Dziesięć przypadkowych dramatów (Thirty-six Dramatic Situations)

Dziesięć przypadkowych dramatów (Thirty-six Dramatic Situations)

W ilu dramatycznych sytuacjach może znaleźć się człowiek? George Polti stwierdził, że dokładnie w 36 i napisał o tym książkę: The Thirty-Six Dramatic Situations. Wyliczając kolejne rodzaje takich okoliczności autor wymienił i opisał po krótce przebieg oraz charakterystyczne cechy czy uczestników danego zdarzenia. Z kolei Anna Romanovà skojarzyła to zestawienie z możliwymi wynikami rzutu dwiema kostkami do gry – tych również jest dokładnie 36. Wykorzystując tę zbieżność reżyserka, a zarazem aktorka, stworzyła niezwykle intymny, przeznaczony jedynie dla dziesiątki widzów spektakl, na którego losowy przebieg ma wpływ liczba oczek na kościach wyrzucanych przez każdego z uczestników pokazu.

Academy of Performing Arts in Prague – Theatre Faculty na zaproszenie Akademii Sztuk Teatralnych filii we Wrocławiu zaprezentowała na odbywających się właśnie Międzynarodowych Spotkaniach Szkół Lalkarskich METAFORMY spektakl 36 stories. Założeniem przedstawienia jest zaprezentowanie katalogu prawdopodobnych dramatycznych sytuacji, które mogą przytrafiać się człowiekowi. Chociaż autorka spektaklu przygotowała się na wszystkie spośród 36 zaproponowanych przez Poltiego scenariuszy, ostatecznie odegrała tylko dziesięć wariacji – o tym, które z nich pokazane będą na scenie decydował ślepy los. . Każdy z dziesięciu widzów kolejno rzuca dwiema kostkami – większą w kolorze białym oraz drugą – małą i czarną. Wyrzucone liczby miały swoje odzwierciedlenie w wyrysowanym schemacie, odpowiadającym kolejnym rzędom i kolumnom konstrukcji 36 kwadratowych okienek. Okienka zostały umieszczone wewnątrz drewnianej skrzyni, która stanowi pole gry, a w jednym z jej drzwiczek znajduje się wspomniany schemat, na drugim zaś skrzydle – malutkie lusterko. Wewnątrz każdego z okienek spoczywa tajemniczy przedmiot, przy czym we wszystkich kwadratach jest to zupełnie inny rekwizyt, który w czasie inscenizowania kolejnych dramatycznych scenek zastępować ma głowę animowanej przez aktorkę lalki.

Lalka w wyjściowej formie pozbawiona została głowy, a o tym, co ją w danej scence zastąpi decydują wylosowane liczby na kostkach – aktorka odlicza liczbę rzędów oraz liczbę kolumn w oparciu o ilość wyrzuconych oczek, a następnie na schemacie skreśla kredą odpowiednie pole. Przy pomocy sporej wielkości szczypiec Anna Romanovà wyciąga kolejne głowy, by następnie nałożyć je tułów lalki i przedstawić scenkę odpowiadającą danej dramatycznej sytuacji. Charakter scenki jest ściśle związany z tym, jakie wykończenie wybrano dla drewnianej marionetki. Może to być wielki piankowy marshmallow, podpalony przy użyciu świeczki, który po chwili pęka i żarzy się na oczach widzów. Innym razem, gdy na tułów nabita zostaje makówka, marionetka trzęsie się w szaleńczym tańcu, któremu towarzyszy wysyp nasion maku z wnętrza główki. W kolejnej odsłonie lalka dźwiga na szyi ugotowane na twardo jajko, a aktorka powoli obiera je ze skorupki. Każdej zmianie głowy towarzyszy seria rytualnych czynności, które wykonuje Romanovà wylosowanie liczb, skreślenie odpowiedniego pola na tablicy, moment wahania, czasem konsultacja z widzami, czy wybrane zostało właściwe pole, sięgnięcie po szczypce, wyciągnięcie głowy, a wreszcie nasadzenie jej na lalkę. Po zakończonej scence następuje także uprzątnięcie pola gry – sypkie przedmioty zostają zamiecione miniaturową miotełką, a mokre ślady (na przykład wtedy, gdy głowę zastępuje balon z wodą lub cytryna) starte ściereczką.

