Dziad, baba i bałałajka (Wania. Opowieść o Wani i tajemnicach rosyjskiej duszy)

Dziad, baba i bałałajka (Wania. Opowieść o Wani i tajemnicach rosyjskiej duszy)

Akcja przedstawienia Wania. Opowieść o Wani i tajemnicach rosyjskiej duszy rozgrywa się w baśniowej krainie, którą rządzi krwiożerczy smok .W spektaklu pojawiają się znane z rosyjskiego folkloru postaci dziada i baby oraz cud-dziewczyny. Tutaj jednak sytuacja nieco się komplikuje – główny bohater, Wania, owszem, ratuje swoich braci z brzucha krwiożerczej bestii, lecz nie spotyka się z wdzięcznością. Bracia wrzucają go z powrotem do smoczego brzuszyska. Chłopiec nie ginie, ale zostaje zamieniony w ptaka i w scenie finałowej razem ze swoją ukochaną odlatuje w rodzinne strony. Tak w skrócie wygląda fabuła monodramu w wykonaniu Michaiła Szełomiencewa. To pozornie prosta historia, która na długo zapada w pamięć dzięki ciekawym rozwiązaniom scenicznym i świetnej grze aktorskiej. Szełomiencew snuje swoją opowieść przy pomocy drewnianych figurek i lalek poruszanych za pomocą drutu, pełniąc rolę wszechwiedzącego narratora-opowiadacza. Jego gesty i mimika są na tyle sugestywne, że ożywiają kukiełki i dodają emocjonalnego kolorytu prezentowanym zdarzeniom. Młody aktor przewraca oczami, brzdąka na bałałajce i wykorzystuje cały wachlarz pozawerbalnych dźwięków: chrząka, popiskuje, a nawet miauczy. Gdy naśladuje głos dziada i baby, zmienia ton i tempo mówienia.

Spektakl jest grany w języku rosyjskim z polskimi napisami wyświetlanymi na projektorze z tyłu sceny. Nie ma jednak potrzeby śledzenia tekstu przez cały czas trwania akcji. Brzmienie języka rosyjskiego jest na tyle zbliżone do polskiego, że bez większych trudności można zrozumieć historię opowiadaną przez narratora.

Melodyjność i przystępność większości rosyjskich fraz nie stanowi jednak klucza do tytułowej tajemnicy rosyjskiej duszy. Nie są nim również elementy folkloru rosyjskiego zaczerpnięte z baśni i podań ludowych – wspomniani dziad i baba pojawiający się na scenie w postaci świątków. Niektóre fragmenty mogą być subtelnymi aluzjami do mechanizmów działania socjalistycznego społeczeństwa, na przykład scena, w której Wania dostaje się do wnętrza Smoka. W środku zastaje lunapark, w którym wesoło bawią się jego bracia i pozostali mieszkańcy wioski. Żaden z nich nie chce opuścić przyjemnego więzienia. Również dziwne zakończenie, w którym bohater–oswobodziciel ginie zamordowany przez swoich, to być może mikroaluzja do życiorysów niektórych rosyjskich rewolucjonistów, skazanych przez własną społeczność na ostracyzm. Można snuć domysły. Jedno jest pewne – twórcy przedstawienia wykorzystują naturalne i oszczędne środki wyrazu artystycznego. Właściwa akcja spektaklu rozgrywa się na niewielkim podeście umieszczonym na wydzielonym fragmencie dużej sceny. Taki układ scenografii wymaga od aktora dużej precyzji animowania lalek i umiejętności skupienia na sobie uwagi dorosłej publiczności. Michaił Szełomiencew spełnia powyższe wymagania z nawiązką. Nie zdradza jednak sekretu rosyjskiej duszy. Uważny widz musi odkryć go sam.

Katarzyna Bolec, Teatralia Rzeszów
Internetowy Magazyn „Teatralia”, numer 203/2017

Festiwal Teatrów Ożywionej Formy MASKARADA, Rzeszów 14-19 maja 2017

Karlsson Haus (Rosja, Petersburg)

Wania. Opowieść o Wani i tajemnicach rosyjskiej duszy

reżyseria: Aleksiej Leliawski

scenografia: Aleksander Warchamiejew

muzyka: Leonid Pawlenok

reżyseria światła: Aleksiej Czukanow

obsada: Michaił Szełomiencew

premiera: 29 marca 2017

fot. materiały Teatru Maska