Kiedy recenzent czuje się intruzem

Kiedy recenzent czuje się intruzem

Spektakl Współczesny dekalog zaprezentowany w Teatrze Ósmego Dnia z inicjatywy Stowarzyszenia Spadochron stał się powodem spotkania bliskich sobie osób. Sam występ był ostatnią fazą procesu, który na portalach teatralnych jest nieznany. O czym mowa? O resocjalizacji więźniów. Na scenie: osadzeni w Areszcie Śledczym w Poznaniu oraz dzieci ze Szkoły Podstawowej w Mrowinie. Na widowni: ich bliscy i recenzentka. Pozwolę sobie zatem na dwie rzeczy. Po pierwsze, w kilku jedynie słowach streszczę przebieg spotkania celowo pomijając walory estetyczne, ponieważ tym razem nie one są najważniejsze; po drugie, oddam głos koordynatorkom projektu.

Następujące po sobie sceny we Współczesnym dekalogu odpowiadają kolejno jednemu z dziesięciu przykazań. Każda z nich przebiega według jednego rysu: zza kulis wychodzi dwoje dzieci w albach. Jedno z nich tłumaczy treść bożego nakazu, drugie zaś wskazuje na korzyść płynącą z bycia wiernym tym zasadom. Dzieci siadają blisko widowni, po czym na białym płótnie ukazuje się cień mężczyzny, który dzieli się refleksją nad danym przykazaniem. Płótno pozwala zapomnieć o stereotypie więźnia, który zawsze pozostanie tym złym i w momentach przejścia na proscenium – mimo kryminalnej przeszłości podkreślonej więziennym strojem – wiemy, że należy mu się druga szansa.

Natalia Grygiel: Czy mogłybyście słów kilku słowach opowiedzieć o Stowarzyszeniu Spadochron? 

Kinga Sobczak: Stowarzyszenie powstało w listopadzie 2011 roku. Spektakl Współczesny dekalog jest zakończeniem drugiego projektu. Pierwszym projektem, który zrealizowaliśmy był SafeGames. Polegał on na rozprzestrzenieniu materiałów edukacyjnych i profilaktycznych podczas turnieju EURO 2012. Działaliśmy pod koordynacją Społecznego komitetu ds. AIDS.

Jaka jest misja Stowarzyszenia? 

K.S.: Główną misją stowarzyszenia jest pomoc i readaptacja osób zagrożonych wykluczeniem i marginalizacją społeczną. A także szeroko pojęta redukcja szkód na terenie miasta Poznania i okolic.

Teatr resocjalizacji zakłada poznanie siebie i ujawnienie własnych uczuć. Czy oprócz działań teatralnych wprowadziłyście inne metody pracy z więźniami? 

K.S.: Współczesny dekalog jest podsumowaniem realizacji programu Druga szansa, który dotyczy readaptacji więźniów i osób skazanych. Projekt składał się z wielu działań, a spektakl był ich podsumowaniem.

Aleksandra Myszkowska: Jeśli śledziłaś przedsięwzięcie od samego początku to miałaś okazję zobaczyć wernisaż prac. Projekt składał się z zajęć teatralnych, plastycznych i nauki pierwszej pomocy. Teatr był dla nas medium pośrednim. Zorganizowaliśmy też Bajkowy Dzień Dziecka z Tatą, żeby więźniowie mogli ciekawie spędzić czas ze swoimi pociechami.

Kto podjął się prowadzenia zajęć?

A.M.: Zajęcia z teatru prowadziłam ja, a Magdalena Tabaka zajmowała się warsztatami plastycznymi.

Jak przebiegał proces wspólnych spotkań i pracy? 

A.M.: Z panami poznaliśmy się w kwietniu. Chodziło nam przede wszystkim o to, żebyśmy my były tylko koordynatorkami, a panowie pisali sami cały scenariusz. Niektóre historie są prawdziwe, niektóre wymyślone, „opowiedziana historia sąsiada”. Na początku robiliśmy zajęcia zapoznawcze, wprowadzaliśmy różne ćwiczenia teatralne i powoli konstruowaliśmy scenariusz. Osobno mieliśmy próby z dziećmi i osobno z osobami dorosłymi.

K.S.: Na pierwszych zajęciach każdy z Panów zgłaszał się, które przykazanie chciałby omówić i następnie dzielił się swoją refleksją.

Jak doszło do spotkania dorosłych więźniów z dziećmi? 

K.S.: Ta szkoła jest z nami zaprzyjaźniona i chętnie ze sobą współpracujemy. Potrzebowałyśmy dziesięcioro dzieci, a chętnych było wiele więcej. Najpierw rozmawiałyśmy z wychowawcą, dyrektorem, potem z rodzicami i dziećmi.

Spektakl Osadzeni. Młyńska 1, realizowany przez aktorów Teatru Ósmego Dnia, w którym odbyła się prezentacja Waszego projektu, również oparty jest na kanwie więziennych historii. Czy wybór tego miejsca był dla Was istotny?

K.S.: Jest to miejsce z wyjątkowym i niepowtarzalnym klimatem, miejsce niekomercyjne, alternatywne i niezależne… Teatr w szerokim tego słowa znaczeniu.

Do jakich wniosków doszłyście po zakończeniu projektu?

K.S.: Celem projektu było to, żeby widzowie, którzy siedzą na sali przekonali się, że więzień nie jest do końca złą osobą. To jest normalny człowiek, wygląda jak każdy inny. Jesteśmy bardzo dumne z panów i dzieciaków.

A.M.: Na ostatniej próbie prosiłyśmy, żeby panowie powiedzieli, co im dały te zajęcia. Jeden z nich powiedział: „Nie oszukujmy się – przyszedłem tutaj po to, żeby spędzić jakoś czas, nie siedzieć w celi” i nie sądził, że te zajęcia tyle mu dadzą. Była to osoba, która najbardziej się rozwinęła. Były też wzloty i upadki. Zdarzało się, że panowie na jednych zajęciach mieli dużo zapału, a na innych byli już zmęczeni. Musiałyśmy motywować ich, żeby wierzyli w swoje osiągnięcia. Kiedy my miałyśmy zły dzień to role się zamieniały i oni też nas motywowali.

Natalia Grygiel, Teatralia Poznań

Współczesny dekalog
w ramach projektu Druga szansa
Wystąpili:
osadzeni Aresztu Śledczego w Poznaniu
dzieci ze Szkoły Podstawowej w Mrowinie
Koordynacja projektu: Stowarzyszenie Spadochron
Projekt współfinansowany ze środków Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu
Prezentacja: 16 października 2012 roku w Teatrze Ósmego Dnia w Poznaniu