Fredro w kamaszach (Zemsta)

Fredro w kamaszach (Zemsta)

W ramach uczczenia 120-lecia powstania Teatru Zagłębia w Sosnowcu przygotowano spektakl na podstawie Zemsty Aleksandra Fredry. W ten sposób nawiązano do inauguracji tej sceny, podczas której zagłębiowskiej publiczności zaprezentowano komedię o Cześniku i Rejencie.

Spektakl w reżyserii Adama Nalepy to jednak spojrzenie nie w przeszłość, a w niedaleką przyszłość. Jest rok 2022, a w Polsce trwa stan wojenny. Dwie zwaśnione strony, które dzieli niekompletny mur, z niezwykłą zawziętością i agresją toczą swój sąsiedzki bój. Jego początki są dość niejasne, a uczestnikami sporu są narysowane mocną kreską postaci wśród których prym wiodą niezwykle łatwo wybuchający gniewem Cześnik Raptusiewicz i milczący acz zawzięty Rejent Milczek. Co więcej, w Zemście Nalepy niemożliwe jest końcowe pojednanie zwaśnionych stron. Wacław i Klara, młodzi zakochani, opuszczają zamek, pozostawiając swoje rodziny wśród ogólnej wrzawy i awantury.

Adam Nalepa przygotował ten spektakl we współpracy z dramaturgiem Jakubem Roszkowskim. Jednak z uwagi na to, że przez większą część przedstawienia aktorzy posługują się oryginalnym tekstem Fredry, interwencje dramaturga są mało widoczne i słyszalne. Ciekawie rozwiązano pierwszą scenę, w której odtwórcy ról poszczególnych postaci, przed podniesieniem kurtyny, niczym w teatrze szekspirowskim, witają się z widzami i wprowadzają ich nie tylko w temat historii, którą za chwilę odegrają, ale również prezentują „swoje” postaci oraz ujawniają stosunek do tekstu (a zwłaszcza kwestii wygłaszanych „wierszem”).

Przejawem gry z oryginalnym tekstem jest również rozpisanie roli Papkina na czterech aktorów. W zależności od tego, jakie cechy usposobienia w danej części dramatu wykazywał fredrowski lew północy, postać jest grana przez aktora obdarzonego charakterystycznym dla niego emploi. Rozpoczynający grę z fredrowską postacią Papkina Grzegorz Kwas kreuje postać pełnego dumy samochwały, a zastępujący go Aleksander Blitek buduje swojego bohatera jako hardego acz sentymentalnego mężczyznę, który chce zdobyć serce Klary. Z kolei Papkin Michała Bałagi to pełen sprytu, ale również chciwości człowiek o artystycznej duszy. Natomiast ostatnie z wcieleń w wykonaniu Agnieszki Bieńkowskiej zostaje obdarzone zarówno naiwnością, jak i delikatnością charakteru. . poprzez mieszanie kilku dróg interpretacyjnych, jest niejasny, a poprzez do niezrozumiały

Dużo ciekawiej kształtuje się druga część przedstawienia, w której Wacław i Klara pokazują swoje buntownicze oblicza. Co więcej, spór Cześnika i Rejenta wcale nie okazuje się jedynie bezkrwawym pokazem sił dwóch starzejących się właścicieli zamku. To jednak kolejny wątek, który nie został w pełni wykorzystany i rozwinięty. ,

Z uwagi na wprowadzony przez reżysera kontekst wojenny, nie dziwią kostiumy, w których dominują kolor khaki i wzór moro. Zostały one zindywidualizowane przez wzgląd na wiek, pozycję i charakter każdego z bohaterów. Jedyną osobą, której nie obowiązuje militarny styl jest Podstolina. Jej krzykliwe w barwie stroje doskonale podkreślają nie tylko walory fizyczne, ale również jej trzpiotowatość i nadpobudliwość. Warto przy tym zwrócić uwagę na minimalistyczną scenografię Macieja Chojnackiego, którą tworzą ustawione w półkolu podświetlane panele. To one w znacznej mierze kształtują wizualny wymiar spektaklu, budując nie tylko nastrój, ale również kontekst (tj. biało-czerwone pasy nawiązujące do polskiej flagi).

Mur dzielący Cześnika i Rejenta staje się symbolem podziału Polaków, którzy pomimo kryzysowej sytuacji, w jakiej znajduje się ich ojczyzna, nie potrafią wznieść się ponad sąsiedzkie spory. Jak więc ma się do tego nasza katolicka wiara? Do tego kontekstu reżyser nawiązuje poprzez podawaną z głośników modlitwę, która otumania i wstrzymuje postaci w bezruchu. Z jednej strony przywodzi skojarzenia z wezwaniem wiernych do modlitwy z minaretu, a z drugiej – z chocholim tańcem z dramatu Stanisława Wyspiańskiego. Takie połączenie nie daje nadziei na zmiany – skłonność Polaków do waśni i ich zacietrzewienie wydają się nieprzemijające i są ważniejsze niż dobro kraju. Szkoda tylko, że tak mocne przesłanie grzęźnie w niekonsekwentnie poprowadzonej reżyserii..

Magdalena Czerny-Kehl, Teatralia Śląsk
Internetowy Magazyn Teatralny „Teatralia”, numer 193/2017

Teatr Zagłębia w Sosnowcu
Aleksander Fredro
Zemsta
reżyseria: Adam Nalepa
dramaturgia: Jakub Roszkowski
scenografia i kostiumy: Maciej Chojnacki
choreografia: Wiola Fiuk, Patryk Gacki
występują: Maria Bieńkowska, Agnieszka Bieńkowska, Edyta Ostojak, Michał Bałaga, Aleksander Blitek, Przemysław Kania, Grzegorz Kwas, Zbigniew Leraczyk, Wojciech Leśniak, Tomasz Muszyński, Andrzej Śleziak, Sebastian Węgrzyn
oraz: Beata Deutschman, Kamil Bochniak, Krzysztof Korzeniowski, Andrzej Rozmus
statyści: Rafał Chojecki, Sebastian Dąbek

premiera: 11 lutego 2017

fot. M. Stobierski