoklesa. Wątki polskie zawarte w inscenizacji Klemma podkreślają uniwersalność i ponadczasowość dzieła oraz pokazują, że akcja dramatu równie dobrze może toczyć się we współczesnej Polsce, nie tylko w antycznej Grecji. Mam nadzieję, że spektakl przyciągnie do teatru nie tylko młodych widzów, dla których Król Edyp jest lekturą szkolną, ale także miłośników dobrego teatru, którego w Toruniu ostatnimi czasy nie brakuje.

 

Julia Lewandowska, Teatralia Trójmiasto 

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 244/2018

 

Teatr im. Wilama Horzycy w Toruniu

Edyp Tyran

reżyseria: Wojtek Klemm

dramaturgia: Tomasz Cymerman
scenografia: Michał Korchowiec

kostiumy: Julia Kornacka
muzyka: Micha Kaplan
choreografia: Anna Krysiak

obsada: Matylda Podfilipska, Joanna Rozkosz, Julia Sobiesiak, Jolanta Teska, Łukasz Ignasiński, Maciej Raniszewski, Tomasz Mycan, Bartosz Woźny.

premiera: 25 marca 2018

fot. Wojtek Szabelski

Julia Lewandowska- rocznik ’94. Studiuje teatrologię oraz zarządzanie kulturą na Uniwersytecie Gdańskim. Od wielu lat pracuje przy organizacji wydarzeń o charakterze kulturalnym, w Trójmieście i nie tylko. Sympatią do teatru zapałała, gdy miała trzy lata. W wolnych chwilach praktykuje, tzw. „turystykę teatralną”. Gdy nie jest w teatrze, nadrabia filmowe zaległości lub spotyka się ze znajomymi.