Huk bomb i cygańska pieśń – dwa światy w Capitolu (Liżę twoje serce)

Huk bomb i cygańska pieśń – dwa światy w Capitolu (Liżę twoje serce)

Choć temat, który wzięli na warsztat wspólnie Agnieszka Glińska i Tomasz Man może wydawać się pretekstem do snucia wyłącznie ponurych, poważnych refleksji, najnowszy spektakl Teatru Muzycznego Capitol Liżę twoje serce dostarcza całkiem sporo musicalowej rozrywki. O jej wysoki poziom zadbali świetni warsztatowo artyści oraz twórcy ciekawej, splecionej z różnorakich gatunków muzyki. Do tego swoje trzy grosze dorzucił autor tekstów piosenek, co wcale nie jest ani sztuką łatwą, ani powszechnym zjawiskiem – teksty Marcina Januszkiewicza należą do wyjątkowo udanych. Śledząc wydarzenia rozgrywające się na scenie można się chwilami pogubić, a nawet odnieść wrażenie, że pogubiła się reżyserka, ale finalnie wszystkie puzzle trafiają na swoje miejsca i spektakl tworzy spójną ( z małymi wyjątkami) – choć nieco szaloną  – opowieść.

Tekst Tomasza Mana ma dwoisty charakter – z jednej strony przybliża historię powojennego Wrocławia, z dbałością o szczegóły geotopograficzne z tamtego okresu, a z drugiej w dosadny, nieomal bezpośredni sposób komentuje wydarzenia bieżące. To zestawienie rozgrywa się na kanwie opowieści o Cygance (Helena Sujecka), która po zmęczonym wojną mieście poszukuje swojego ukochanego Cygana ze złotym zębem (Artur Bocheński). Jej przygody nabierają dynamiczności w miarę jak spotyka na swej drodze przeróżnych ludzi. Wpierw zdobywa jednak towarzyszkę podróży w postaci Dziewczyny (Ewa Szlempo), którą wcześniej wybawia z opresji, a następie obie odwiedzają miejsca takie jak szaber-plac, zoo, wrocławski Rynek czy Plac Wolności. Poszukiwania przebiegają dość chaotycznie, a napotkani ludzie przeważnie pojawiają się tylko po to, by wykonać kolejny song i zniknąć z całej historii równie nagle, jak się wcześniej w niej znaleźli. W taki sposób prezentowana jest postać Prezydenta Miasta (Emose Uhunmwangho), który odśpiewuje pieśń o mieście dobrych ludzi. To jeden z tych momentów, w których zawieszona zostaje gonitwa za Cyganem mająca w przeważającej części wydźwięk dość karykaturalny i komediowy, a w jej miejscu pojawia się element nostalgii. Przepaść, która dzieli te dwa światy i fakt, że nie zostajemy na tę zmianę klimatu w żaden sposób przygotowani, pozostając wciąż w atmosferze przerysowanych choreografii i satyrycznych tekstów Cyganki, sprawia że te wyjątkowe sceny zupełnie nie przystają do reszty, która jest rozbuchana i szalenie barwna. Reżyserka lawiruje pomiędzy tym, co chciałaby mówić na serio i wprost, a swobodną metaforyką i scenkami rodem z komiksu czy kabaretowego skeczu. Do drugiej – dużo liczniej reprezentowanej w spektaklu grupy – należą te momenty, w których Glińska na przykład zakłada aktorom maski zwierząt z zoo lub cała narracja staje się w pewnym momencie surrealistyczną „zupą z głowy żyrafy” –  bo takie właśnie przykładowe motywy i tematy towarzyszą refleksji o wykluczeniu. Analogiczna sytuacja rozgrywa się w scenie z udziałem Starej Cyganki (w tej roli Justyna Szafran), która śpiewa wiersz „Przychodzę do was” Papuszy, w tłumaczeniu Jerzego Ficowskiego. Przejmująca pieśń zostaje zepchnięta do roli przerywnika w głównej historii i dodatku do wiodącego problemu, jakim jest zaginięcie Cygana ze złotym zębem. Ukochany w końcu odnajduje się, lecz nie jest to powód do rozegrania happy endu – bierze on sobie bowiem za żonę inną kobietę, łamiąc tym samym serce biednej Cygance.

