Elektroluxs, semityzm i komunizm (Śmierć pięknych saren)

Elektroluxs, semityzm i komunizm (Śmierć pięknych saren)

Śmierć pięknych saren w reżyserii Jana Szurmieja to adaptacja zbioru opowiadań autobiograficznych Oty Pavla dokonana przez Pawła Szumca. Książka jest jednym z najbardziej znanych w Polsce dzieł literatury czeskiej. Utwór przedstawia losy żydowskiej rodziny z Czech w pierwszej połowie XX wieku.

Bohaterowie sztuki to nietuzinkowe osobowości. Tatuś, pan Leon Popper (Henryk Rajfer) jest pechowym sprzedawcą. Jak przystało na Żyda, poszukuje dochodowych interesów, lecz jego starania zwykle idą na marne i w swych poczynaniach przypomina Don Kichota. Jego zapędy dzielnie znosi żona Herminia (Ewa Tucholska),”żona męża swego”, matka trzech synów i kobieta o dużej cierpliwości – również do obiektu westchnień męża. Małżeństwo Irmy (Monika Chrząstowska) i Franciszka (Marek Węglarski) Koralików to przykład nowobogackich bywalców towarzyskich spotkań. On to człowiek sukcesu, dyrektor generalny firmy Electrolux, ona – znudzona życiem dama. Między nimi jest artysta malarz, Vratislav Nechleba (Piotr Chomik), profesor Akademii. W zasadzie to mogłaby być komedia, gdyby spokojnego życia rodziny nie przerwał wybuch II wojny światowej.

Piętno wojny bardzo mocno odcisnęło się na psychice Oty (Piotr Sierecki), syna państwa Popperów. Jest on narratorem opowieści, ale bierze równiez udział w akcji. Co ciekawe, raz jest dzieckiem, a już chwilę później mężczyzną. Kluczem do zrozumienia tej postaci staje się jej biały, szpitalny strój – symbol osoby chorej, obłąkanej. Nie jedynej, jak się okazuje, w tym spektaklu. Holokaust tworzy tło przedstawienia. Od Oty dowiadujemy się, że synowie Popperów trafili do obozów pracy. Szczęśliwie chłopcy jednak ocaleli, być może za sprawą mięsa, które przyniósł im ojciec z lasu.

Rodzina Popperów przeżyła Holokaust dzięki dużej determinacji. Po II wojnie światowej nastał czas wolności, równości i braterstwa, czas komunizmu. Pan Popper uwierzył, że od tej pory nie będzie Żydem, tylko obywatelem. Zaangażował się w działania partii całym sobą. Nowy ład nie przyniósł jednak Żydom upragnionej wolności: już wkrótce zostali ponownie oskarżeni o wszystkie niepowodzenia społeczeństwa.

Śmierć pięknych saren to pełne dobrego humoru widowisko z licznymi elementami muzycznymi przygotowanymi przez Teresę Wrońską. Na pochwałę zasługują liryczne ballady Jaromira Nohavicy o kondycji serca i duszy człowieka, które mądrze i przejmująco podsumowują przebieg przedstawienia. Tym razem Szurmiej nie zmienia jednak spektaklu w musical, ale serwuje dzieło pełne plastycznych obrazów. Bawi się z widzem we wspólne projektowanie przedstawienia, a przez oszczędność rekwizytów pobudza wyobraźnię.

Łyżką dziegciu jest, niestety, przestrzeń spektaklu: szczególnie mała scena ze ściśniętymi krzesełkami, gdzie widzowie siedzą jeden na drugim. Sztuka została niejako stłamszona, ale dla doborowej obsady oraz Szurmieja i jego inscenizacji Śmierci pięknych saren warto wybrać się do Teatru Żydowskiego.

 

Paulina Makar, Teatralia Warszawa
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 155/2015

Teatr Żydowski w Warszawie

Ota Pavel

Śmierć pięknych saren

reżyseria: Jan Szurmiej

tłumaczenie: Andrzej Czcibor-Piotrowski

adaptacja: Paweł Szumiec

opracowanie muzyczne: Teresa Wrońska

obsada: Piotr Chomik, Monika Chrząstowska, Henryk Rajfer, Piotr Sierecki, Monika Szoszka, Dawid Szurmiej, Ewa Tucholska, Marek Węglarski

premiera: 30 września 2015

fot. Andrzej Wencel

 

Paulina Makar – rocznik 1989, mgr filologii polskiej Uniwersytetu Rzeszowskiego. Miłośnik literatury i teatru. Aktualnie warszawski słoik i pracownik gazety branżowej.