Hagiografia von Bingen (Von Bingen. Historia prawdziwa)

Hagiografia von Bingen (Von Bingen. Historia prawdziwa)

Wiele propozycji repertuarowych dotyczy biografii znanych osób. W teatrze znalazło się miejsce dla Marylin Monroe, Edith Piaf czy Jackie Kennedy. Tymczasem Teatr Czarny Kwadrat i Teatr Gdynia Główna proponują zamiast biografii, hagiografię. Na scenicznych deskach pojawia się katolicka. święta ikona średniowiecznej (pop)kultury, Hildegarda von Bingen, mistyczka i kompozytorka.

Spektakl spina wyraźna klamra – powtarzająca się scena rozmowy dwóch siostrzyczek zakonnych na temat dziwnego stanu przeoryszy Hildegardy w świetle latarki. Zanim się zapali, zostają podjęte trzy próby zapalenia zapałki – komediowy chwyt rodem z slapstickowej proweniencji. Umowną oś stanowi „Koniec wątku Jutty”, czyli śmierć przeoryszy i sukcesja Hildegardy, dzielą wyraźnie spektakl na połowy „przed” i „po”.

„Przed” widzimy ciało półnagiej dziewczyny, na końcu, zamiast niej, ciemny habit przewiązany kawałkiem sznurka. Wydaje się, że to obrazowa metafora procesu redukcji człowieka do persony (ikony kulturowej), w tym wypadku Hildegardy von Bingen żyjącej w XII wieku do katolickiej świętej, patronki językoznawców i naukowców.

Opozycje budowane są zresztą bardzo konsekwentnie, z ironicznym dystansem i humorem. Nieustannie podkreśla się dychotomie, zestawia osobowości oraz idee na zasadzie kontrastu. Dualizm ciała i duszy przekłada się na cielesność i wielokrotne macierzyństwo Mechtild (matki Hildegardy) i duchowe powołanie (czy raczej dziwne i niewygodne objawienia) Hildegardy. Wyraźna opozycja rysuje się między Juttą, ascetką, składającą śluby milczenia, a Hildegardą, mistyczką, wielbiącą Boga za pomocą muzyki.

Całość dodatkowo scala postać kronikarza – wodzireja, który tańcząc, nadzoruje następujące po sobie sceny i sekwencje muzyczne. Muzyka von Bingen wybrzmiewa obok rock&rolla i muzyki klasycznej. Obok wykonywanych na żywo pieśni Hildegardy, kościelnego zawodzenia o szukaniu najwygodniejszej pozycji ciała w kościele, pojawia się komiczny balet myszkujących po klasztorze zakonnic i choreografia rodem z Zakonnicy w przebraniu.

Może razić dysproporcja między mocno rozwiniętym wątkiem ciała a lirycznymi monologami Hildegardy.. Może niepokoić żonglowanie komediowymi chwytami, ale nie musi, bo wpisuje się w pophistorię Hildegardy. Niektórych może dotykać delikatny antyklerykalizm, a niektórych zawoalowana, feministyczna postawa wobec losu kobiet w mrocznych wiekach średnich. Może, ale nie musi.

Cecylia Pierzchała, Teatralia Trójmiasto
Magazyn Internetowy Teatralia numer 137/2015

Teatr Czarny Kwadrat/Teatr Gdynia Główna

Von Bingen. Historia prawdziwa

scenariusz: Sandra Szwarc

reżyseria: Błażej Tachasiuk

obsada: Anna Ałaj, Karolina Gaffke, Jacek Panek, Małgorzata Polakowska, Piotr Rogalski, Błażej Tachasiuk

premiera 27 marca 2015

fot. Bogna Kociumbas