Dzień w Berlinie (KONTRAPUNKT 2013)

Dzień w Berlinie (KONTRAPUNKT 2013)

Nim po lewej, za oknem, mignęło auto Polizei, ktoś po prawej zauważył, że to już zagranica, że wszystko eleganckie. Tegoroczna współpraca polsko-niemiecka zaowocowała sztuką Notizen aus der Küche (Zapiski kuchenne) teatru Schaubühne, w którym powitano nas przejęzyczeniem: „Cieszymy się, że państwo dotarli na czasie”. Spektakl bez wątpienia na czasie, puszczający oko do widza, mającego wrażenie, że sceniczna rzeczywistość jest jego rzeczywistością, a aktorzy odgadują i zdradzają to, co chce zobaczyć.

Następnie przyszła pora na Hamburger Bahnhof, do którego akcent teatralny wkradł się przypadkowo w postaci zwiedzającego muzeum Andrzeja Chyry. Obecna ekspozycja, poza typową kolekcją, wzbudza zainteresowanie (choć już bez Chyry) również ze względu na umiejscowienie jej części w dawnym i wciąż na taki stylizowanym dworcu kolejowym. W drodze powrotnej, w autokarze, doszły mnie słuchy, że z zamykającej ten dzień sztuki Sklaven (Niemolnicy) ktoś by chętnie zrezygnował na rzecz dłuższego pobytu w Hamburger Bahnhof. Wspomniany spektakl, wystawiony w Deutsches Theater, chociaż wywołuje skrajne emocje absurdalną interpretacją wątków politycznych i szokującą, bezwstydną inscenizacją, wart  jest jednak poświęcenia mu uwagi. 18 kwietnia to także data rozpoczęcia w Berlinie Festiwalu Filmu Polskiego film POLSKA 2013.

Przypadki i nieprzypadki tego dnia pozwoliły poczuć się w Berlinie jak w domu, na czasie, w miłej atmosferze – przy kawie, winie i dużej ilości współczesnej muzyki, również tej odtwarzanej w muzeum. Za podsumowanie niech posłużą ostatnie wypowiedziane w Sklaven słowa: „Uroczy wieczór”.

Kinga Cieśluk, Teatralia Szczecin
Internetowy Magazyn "Teatralia" numer 57/2013

XLVIII Przegląd Teatrów Małych Form KONTRAPUNKT 2013