Aktorka pogrążona jest w milczeniu podczas całego pokazu, co potęguje jeszcze wrażenie intymności osiągnięte z powodzeniem już i tak poprzez bardzo kameralne grono widzów, ciasną przestrzeń, w której znajduje się stolik z drewnianą skrzynką oraz krzesła widowni. Oprócz stołu, na którym przed otwartą skrzynią rozgrywane są kolejne etiudy, za plecami aktorki znajduje się drugi stolik z ustawionymi na nim intrygującymi przedmiotami. Tylko niektóre z nich znajdują zastosowanie w wybranych scenach, bezużyteczność pozostałych zapewne świadczy o tym, że były one przeznaczone do tej dramatycznej sytuacji, która akurat w tym pokazie nie została wylosowana. Niepowtarzalność i nieprzewidywalność tego spektaklu to jednak tylko niektóre z elementów świadczących o jego unikatowości i wyjątkowości. Ściśle zaprojektowana forma ma bowiem bezpośredni związek z metaforycznym sensem 36 dramatycznych scenek. Tym, jak przedstawienie zostało pomyślane autorka zwraca uwagę na swoistą równoległość możliwych do ziszczenia się scenariuszy, a co za tym idzie – na wpisaną w istnienie przypadkowość . Aktorka prezentuje tylko 10 wylosowanych dramatów, ale gdzieś tam, w podzielonej na okienka skrzyni ukryte są jeszcze dramaty, niebędące udziałem widzów akurat tego pokazu, ale być może odbędą się one już w trakcie kolejnego przedstawienia.

Projekt wymyślony i zaprezentowany przez Anna Romanovà budzi zachwyt ze względu na stuprocentowe dopracowanie prostej, choć wcale nie banalnej, wizji jednostki w obliczu dostępnego wachlarza emocji i zdarzeń rozgrywających się w jej życiu. Aktorka bardzo wnikliwie opracowała zagadnienie przybliżone przez George’a Polti’ego i przełożyła go na język teatru lalkowego, tworząc przy tym zdumiewający, wyjątkowo kameralny pokaz, bazujący na zagadkowych, nieoczywistych skojarzeniach. W krótkim, półgodzinnym spektaklu każda z oglądanych scenek wzbudzać mogła zupełnie inne emocje, a więc autorka projektu zmieściła w nim aż dziesięć różnych poruszeń. Można wysnuć z tego wniosek, że jeśli rzeczywiście istnieje dokładnie 36 dramatycznych sytuacji w życiu człowieka, to musi odpowiadać im 36 różnych emocji, będących reakcją na rozgrywające się wydarzenia. Piękno 36 stories ujawnia się również w pewnym niedopowiedzeniu i niedokończeniu pokazu – pozostawienie widza tylko z dziesiątką obejrzanych scenek, a przy tym ze świadomością, że pozostało ich jeszcze 26 daje świetne podstawy do snucia refleksji zarówno o tym, co zobaczyliśmy, jak również – a może przede wszystkim – o tym, czego nie widzieliśmy.

 

Katarzyna Mikołajewska, Teatralia Wrocław

Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 207/2017

Academy of Performing Arts in Prague – Theatre Faculty

Thirty-six Dramatic Situations

Reżyseria/autor/obsada: Anna Romanovà

XIII Międzynarodowe Spotkania Szkół Lalkarskich METAFORMY

fot. Grzegorz Góra

Katarzyna Mikołajewska – rocznik 89. Absolwentka kulturoznawstwa ze specjalnością krytyka artystyczna. W teatraliach od 2010 roku. Recenzuje spektakle także dla artPapieru, Czasu Kultury i redaguje dział Teatr w „2Miesięczniku. Piśmie ludzi przełomowych”. Kiedy nie przesiaduje we wrocławskich teatrach lubi uprawiać turystykę teatralną, choć żałuje, że wciąż nie ma na to zbyt mało czasu.