Gnijące korzenie (Bez ojcowizny)

,,Mieszają z błotem nasze pokolenie, mówiąc, że nic nie jest warte, ale i nasi ojcowie też byli dobrzy!” – ripostuje Sierioża w odpowiedzi na zarzuty Porfirego krytykującego rówieśników syna. Niełatwo odciąć się od przeszłości, tym trudniej, jeśli w okowach trzymają więzy krwi. Rodzinne konflikty, narastające i nierozwiązywane przez lata, powracają jak bumerang w relacjach z innymi.

Sztuka bez tytułu Antoniego Czechowa, choć napisana przez zaledwie dwudziestoletniego dramatopisarza, stanowi nie lada wyzwanie dla teatralnych adaptatorów. Obszerny, wielowątkowy tekst zmusza do radykalnych cięć i, w zależności od wizji reżysera, za każdym razem może opowiadać inną historię.

Judyta Berłowska wychodzi poza najpopularniejsze odczytania skoncentrowane wokół uwodzicielskiej mocy Płatonowa i przygląda się bliżej scenom, które korespondują z drugim tytułem dzieła, nadanym mu prawdopodobnie przez samego autora. Bez ojcowizny to przecież świat oparty na skomplikowanych relacjach rodziców i dzieci. Zaciekły spór międzypokoleniowy nie sprowadza się tu bowiem do prostej opozycji młodzi – starzy. Konflikty mają dużo głębsze podłoże, a brak wzajemnego zrozumienia doprowadza do rozpadu więzi międzyludzkich.

Posiadłość Wojnicewów przypomina nadmorski kurort. Kiedy zajmujemy swoje miejsce na widowni, na leżakach wypoczywają już Anna z Mikołajem. Ubrani w nowoczesne stroje i okulary przeciwsłoneczne, wyglądają na znudzonych swoim towarzystwem. Z niecierpliwością czekają na przybycie pozostałych gości, co po chwili następuje. Kolejne postaci witają się z już zebranymi i wymieniają informacjami po dłuższym niewidzeniu. Pozornie wszyscy cieszą się ze wspólnego spotkania, ale mimochodem pojawiają się drobne niesnaski, które są zapowiedzią późniejszych dialogów. Powitalne konwersacje zamyka niespodziewane pojawienia się syna Porfirego oraz gospodyni zapraszającej na posiłek. Spektakl został wyraźnie podzielony na dwie części. Pierwsza z nich rozgrywa się w ciepły, letni dzień i jest zaledwie preludium tego, co nastąpi po zapadnięciu zmroku. Druga, zaznaczona także przez zmianę dekoracji – rozstawienie półprzezroczystego namiotu – ma miejsce wieczorem. Zmęczeni biesiadnicy, niektórzy także upojeni alkoholem, co jakiś czas opuszczają transparentną konstrukcję i przypadkowo (bądź też zupełnie celowo) spotykają się na rozmowach w cztery oczy. Pełen wyrachowania i cynizmu syn Głagoljewa przekornie rywalizuje z ojcem o względy pięknej generałowej. Aby upokorzyć Porfirego i wyłudzić od niego pieniądze, posuwa się nawet do oszczerstwa. Z kolei Sasza (w tej roli bardzo dobra Agnieszka Bielecka) oraz Nikołaj borykają się z pijaństwem rodzica. Żona Michaiła opiekuje się pułkownikiem Tryleckim i nieświadomie przenosi wzorce z rodzinnego domu do swojego małżeństwa. Doktor zaś zapożycza się u Wengierowicza i wspiera finansowo najbliższych, choć sam popada w coraz większe długi. Od niszczącej relacji ze zmarłym ojcem nie może się też uwolnić Płatonow. Inni uważają, ku jego oburzeniu, że nieboszczyk był dobrym człowiekiem, podczas gdy ten nie interesował się synem i nie dbał o ich wzajemne kontakty, co odcisnęło trwałe piętno na zgorzkniałym i zrezygnowanym nauczycielu.

Ojcowie narzekają na dzieci, potomkowie wstydzą się rodziców. Berłowska kreśli w swoim spektaklu świat ludzi samotnych, uwikłanych w sieć destrukcyjnych powiązań rodzinnych, od których nie sposób się uwolnić. Celowe pominięcie innych wątków pozwoliło autorce w jednoznaczny sposób wskazać i uwypuklić przyczynę wyobcowania Czechowowskich bohaterów. Przemyślana konstrukcja tej inscenizacji oraz bardzo dobra obsada aktorska to niewątpliwe zalety , które przyczyniły się do sukcesu studentki krakowskiej PWST.

Agnieszka Sosnowska, Teatralia Kraków
Internetowy Magazyn „Teatralia”, nr 117/2014

Forum Młodej Reżyserii, 21-23 listopada 2014

Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna im. Ludwika Solskiego w Krakowie

Bez ojcowizny (według Płatonowa A. Czechowa)

reżyseria: Judyta Berłowska

scenografia: Aleksandra Żurawska

muzyka: Dawid Sulej Rudnicki

obsada: Agnieszka Bielecka, Angelika Kurowska, Katarzyna Osipuk, Roman Gancarczyk, Franciszek Gurgul, Krzysztof Grygier, Filip Jasiek, Mateusz Kwiecień, Mateusz Mirek, Kamil Mróz, Michał Nowak, Jacek Romanowski