Spektakl Liżę twoje serce choć nie do końca osiąga tematyczną i kolorytową spójność, przynosi wiele ciekawych, dobrze zagranych epizodów. Jako te najbardziej widowiskowe i pozwalające aktorom rozwinąć na scenie skrzydła wymienić można wątek z udziałem lwowskiej rodziny oraz motyw teatralnej kariery Cyganki i Dziewczyny. Wplecenie w historię kwestii estradowego debiutu staje się przyczynkiem do rozegrania finału z gatunku „teatru w teatrze” oraz do podziwiania aktorskich umiejętności Poli Błasik w roli żydowskiej aktorki. Natomiast spotkanie Cyganki i Chłopaka ze Lwowa (świetny Mateusz Bieryt) pozwala, dzięki komediowemu zabarwieniu całej lwowskiej rodziny, rozładować napięcie, które wcześniej zbudowane zostało w scenach z prowadzonymi na egzekucję zwierzętami z ogrodu zoologicznego.

Liżę twoje serce, mimo że w swej lwiej części odsyła nas do problemów związanych z poszukiwaniem ukochanego, a twórcy chętnie serwują widzom absurdalne historie – na przykład wspomniane wcześniej gotowanie zupy z głowy żyrafy – pozostawia zadziwiająco dużo pytań, jak na tak lekki w odbiorze spektakl. Dzieje się to zapewne za sprawą bardzo mocnych scen „na serio”, które chociaż zdarzają się w tym musicalu rzadko, wywierają duży wpływ na wydźwięk całego widowiska. Nie wydaje się jednak, by twórcy mogli to przewidzieć i by taki efekt był celowym zabiegiem – dysproporcja oglądana na scenie jest zbyt wyraźna i dotkliwa. Dwoistość spektaklu może być jego wadą, ale i zaletą – ja wierzę, że będzie tą drugą, i że każdy będzie mógł obejrzeć w Capitolu dokładnie to, co chce zobaczyć – musicalową farsę lub budzącą strach o jutro refleksję. Ja podążam za głosem  Uhunmwangho i Szafran, porzucając feerię barw na rzecz czarno-białych klisz mówiących wiele o historii Wrocławia i o jego przyszłości.

 

Katarzyna Mikołajewska, Teatralia Wrocław

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 178/2016

 

Teatr Muzyczny Capitol

Liżę twoje serce

Tomasz Man, Agnieszka Glińska

reżyseria: Agnieszka Glińska

muzyka: Mariusz Obijalski i Marcin Januszkiewicz

teksty piosenek: Marcin Januszkiewicz, „Pieśń starej Cyganki”: Bronisława Wajs – Papusza

aranżacje: Mariusz Obijalski

kierownico muzyczne: Adam Skrzypek

scenografia i kostiumy: Magdalena Maciejewska

choreografia: Weronika Pelczyńska

reżyseria światła: Katarzyna Łuszczyk

wizualizacje: Tomasz Dobiszewski

obsada: Helena Sujecka, Ewa Szlempo, Artur Bocheński, Justyna Szafran, Maciej Maciejewski, Emose Uhunmwangho, Agnieszka Oryńska-Lesicka, Błażej Wójcik, Mateusz Bieryt, Pola Błasik, Artur Caturian, Modest Ruciński, Patryk Szwichtenberg, Maciej Musiałowski, Klaudia Waszak, Adrian Kąca, Mikołaj Woubishet, Bartosz Picher, Bożena Bukowska, Alicja Kalinowska, Maja Lewicka, Bogna Woźniak-Joostberens, Piotr Małecki, Błażej Wójcik, Michał Zborowski,

orkiestra: Adam Skrzypek, Dariusz Kaliszuk, Michał Polak, Wojciech Buliński, Sebastian Skrzypek, Maciej Popów, Maciej Mazurek, Jacek Berg, Beata Wołczyk, Magdalena Księdzyna, Dagmara Karkulowska, Dariusz Wołczyk, Katarzyna Płachta-Styrna, Emilia Danilecka, Urszula Kopijkowska, Piotr Hałaj, Piotr Kosiński, Marcin Wołowiec, Artur Tomczak, Tomasz Pruchnicki, Robert Kamalski, Marek Kubiszyn, Aleksander Kobus, Adam Lepka.

premiera: 8 października 2016

fot. Grzegorz Gołębiowski

Katarzyna Mikołajewska – rocznik 89. Absolwentka kulturoznawstwa ze specjalnością krytyka artystyczna. W teatraliach od 2010 roku. Recenzuje spektakle także dla artPapieru, Czasu Kultury i redaguje dział Teatr w „2Miesięczniku. Piśmie ludzi przełomowych”. Kiedy nie przesiaduje we wrocławskich teatrach lubi uprawiać turystykę teatralną, choć żałuje, że wciąż nie ma na to zbyt mało czasu.