Niezwykły spektakl Stanisławy Celińskiej w Teatrze Imka

Już 19 maja warszawscy widzowie będą mieli okazję obejrzeć Stanisławę Celińską w głębokim i bardzo osobistym monodramie Hiob. W spektaklu aktorka przedstawi swoją interpretację Księgi Hioba oraz Pieśni i Trenów Jana Kochanowskiego.

Stanisława Celińska od wielu lat szuka swojej własnej interpretacji Księgi Hioba. Jak sama podkreśla, za każdym razem zagląda w coraz głębsze zakątki samej siebie, a to co ukazuje widzom jest bardziej pokorne i zbliżone do prawdy o Hiobie. Po raz pierwszy zmierzyła się z tym tekstem w 1984 roku, a premiera spektaklu miała miejsce w dniu pogrzebu ks. Jerzego Popiełuszki. Zadanie wydawało się karkołomne, bo wymagało stworzenia obrazu Hioba przez kobietę, a dodatkowo oznaczało zmierzenie się z trudnymi słowami, wymagającymi od aktora wielkiego skupienia, a także pochylenia się nad własnym wnętrzem. Po premierze, Stanisława Celińska jeszcze kilka lat wcielała się w biblijnego Hioba, a pomagał jej w tym Tomasz Bajerski, autor muzyki wykorzystywanej w spektaklu. Przy wznowieniu spektaklu padł pomysł, aby rozszerzyć nieco scenariusz. Chociaż połączono z pozoru nie mające z sobą nic wspólnego teksty, to Stanisława Celińska po raz kolejny zadziwiła własną interpretacją tych dwóch historii. Księga Hioba, Pieśni i Treny Kochanowskiego – złączone w jednym programie poetyckim wzmacniają się wzajemnie, tworząc wyrazisty obraz cierpienia człowieka. Pieśni są wobec Trenów tym, czym pierwotne szczęście Hioba wobec jego upadku. Hiob i Kochanowski żyli w poczuciu harmonii i porządku zbudowanego przez sprawiedliwego Boga. Ich szczęście jest tak pełne, że, podobnie jak w greckiej tragedii, strata wywołuje ponadprzeciętne cierpienie. Człowiek samotny, złamany bólem i nade wszystko pytający: dlaczego? Forma monodramu obrazuje to opuszczenie, w którym człowiek zostaje tylko z własnymi pytaniami w ciemności.

O Stanisławie Celińskiej, nie raz mówiono, że w każdym spektaklu rodzi się na nowo. Nie inaczej jest w „Hiobie”, w którym aktora kreuje swoją postać od nowa. Zrywa ze wszystkimi swoimi dotychczasowymi wcieleniami, ukazując widzom postać pełną pokory, która godzi się ze swym losem. Odwojuje się jednocześnie do historii swojego życia, wielu prób, na które była wystawiana, upadku i cudu jakim było dla niej uwolnienie się od nałogu.

Chociaż do końca sezonu zostało zaledwie kilka tygodni, to Teatr Imka, przygotował dla swoich widzów jeszcze wiele ciekawych spektakli. W maju i czerwcu na scenie będzie można po raz kolejny zobaczyć Iwonę Bielską i Mikołaja Grabowskiego w spektaklu „Kto się boi” na podstawie dramatu „Kto się boi Virgii Woolf”. Ponadto pojawi się także Jan Peszek w „Wejściu smoka”, przygotowanym przez Teatr Łaźnia Nowa.

 

Kontakt dla mediów

Karolina Zawalska

mail. karolina.zawalska@teatr-imka.pl,

kom. 664 031 366